Facebook

Praktyka a teoria – niekończąca się dyskusja

Z:A 88

KATEGORIA: Temat wydania

Od czasu antyku architektura i związane z nią teorie przebyły drogę po licznych meandrach i rozdrożach, szczególnie w XX wieku. Tak jak w starożytnej Grecji poszukiwano harmonii w obszarach estetyki, proporcji i arytmetyki, zgodnie z uznaniem, że konieczne jest stworzenie porządkujących architekturę i rzeźbę teorii oraz reguł, tak również na początku XXI wieku harmonia to naczelny postulat. Nie poszukuje się go jednak w wymiarze estetycznym, chociaż nadal jest on istotny, a w harmonii z całą planetą, postrzeganą jako globalny, konieczny do utrzymania i ochronienia, nasz wspólny ekosystem.

Dyskusje na temat relacji teorii i praktyki w naszej dziedzinie toczą się na łamach czasopism architektonicznych i mediów społecznościowych. Dotyczą one zarówno programów studiów i proporcji. tzw. przedmiotów teoretycznych oraz praktycznych, jak i późniejszego poszerzania doświadczenia praktycznego czy wiedzy teoretycznej w trakcie dojrzałego uprawiania zawodu. Konkluzje tych dyskusji są dość oczywiste i łatwe do przewidzenia. Sprowadzają się do stosunkowo banalnych stwierdzeń, że każda działalność praktyczna w zawodzie architekta winna być wsparta aparatem i instrumentarium teoretycznymi, zaś teoria winna być z kolei mocno osadzona w praktyce projektowej i realizacyjnej. Poprawność takich stwierdzeń nie budzi w pierwszej chwili zastrzeżeń i wydaje się, że trudno o przekonujące odmienne zdania w tej materii. Jednak każde, a w tym przypadku „poprawne politycznie”, poglądy architektoniczne przy szczegółowej analizie okazują się już nie tak oczywiste. Należy tutaj poczynić istotne zastrzeżenie – analizowanie wzajemnych relacji pomiędzy praktyką a teorią w architekturze ma sens jedynie w przypadku odpowiedzialnie i twórczo uprawianego zawodu, a nie wyłącznie czynności balansujących na krawędzi bezrefleksyjnie wykonywanych usług rzemieślniczych. Mechanicznie realizowany klientyzm zamiast dyskusji o relacjach pomiędzy praktyką a teorią wymaga poważnego namysłu nad etyką zawodową. Pierwszą wątpliwość budzi domyślne opozycyjne sytuowanie praktyki i teorii. Warto więc sięgnąć do ogólnych definicji tych pojęć. Według Wikipedii praktyka jest ciągłym powtarzaniem zachowań lub ciągłym angażowaniem się w jakąś czynność w celu jej opanowania lub ulepszenia. W takim ujęciu praktyka architektoniczna polega na wykonywaniu szeregu czynności zmierzających do stworzenia projektu umożliwiającego realizację danego obiektu. Ponieważ czynności te są logicznie ze sobą powiązane, najczęściej jest to pewnego rodzaju proces. Jego metodologia, nawet jeżeli nie jest wprost artykułowana lub w pełni uświadomiona, ma oparcie w teoretycznych podstawach zdobytych w wyniku doświadczenia. Metody kolejnych przybliżeń, iteracji, ideogramów czy też modelu idealnego to powszechnie używane w praktyce projektowej narzędzia. Prace teoretyczne w tym obszarze prowadzone były przez Morrisa Asimowa (1906–1982), a w Polsce profesorów Janusza Dietrycha (1907–2001), Wojciecha Gasparskiego (ur. 1936 r.), Stanisława Latoura (1927– 2007) i Adama Marię Szymskiego (ur. 1944 r.). Interesującą pozycją z ostatnich lat jest dysertacja dr. arch. Henryka Zubla – Myślenie projektowe z 2016 roku. Można jednak zauważyć, że generalnie metodologia projektowa i związane z nią teorie, pomimo powszechnego ich stosowania, nie wzbudzają szczególnego zainteresowania wśród architektów, skupionych bardziej na nowych narzędziach projektowych, jak ostatnio na BIM-e. Następne wątpliwości pojawiają się przy bardziej uważnych rozważaniach nad stroną teoretyczną architektury. Według Wikipedii teoria (z gr. theoría – oglądanie, rozważanie) jest systemem ustalającym relacje między pojęciami, definicjami, aksjomatami i twierdzeniami, co buduje spójny system pojęciowy, opisujący jakąś dziedzinę fizyczną lub abstrakcyjną. Problem pojawia się już na samym początku, ponieważ sama próba zdefiniowania architektury jest utrudniona, według prof. arch. Andrzeja Niezabitowskiego można doliczyć się ponad 2 tysięcy jej definicji. Rozpostarta pomiędzy sztuką, inżynierią a nauką nie wykształciła ona, jak inne dziedziny, jednoznacznych podstaw teoretycznych i aksjomatów. Dlatego też w jej teorii, czy też teoriach, brak jest jednoznaczności, precyzyjności, logicznych powiązań oraz chociażby zarysu kompletności. Teorie architektury nie mają również charakteru ewolucyjnego, lecz jawią się jako różnorodne gałęzie potężnego drzewa. W zasadzie pierwszym i ostatnim w miarę kompletnym traktatem teoretycznym pozostaje O architekturze ksiąg dziesięć Witruwiusza (czyli Marcusa Vitruviusa Pollio), które powstały pomiędzy 20 a 10 roku p.n.e., a zostały odnalezione dopiero w 1415roku w bibliotece klasztoru St. Gallen w Szwajcarii. Pozostałe traktaty i koncepcje teoretyczne, a szczególnie te współczesne, jawią się jako rozległy wielokolorowy patchwork, daleki od całościowego wyczerpania zagadnienia. Być może dlatego współcześnie w architekturze coraz rzadziej konstruowane są koncepcje teoretyczne na rzecz wielokierunkowych badań, nieprowadzących do uogólnień i uniwersalnych wniosków. Tak jak w przeszłości współcześnie działalność architektoniczna ma charakter indywidualistyczny i polifoniczny, podobnie jest z jej teorią i prawdopodobnie nigdy nie zostanie znaleziony, czy też stworzony, jej kamień filozoficzny.
 

