Facebook

Warszawskie standardy dostępności

Z:A 69

KATEGORIA: Temat wydania

Współczesne społeczeństwo powinno być wrażliwe na potrzeby osób z niepełnosprawnościami i innych wykluczonych z przestrzeni grup społecznych. Aby możliwe było kształtowanie świadomości obywateli, musi ona jednak najpierw wybrzmieć w głowach włodarzy miast. Jak to wygląda w Warszawie?

Miarą naszego rozwoju jest umiejętność tworzenia przestrzeni publicznej dostępnej dla każdego mieszkańca czy osoby przyjezdnej. Niestety, znacząca większość społeczeństwa, w tym warszawiaków, nie ma świadomości wagi koniecznych do tego regulacji. Jest tak głównie dlatego, że większość ludzi w pełni sprawnych nie odczuwa istniejących barier, dotykających naszych sąsiadów, znajomych czy po prostu korzystających z tych samych przestrzeni osób, których możliwości przemieszczania się ogranicza np. wózek inwalidzki.

Przeżyj to sam

Niedawno poproszono mnie o pomoc osobie niepełnosprawnej w przedostaniu się z Dworca Centralnego do Pałacu Kultury i Nauki. Dla człowieka w pełni sprawnego to 5 minut marszu, dla poruszającego się na wózku – wyzwanie. Oznacza to po pierwsze, konieczność wcześniejszego zamówienia biletu i przygotowania przez pracowników kolei odpowiedniej pochylni w pociągu. Po drugie, potrzebę wcześniejszego poinformowania ochrony o przyjeździe osoby nieporuszającej się o własnych siłach, aby pojawiła się na peronie w celu wskazanie jej drogi do odpowiedniej windy, do której trzeba dostać się na półpiętro, a stamtąd do kolejnej, którą dopiero wjeżdża się na halę główną dworca. To jednak nie koniec wyzwań. Na szczęście chodniki w Warszawie, zwłaszcza te w okolicach Dworca Centralnego, są dobrze wyprofilowane, więc przynajmniej na tym etapie podróż nie powoduje większych problemów. Zaczynają się one przy wjeździe na teren pkin. Zanim dotrze się do pochylni przy drzwiach wejściowych, trzeba pokonać krawężniki i szlabany. Ktoś, kto nie towarzyszył osobie niepełnosprawnej w podobnej podróży, może nie rozumieć, jak wielkim wyzwaniem jest dla niej „wyjście na miasto”. A mowa o centrum, którego władze mozolnie likwidują kolejne bariery architektoniczne.

Oczywiście, ten przykład to jedynie ilustracja problemu, z którym przede wszystkim musi się mierzyć samorząd. To właśnie w gestii władz samorządowych leży wyznaczanie kierunków rozwoju lokalnej przestrzeni i kreowania jej zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców. Świadomość potrzeb osób z różnymi niepełnosprawnościami, małymi dziećmi, starszych czy niesamodzielnych musi przede wszystkim wybrzmieć w głowach włodarzy miasta. Potrzebne są regulacje określające zbiór wymagań i wytycznych istotnych dla stworzenia standardów dostępności, a także kontroli realizacji pod względem zgodności z nimi. Warszawa, przynajmniej w zakresie tworzenia standardów, może być uznana w takich działaniach za pioniera. Pierwszy ruch już poczyniono. Mamy standardy dostępności zawierające wymagania i wytyczne określające, jak projektować i realizować inwestycje dostępne dla użytkownika niezależnie od jego wieku czy sprawności.

Duży krok naprzód

W październiku 2017 roku prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz podpisała zarządzenie w sprawie standardów i wytycznych przy projektowaniu przestrzeni publicznej dostępnej dla każdego. Nie ma przesady w słowach, które wypowiedziała po jego sygnowaniu. „Wprowadzamy jeden z przełomowych dokumentów nie tylko w skali miasta, ale również w skali Polski. Takie kompleksowe opracowania ma niewiele samorządów.” W ślad za przyjęciem standardów utworzono stanowisko pełnomocnika ds. dostępności. Jego zadanie to „inicjacja i koordynacja na poziomie miejskim działań, zmierzających do likwidacji barier utrudniających mieszkańcom z ograniczeniami mobilności i percepcji codzienne funkcjonowanie w m.st. Warszawie”1. Raport z działalności pełnomocnika za 2018 rok zawiera ciekawe wnioski. Widać wyraźnie, że zarówno wskazana funkcja, jak i przyjęte standardy były w Warszawie potrzebne. Okazuje się bowiem (z uwzględnieniem faktu, że część inwestycji, i w zakresie planowania, i realizacji, rozpoczęto przed utworzeniem nowego stanowiska), że pracy w zakresie wdrażania rozwiązań przyjaznych dla osób z niepełnosprawnościami będzie sporo. Z raportu wynika, że tylko w przypadku niecałych 1,5% nowo budowanych budynków dokonywana jest szczegółowa analiza i ocena zapewnienia dostępności. To wyjątkowo mało. To także sygnał, że na każdym etapie realizacji inwestycji potrzeba odpowiedniego nadzoru i bezwzględnego egzekwowania standardów dostępności obiektów dla osób o ograniczonej mobilności.

