Facebook

Sztuczna inteligencja i architektura

Z:A 82

KATEGORIA: Temat wydania

Pavel Martinek, członek zarządu Rady Architektów Europy, dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat stosowania sztucznej inteligencji w architekturze.

Czy mógłby Pan podać przykłady zastosowania sztucznej inteligencji w branży architektonicznej?

Wydaje mi się, że powinniśmy wstrzymać się z używaniem terminu sztuczna inteligencja (si), dopóki nie wypracujemy standardów określania jej „dojrzałości” – w przyszłości może się on okazać mylący, w szczególności wzbudzać nieuzasadnione oczekiwania. Osobiście preferuję pojęcia „samouczące” lub „zaawansowane” algorytmy, ale na potrzeby naszego artykułu pozostańmy przy tym określeniu. W odniesieniu do architektury możemy mówić o sztucznej inteligencji jako narzędziu i jako technologii, które mogą mieć na nią wpływ, przy czym jedno i drugie zastosowanie znajduje się dopiero na wstępnym etapie rozwoju. Wciąż czekam na przełomowe ulepszenia oprogramowania. Sztuczna inteligencja może zyskać także konkretne zastosowania na placach budowy. Słyszałem o inteligentnych kamerach, które sprawdzają środki bezpieczeństwa na budowie Jak dostęp do sztucznej inteligencji uzyskać może szersza grupa odbiorców, w szczególności młodsi przedstawiciele tzw. generacji cyfrowych tubylców? Sztuczna inteligencja i wszystkie nowe technologie budzą naturalne zainteresowanie młodych odbiorców. W szczególności dotyczy to projektowania. Efekty i osiągane rezultaty są zadowalające, ale projektowanie to coś więcej niż samo kreowanie obrazów lub rzeczywistość wirtualna. Jest ono narzędziem do tworzenia produktów. Powinno być zatem efektywne, tzn. w najszybszy sposób wyjaśnić słuszność koncepcji, a następnie zapewnić możliwość realizacji projektu budowlanego. Rolą sztucznej inteligencji mogłoby być utrzymywanie projektu we właściwych ramach i dostosowywanie go do wyznaczonych parametrów. si mogłaby również służyć jako narzędzie pozwalające klientom odróżnić projekty funkcjonalne od „ładnych”.   (i nie tylko), ale to oczywiście przykłady niezwiązane ściśle z podstawową pracą architekta.

W jaki sposób sztuczna inteligencja może pomóc w pracy projektanta?

Tworzenie treści powinno być kluczową funkcją sztucznej inteligencji, ale nie powinna ona zastępować ludzkiej kreatywności. Niestety w wielu przypadkach taki będzie właśnie nieuchronny efekt. Już teraz możemy posłuchać muzyki skomponowanej przez sztuczną inteligencję. Podobnej sterylności stylu można będzie spodziewać się w projektach budynków. Nie boję się o przyszłość kreatywnych architektów – w odpowiednich rękach sztuczna inteligencja może być świetnym narzędziem poszerzającym ludzką wyobraźnię. Obawiam się raczej, że tzw. kreatywne algorytmy mogą stać się bardzo atrakcyjną alternatywą dla twórców oprogramowania w kontekście zastąpienia nimi „wiecznie niezadowolonych” architektów. 

W jaki sposób sztuczna inteligencja ułatwia dostęp do informacji?

Możliwości udostępniania treści przy użyciu sztucznej inteligencji będą nieograniczone. Jednak wiąże się z tym jedna trudna i nieoczywista kwestia, która ciągle powraca w związku z wykorzystywaniem modelowania informacji o budynku (bim). Podczas gdy z jednej strony zwiększone zostają możliwości w zakresie osiągania wyników, to jednocześnie ograniczana jest decyzyjność inwestora. Rzeczywistość wirtualna pogłębia ten problem. Klienci nieustannie proszą o  wprowadzenie kolejnych modyfikacji, ponieważ w ich mniemaniu są to rzeczy możliwe do wykonania. Przekłada się to na dokonywanie zmian na placu budowy oraz żądania przedstawienia różnych wariantów. Wydawałoby się, że to pole w sam raz dla sztucznej inteligencji, jednak ja się z tym nie zgadzam. Nie uważam, że tworzenie nowych, przypadkowych wersji projektu jest tym samym, co opcje projektowe. 