il. Piotr Średniawa

POLIFONICZNOŚĆ TEORII W ARCHITEKTURZE

Możliwe jest jednak wyodrębnienie przynajmniej głównych pól, na których prowadzono i prowadzi się prace teoretyczne. W ramach opisywanej relacji ważną rolę odgrywają wspomniane powyżej teorie w zakresie metodologii projektowania architektonicznego, aczkolwiek przez swoje powszechne praktyczne zastosowanie paradoksalnie nie są one postrzegane w kategoriach teoretycznych.

Następnie najbardziej rozpoznaną i kompletną jest teoria stylów i formy architektonicznej – historia architektury aż do czasów współczesnych. Początki systematycznego ujęcia tego kierunku sięgają Giorgia Vasariego (1511–1574), włoskiego historiografa sztuki, architekta i malarza, autora Żywotów najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów z 1550 roku. Ważną pozycją z tego okresu jest traktat O pięciu porządkach w architekturze Jacopa Barozziego da Vignoli (1507–1573), włoskiego architekta i teoretyka architektury. Bardzo duże zasługi w badaniach renesansu i baroku oraz transformacji tych stylów mają szwajcarscy historycy sztuki –Jacob Burckhardt (1818 –1897) i Heinrich Wölfflin (1864–1945). Ostatnim w miarę kompletnie uporządkowanym dziełem obejmującym początki modernizmu i jego rozwiniętą fazę jest klasyczna i monumentalna pozycja ucznia Heinricha Wölfflina – Sigfrieda Giediona (1888–1968) – Przestrzeń, czas i architektura. Badaniem i opisaniem, stosunkowo krótkiego kierunku, postmodernizmu zajmował się w latach 70. i 80. amerykański teoretyk kultury Charles Jencks (1938–2019) – autor głośnej książki The language of post – modern architecture. Oprócz dzieł obejmujących duży zakres historii architektury powstała, i powstaje, ogromna liczba prac monograficznych, dotyczących regionów, miast i pojedynczych obiektów. Znacznie poszerzają one wiedzę w tym zakresie. W Polsce zarówno teoriom, badaniom, jak i popularyzowaniu poświęcili się m.in. profesorowie Tadeusz Broniewski (1894–1976), Czesław Witold Krassowski (1917–1985), Adam Miłobędzki (1924 –2003) i Wiktor Zin (1925–2007). W najmniejszym stopniu rozpoznana jest architektura Polski XIX w., co związane jest z okresem zaborów, i lekceważeniem jej wartości aż do lat 70. XX wieku. Próbę klasyfikacji stylistyk architektury polskiej od końca pierwszej wojny światowej do czasów współczesnych przedstawił prof. arch. Krzysztof Ingarden w swoich wystąpieniach konferencyjnych i pracach publikowanych w profesjonalnych czasopismach. Podejmowane są również systemowe opracowania architektury z okresu PRL, m.in. przez historyczkę sztuki Annę Cymer, a na Śląsku przez dr. arch. Ryszarda Nakoniecznego. Ta księga historii architektury pozostaje otwarta, z czasem dopisywane będą do niej kolejne rozdziały.