Niewątpliwą zaletą przyjętych w Warszawie rozwiązań jest też fakt, że wymagają one zaangażowania niemal wszystkich biur i podległych jednostek z odpowiednią koordynacją tych działań przez pełnomocnika. To buduje świadomość wagi problemu u wszystkich urzędników i jest o tyle ważne, że zadania inwestycyjne są realizowane przez różne wydziały i biura na różnych szczeblach – począwszy od zadań ogólnomiejskich, a skończywszy na dzielnicowych. I trzeba przyznać, że przyniosło to niewątpliwe korzyści. Liczba inwestycji i zmian jest imponująca – w siedmiu dzielnicach zlikwidowano w ciągu roku 95 barier. Przyjęte przez władze Warszawy rozwiązania nie odnoszą się jedynie do poprawy istniejącego stanu związanego z barierami architektonicznymi czy też realizacją i monitoringiem nowych inwestycji budowlanych. W warszawskim ratuszu problem potraktowano kompleksowo. W ramach swoich obowiązków pełnomocnik monitoruje dostępność różnego typu wydarzeń i eventów, a także stron internetowych. To dodatkowy, pozytywny wymiar utworzonego stanowiska.

fot. Wnętrze Centrum Aktywności Międzypokoleniowej Nowolipie po przebudowie, proj. aranżacji wnętrz  "Artyści & Architekci",  fot. dzięki uprzejmości CAM Nowolipie.

Mimo dość krótkiego działania tego urzędu miasto może się pochwalić pierwszymi znaczącymi sukcesami. Przebudowa, pionierskiego budynku Centrum Aktywności Międzypokoleniowej Nowolipie zrealizowanego zgodnie z założeniami standardów dostępności, została wyróżniona za wzorcowe rozwiązanie w konkursie „Lider Dostępności” 2019. W tym samym konkursie dostrzeżono też Muzeum Warszawy za maksymalne dostosowanie do potrzeb osób z niepełnosprawnością trudnej przestrzeni 11 połączonych ze sobą staromiejskich kamienic.

Kolejne wyzwania

Nie zmienia to faktu, że nadal istnieje spory obszar działań inwestycyjnych, dla którego nadal należy pracować nad wdrożeniem standardów. Niestety wciąż zakres obowiązków nałożonych na koordynatorów współpracujących z pełnomocnikiem nie zawsze idzie w parze z odpowiednimi kompetencjami. Być może to właśnie jest przyczyną dużej rotacji na tych stanowiskach, co nie służy płynnemu wdrażaniu standardów.

Kolejne zagadnienie to zmiana w myśleniu inwestorów, zarówno prywatnych, jak i, przede wszystkim, publicznych. Prawo, czy to uchwalane na poziomie parlamentu, czy też miejscowe, nigdy nie będzie w stanie nadążyć za kreatywnością człowieka w jego omijaniu. Dlatego tak istotne są budowanie świadomości i działalność edukacyjna uwrażliwiająca na potrzeby osób niepełnosprawnych, starszych czy mających problemy z poruszaniem się.

Oczywiście będą mieli rację wszyscy ci, którzy podniosą kwestie ogromu wyzwań i prac, jakie czekają władze stolicy w związku z wdrażaniem standardów dostępności. Jednak nikt nie zaprzeczy, że pierwszy krok został zrobiony z sukcesem. I co najważniejsze, a co należy odnotować z nieskrywanym entuzjazmem, tego marszu nic już nie powinno zatrzymać.

 

PRZYPISY:

  1. Raport z działań Pełnomocnika ds. dostępności za 2018 rok.

 

Sławomir Potapowicz
Sławomir Potapowicz

wiceprzewodniczący Rady m.st. Warszawy, politolog, były sekretarz Komisji ds. Repatriacji i Osiedlania w Warszawie, radny województwa mazowieckiego w latach 2002–2006, pełnił funkcję zastępcy burmistrza Dzielnicy Praga-Południe, a potem Dzielnicy Wola

reklama

Warto przeczytać

Brak powiązanych artykułów.