Jak dostęp do sztucznej inteligencji uzyskać może szersza grupa odbiorców, w szczególności młodsi przedstawiciele tzw. generacji cyfrowych tubylców?

Sztuczna inteligencja i wszystkie nowe technologie budzą naturalne zainteresowanie młodych odbiorców. W szczególności dotyczy to projektowania. Efekty i osiągane rezultaty są zadowalające, ale projektowanie to coś więcej niż samo kreowanie obrazów lub rzeczywistość wirtualna. Jest ono narzędziem do tworzenia produktów. Powinno być zatem efektywne, tzn. w najszybszy sposób wyjaśnić słuszność koncepcji, a następnie zapewnić możliwość realizacji projektu budowlanego. Rolą sztucznej inteligencji mogłoby być utrzymywanie projektu we właściwych ramach i dostosowywanie go do wyznaczonych parametrów. si mogłaby również służyć jako narzędzie pozwalające klientom odróżnić projekty funkcjonalne od „ładnych”. 

Jak sztuczna inteligencja może wpłynąć na zakres pracy architekta?

Dziś, patrząc na sprawy z pewnej perspektywy i analizując reklamy, można sądzić, że działanie z oprogramowaniem architektonicznym opiera się na inteligentnych rozwiązaniach i bardzo intuicyjne, ale w rzeczywistości jest wręcz przeciwnie. To wciąż ciężka praca, która nie wybacza błędów. Sztuczna inteligencja mogłaby odegrać znaczącą rolę w wielu obszarach, np. przy weryfikacji norm i automatyzacji tworzenia dokumentacji projektowej w odniesieniu do przepisów prawa regulujących uzyskanie pozwolenia na budowę. Musimy pamiętać, że sztuczna inteligencja ma ułatwiać pracę projektantowi, a nie go zastępować. Moim zdaniem to kluczowy warunek – biorąc pod uwagę stopień rozwoju obecnego oprogramowania, mamy do czynienia z błędami i niedoskonałościami, które można było poprawić lub rozwiązać już dziesięć lat temu. W tym sensie sztuczna inteligencja [w naszej branży] jest bardzo zacofana. Dziś aktualizacje oprogramowania dostarczają nowych funkcji i narzędzi, które rozszerzają nasze możliwości, jednak rzadko ulepszają już istniejący zakres pracy. W praktyce oznacza to, że architekci pracują coraz więcej, a żądania klientów wciąż rosną. Życzyłbym sobie, żeby procesy si ułatwiały nam życie, oszczędzając czas i energię oraz optymalizując to, co już i tak robimy.

W jaki sposób sztuczna inteligencja mogłaby wpływać na optymalizację pracy?

Odnosząc się szczegółowo do kwestii poruszonych w poprzednim pytaniu, można powiedzieć, że sztuczna inteligencja mogłaby automatyzować wyniki prac w zakresie dokumentacji projektowej, np. weryfikować normy i regulacje, ułatwiać architektom podchodzenie do projektu z perspektywy zrównoważonego rozwoju lub obiegowego gospodarowania materiałami. Zespolenie administracji publicznej i organów nadzoru budowlanego z systemami sztucznej inteligencji mogłoby przyspieszyć proces uzyskiwania pozwolenia na budowę.

Czy sztuczna inteligencja może prowadzić do obniżenia kosztów?

Na to pytanie będzie można odpowiedzieć, kiedy poznamy koszt procesów si. 

Nowe technologie lub rozwiązania w zakresie sztucznej inteligencji najbardziej rozpowszechnią się w Pana opinii w ciągu najbliższych kilku lat?