Odmienne od historycznej metodologii są teorie dotyczące dzieł architektonicznych, najczęściej o autorskim charakterze. Pomimo braku źródeł pisanych, na podstawie badań zachowanych starożytnych budowli można stwierdzić, że bardzo silne powiązanie praktyki architektonicznej z warstwą teoretyczną cechowało architekturę starożytnej Grecji. Poszukiwania harmonii w proporcjach opartych na złotym podziale, wykształcenie porządków architektonicznych oraz rygorów i zasad w kreowaniu architektury miało, w zakresie teoretycznym, aż do współczesności największy wpływ na architekturę europejską. Fundamentalną pozycją w okresie nowożytnym są I quattro libri dell’architettura Andrei Palladia (1508–1580) włoskiego architekta i teoretyka, którego udział w kształtowaniu naszej dziedziny można obserwować aż do XX w. Przełom stylistyczny modernizmu, odrzucający całkowicie historyczne wątki, zaowocował również nową warstwą teoretyczną. Liczne artykuły, książki czy wykłady Waltera Gropiusa (1888–1969), Le Corbusiera (1887–1965) czy Franka Lloyda Wrigta (1867–1959 ) w powiązaniu z ich twórczością praktyczną wyznaczyły w architekturze zupełnie nowy kierunek. W zakresie teoretycznym ważne były również koncepcje urbanistyczne, takie jak Plan Voisin Paryża z 1925 roku Le Corbusiera i Broadacre City Franka Lloyda Wrighta, które mocno odcisnęły się na modernistycznej urbanistyce. Równie ważne były uniwersalne poszukiwania teoretyczne, takie jak koncepcja Modulora Le Corbusiera, będąca uniwersalną antropometryczną skalą, wyprowadzoną ze złotego podziału i z ciągu Fibonacciego. W zakresie teorii istotną rolę odegrała również działalność Bauhausu, założonego w 1919 roku w Weimarze, a następnie w 1925 roku przeniesionego do Dessau.

W latach 70. i 80. XX wieku na fali rewizji i krytyki modernizmu powstało wiele opracowań teoretycznych wpisujących się w nowo powstającą stylistykę postmodernizmu. Za ich początek można uznać książkę amerykańskich architektów – Roberta Venturiego (1925–2018), Denise Scott Brown (ur. 1931 r.) i Stevena Izenoura – Learning from Las Vegas (pol. Ucząc się od Las Vegas) z 1972 roku oraz ich działalność twórczą i teoretyczną. W ramach tej stylistyki powstały liczne teoretyczne opracowania niemieckiego architekta Oswalda Mathiasa Ungersa (1926–2007) i luksemburskiego architekta Roba Kriera (ur. 1932 r.) w zakresie typologii zabudowy miejskiej, które znalazły odzwierciedlenie w realizacjach nie tylko tych projektantów. Równie ważne były teoretyczne opracowania amerykańskiego architekta Petera Eisenmana (ur. 1932 r.) początkowo osadzone w tej stylistyce, a następnie eksplorujące zagadnienia dekonstrukcji w ramach transfiguracji formy architektonicznej. Duży wpływ na architekturę końca XX w. miała działalność holenderskiego architektka Rema Koolhaasa (ur. 1944 r.), który integralnie łączy swoją twórczą działalność praktyczną z rozważaniami teoretycznymi (jedna z jego najważniejszych publikacji to S, M, L, XL z 1995 roku). Teoretyczne – acz kontrowersyjne – prace, obejmujące kierunki architektury parametrycznej i foldingu, prowadzi niemiecki architekt Patrik Schumacher (ur. 1961 r.), partner zmarłej Zahy Hadid. W Polsce do dzisiaj fundamentalną pozycją jest wydana w 1962 roku praca prof. arch. Juliusza Żórawskiego O budowie formy architektonicznej. Interesującą pozycją w tym zakresie jest książka Romualda Loeglera – Z porządku uwolniona forma z 2001 roku, w której autor analizuje swoją twórczość w aspekcie estetyki geometrii.

Wspólną cechą tych prac dotyczących w głównej mierze formy, typologii i morfologii obiektów architektonicznych jest budząca zainteresowanie duża atrakcyjność, jednak relatywnie szybko nabierają one wymiaru tylko dokumentacyjno-historycznego.

Stosunkowo nową dziedziną są badania jakościowe obiektów architektonicznych, zapoczątkowane w latach 60. w USA, a następnie rozwijane w Wielkiej Brytanii, i Holandii i innych krajach europejskich. Umożliwiają one zarówno w miarę obiektywną ocenę, jak i formułowanie teoretycznych i praktycznych dezyderatów dla przyszłych procesów projektowych. W Polsce kierunek ten, zapoczątkowany przez prof. arch. Elżbietę Niezabitowską, jest intensywnie i twórczo rozwijany na Wydziale Architektury Politechniki Śląskiej. Również nowymi polami teoretycznej eksploracji są badania i teorie z zakresu psychologii, w tym psychologii percepcji, socjologii i semiotyki w aspekcie rozważania architektury jako formy komunikacji. Prace teoretyczne i badawcze na tych polach prowadzone są również przez architektów, jednak najczęściej przy współudziale reprezentantów innych gałęzi nauki. Powyższe kierunki poszukiwań i budowania teorii w obszarze architektury wymieniono, aby zasygnalizować i zobrazować ich nie do końca kompatybilną wielokierunkowość.
 

il. Piotr Średniawa

TEORIA I PRAKTYKA WOBEC WSPÓŁCZESNYCH WYZWAŃ

Po stosunkowo krótkim okresie postmodernizmu teoretyczne rozważania w obszarze architektury uległy znacznemu osłabieniu, a zjawisko starrchitektów było w jakimś stopniu odpowiedzią na wpisywanie się jej w procesy globalizacyjne. Zdecydowanie większy wpływ miał globalny przepływ kapitału, sprowadzający naszą dyscyplinę do wehikułu jego pomnażania. Te zależności znalazły swoje odbicie w zakresie prac badawczych i teoretycznych w ekonomii, takich jak Kapitał w XXI wieku Thomasa Piketty’ego z 2013 roku, w którym badaniom poddano m.in. obszar nieruchomości, mający kluczowy wpływ na architekturę. Temat ten wiążący się ze wzrastającą presją inwestorów na kształt przestrzeni, podjął holenderski architekt Reiner de Graaf, kierujący jednostką badawczą think tanku AMO, w swojej głośnej książce Cztery ściany i dach: złożona natura prostego zawodu z 2017 roku. 