Branża architektoniczna jest dość specyficzna, ponieważ obejmuje wiele różnych profesji, a każdy projekt jest tworzony z myślą o konkretnym miejscu – a przynajmniej powinno tak być. Nie sądzę, aby technologia si w naszej branży rozwinęła się równie szybko jak w sektorze medycznym, finansowym, it lub inżynierii mechanicznej. Wracając do użycia sztucznej inteligencji w pracy architekta – chciałbym zobaczyć wachlarz rozwiązań opartych w większym stopniu na licencji otwartego oprogramowania typu „open source” i lepsze oferty na rynku. Tego typu rozwój można już zaobserwować w dziedzinach wizualizacji i modelowania 3d, ponieważ mają one znacznie większe grono odbiorców, w tym w zakresie projektowania reklam, filmu i gier komputerowych. Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji mogłyby również ułatwić tworzenie modeli bim oraz umożliwić architektom uwolnienie się od przywiązania do jednej konkretnej platformy – uzależnienia, które w pewnym sensie jest obecnie nadużywane przez twórców oprogramowania. Chociaż z tego właśnie powodu prawdopodobnie nie nastąpi to szybko. 

il. Marta Róża Żak

Jakie nowe wyzwania, Pana zdaniem, będą wiązać się z zastosowaniem sztucznej inteligencji?

Wspomniane wyzwania można by podsumować następująco: chodzi o kierunek, w którym pójdzie rozwój sztucznej inteligencji, tzn. czy si ułatwi pracę, czy raczej jej jeszcze przysporzy, oraz czy ryzyko związane z ogólnymi wynikami pracy i skomplikowaniem procesu decyzyjnego zostanie po stronie klienta. Jeżeli różne formy si celowo nie będą się wzajemnie rozumieć, nasze uzależnienie od platform oprogramowania będzie wzrastać.  Może powstać obawa, że twórcy oprogramowania będą wymuszać na architektach potrzebę ciągłych zakupów nowych aktualizacji. Jednak według mnie największym wyzwaniem jest ogólne podejście i zmiana mentalna w zakresie polegania przez nas na sztucznej inteligencji. Doświadczył tego każdy, kto grał w szachy na 8-bitowym komputerze w połowie lat 80. W pewnym sensie komputer za każdym razem ma rację. Dziś uzbrojona w duże ilości danych (tzw. big data) sztuczna inteligencja może być coraz częściej uznawana za nieomylną, dostarczającą rozstrzygających rozwiązań. Ogólnie rzecz biorąc – ludzie boją się odpowiedzialności związanej z podejmowaniem decyzji. Oferowanie przez sztuczną inteligencję podpowiedzi opartych na big data, zastępujących głębszą analizę, może być dla nich wybawieniem. W tej chwili oczekiwania osoby oceniającej sztuczną inteligencję najlepiej może zaspokoić jej twórca. 

Jak według Pana sztuczna inteligencja zmieni branżę w najbliższej przyszłości? Czy spodziewa się Pan jakichś problemów?

Oprócz modyfikacji procesów, narzędzi itd. w mojej ocenie największe zmiany zajdą w wyniku wprowadzenia technologii opartych na sztucznej inteligencji jako takiej oraz pozycji, jaką si zajmie w życiu ludzi. Może mieć to ogromny wpływ na nasz sposób myślenia o budynku, przestrzeni publicznej, transporcie, na to, jak spędzamy czas wolny, jak pracujemy. Projektanci samochodów autonomicznych mogą sprawić, że presja technologiczna wpłynie na kształt użytkowanych przez nas ulic. Sztuczna inteligencja przeniesie się do 3d z chwilą, gdy transport dronami stanie się normą. Im więcej znaczenia i kontroli damy sztucznej inteligencji, tym bardziej będziemy musieli przystosować lub poświęcić na jej rzecz środowisko. Dla zawodu architekta problem sztucznej inteligencji to nie tylko kwestia wprowadzania nowych technologii projektowania i budownictwa. Moim zdaniem najważniejsza jest konieczność całościowej oceny tego zjawiska. •

ŹRÓDŁO: Architects' Council of Europe - ACE

Pavel Martinek
Pavel Martinek

urodzony w Zlinie, mieszkający w Pradze; ukończył studia architektoniczne; od 2008 roku jest głównym projektantem w pracowni Martinek/Architects, która zajmuje się renowacjami, prywatnym budownictwem mieszkaniowym i przestrzenią publiczną; regularnie bierze udział w konkursach architektonicznych; obecnie jest członkiem zarządu ACE Executive Board oraz zarządu Czeskiej Izby Architektów

reklama

Warto przeczytać