Natomiast na przełomie XX i XXI wieku pojawiły się nowe, nieznane dotychczas wyzwania, tak w zakresie teorii architektonicznych, jak i (na razie w nieco mniejszym stopniu) w praktyce. Niepokojące zmiany klimatyczne znalazły swoje odbicie najpierw w Protokole z Kioto z 1997 roku, a następnie w Porozumieniu Paryskim z 2015 roku, w którym określono ogólnoświatowy plan działania, mający uchronić nas przed groźbą daleko posuniętych zmian klimatu dzięki ograniczeniu globalnego ocieplenia do wartości poniżej 2°C. Do porozumienia przystąpiło 190 krajów, a przyjęte postulaty stały się istotnym elementem polityk gospodarczych, ekonomicznych i społecznych, zarówno wewnętrznych, jak i zagranicznych. Ponieważ sektor budowlany jest jednym z bardziej energochłonnych i odpowiedzialnych za emisję CO2 sektorów gospodarczych, konieczne stały się daleko idące zmiany. W oczywisty sposób dotyczy to także jak najszerzej rozumianej architektury, bo dotychczasowe teorie i praktyka w zakresie formy, funkcji i konstrukcji okazały się zupełnie niewystarczające. Nasza dyscyplina zaczęła być postrzegana w mniejszym stopniu jako twórcza kreacja, a w większym – jako ingerencja człowieka przyczyniająca się do zaburzenia równowagi na Ziemi. Dotychczas w zakresie teoretycznym i praktycznym (i to stosunkowo wybiórczo) rozpoznano problematykę energooszczędności budynków. Zarówno recykling materiałów budowlanych, zużycie energii przy ich produkcji, zastosowanie zaawansowanych systemów informatycznych w budynkach, podatność i adaptowalność na zmiany, jak i całościowy wpływ na środowisko znajdują się zaledwie w początkowej fazie badań. Obecnie nie ma jeszcze jednoznacznych i przekonujących wskazówek dotyczących kierunku wprowadzanego zielonego ładu. Skutkuje to koniecznością posługiwania się w badaniach architektonicznych i praktyce zewnętrznymi dziedzinami nauki – tak tradycyjnie pokrewnymi, jak i słabo dotychczas wykorzystywanymi w architekturze, czyli m.in.: meteorologią, biologią, botaniką, aerodynamiką, energetyką, geofizyką – w nieznanym dotychczas zakresie. Stwarza to nowe pole do eksploracji w zakresie badawczym i teoretycznym, a także w praktyce projektowej. Jeżeli chce się kreować dzisiejszą architekturę w sposób odpowiedzialny wobec aktualnych wyzwań, to konieczne jest sformułowanie, a następnie wdrożenie, zupełnie nowych metod oraz relacji pomiędzy trzema obszarami w architekturze – teorią, badaniami i praktyką. Każde odpowiedzialnie traktowane zadanie projektowe winno mieć charakter badawczy, a realizacja obiektów stanowić takiż eksperyment, zarówno w zakresie wznoszenia, jak i eksploatacji, z uwzględnieniem całościowego oddziaływania na środowisko. Oznacza to, że w takim ujęciu odrębne traktowanie teorii i praktyki jest anachroniczne i powinno być zastąpione odpowiedzialną działalnością opartą na wiedzy.

Również w zakresie planowania przestrzennego i urbanistyki, wobec dezyderatu zielonego ładu, nastąpią radykalne zmiany. Dotychczasowe tradycyjne metody analiz i badań stanu wyjściowego, m.in. w zakresie fizjografii, tkanki urbanistycznej, demografii, przepływów w komunikacji, są zupełnie nieadekwatne w stosunku do dzisiejszych i nadciągających wyzwań. Jest już konieczne i niezbędne uwzględnianie w planowaniu przestrzennym dynamicznych zmian pogodowych, miejskich powodzi, tworzenia się wysp ciepła, retencji wód opadowych, korytarzy przewietrzających i ciągłych systemów ekologicznych, przy jednoczesnym przeciwdziałaniu niekontrolowanemu rozlewaniu się obszarów zurbanizowanych. Złożoność tych zagadnień nie pozwala na jakiekolwiek rozróżnianie praktyki i teorii w tym obszarze, a wręcz przeciwnie – do działania niezbędne staną się głębokie podstawy teoretyczne i badawcze. •

 

Piotr Średniawa
Piotr Średniawa
Architekt IARP

przewodniczący Rady Śląskiej Okręgowej Izby Architektów RP, członek WKUA i MKUA w Katowicach; od 1996 roku wraz z żoną Barbarą prowadzi Biuro Studiów i Projektów w Gliwicach

reklama

Warto przeczytać