Facebook

Szczyty i zbocza możliwości

Z:A 79

KATEGORIA: Temat wydania

Projektując architekturę na Podhalu, można albo harmonijnie nawiązywać do kontekstu, który określają historyczne czynniki kształtowania krajobrazu, albo świadomie stać do nich w kontrze.

Nasza architektura jest ściśle związana z górami i od ponad 15 lat tworzymy tu miejsca zgodnie z tradycją, łącząc tę interpretację z najnowszymi możliwościami budownictwa. Domy, które projektujemy, odwołują się nie tyle do stylu zakopiańskiego, co do prymitywnego budownictwa podhalańskiego. Sięgamy więc do wzorów prostych chałup, minimalistycznych i skąpych w detalu. Ten archetyp wzbogacamy o praktyczny wymiar architektury, ponieważ nowe technologie szkła, drewna i betonu dają dziś niemal nieograniczone możliwości.

Lata doświadczeń pozwoliły nam odnaleźć własny język projektowania w duchu kontynuacji rodzimego stylu zabudowy. Jest to dla nas jednocześnie przejaw nieustannie realizowanej na Podhalu misji. Architektura gór w ogóle rządzi się swoimi prawami, ale architektura Podhala to zupełnie osobny jej rozdział. Chaos masowej zabudowy to bolączka regionu i zależy nam na tym, aby ulepszyć to tło, tchnąć w tradycję nowoczesność.

Drewniana podbitka oraz typowy dach półszczytowy Domu w Tatrach na zboczach Gubałówki wpisują się w tradycyjną zabudowę Podhala. fot. Croce & Wir

Kultywowanie architektury Podhala jest dużym i zarazem fascynującym wyzwaniem. To często trudna sztuka dla wymagającego odbiorcy. Naszym nadrzędnym celem jest jednak pokazanie, że architektura może rozwijać się w innowacyjny sposób. Z założenia naszą rewolucję wprowadzamy stopniowo, dlatego wciąż najbardziej nowatorskie projekty odwołują się do tradycji. Jesteśmy przekonani, że to lepsze niż wszelkie pseudogóralskie chaty.

Tworzymy z poszanowaniem tradycji miejsca i czasu, a także niepowtarzalności górskiego krajobrazu, umiejętnie wykorzystując ukształtowanie terenu. Bryły współgrają z otoczeniem, a elewacje kadrują najpiękniejsze widoki. Mogą intrygować, lecz nie zaburzają całości obrazu.

Od północy drewniane domy są skromne w wyrazie, zaś od południa (na zdjęciu) otwierają się na panoramę Tatr. fot. Krystian Morawetz

The Boats

Chałupy w Kościelisku to przykład wyraźnego odwołania do tradycji architektury górskiej, ale stanowiącego próbę przełożenia na współczesny język. Zależało nam na tym, by od północy drewniane domy pozostały skromne w wyrazie, dlatego wtapiają się w górski pejzaż z rysującymi się w oddali dachami podhalańskich chałup. Od południa natomiast, gdzie krajobraz jest najistotniejszy, domy otwierają się na panoramę Tatr.

O wyraźnym nawiązaniu do górskich szałasów świadczą barwione na czarno dranice (postarzane drewno imitujące surowe deski). Monolityczny charakter elewacji głównego budynku podkreśla jednorodność kolorystyki i jednocześnie „ukrywa” drzwi wejściowe i garażowe.

Z ciemnymi fasadami kontrastuje jasne, modrzewiowe drewno dwóch domów letniskowych, budujące niejako „podbrzusze” budynków, kojarzące się z kadłubami statków.

Aby optycznie przełamać bryłę głównego budynku i osłabić jego dominację wobec mniejszych domów, między garażem a skrzydłem głównym zastosowano przeszklone rozsunięcie. Szkło w tym projekcie to symboliczny wyraz naszych czasów.

„Podbrzusza” domków kojarzą się z kadłubami statków. fot. Krystian Morawetz

Dom na zboczach Gubałówki

Przeszklenia w Domu w Tatrach, który powstał na zboczach Gubałówki, miały w założeniu kadrować niezwykły widok na panoramę Tatr. Dzięki żelbetowej konstrukcji i najnowszym technologiom udało się stworzyć przeszklone ściany o długości 12 m pozbawione widocznych barier. Uzyskaliśmy tym samym istotny efekt lekkości bryły i sprostaliśmy najważniejszemu założeniu projektowemu.

Jednocześnie jest to dom przywracający tradycje wsi podhalańskiej. Zlokalizowany jest w otoczeniu regionalnej zabudowy, z której część pamięta jeszcze czasy Stanisława Witkiewicza w bezpośrednim sąsiedztwie kapliczki.

Dom powstał na bazie prostokąta i bardzo naturalnie wpisuje się w kontekst dzięki takim elementom architektury, jak drewniana podbitka czy typowy dach półszczytowy. Ostry kąt nachylenia połaci, daleko wysunięte okapy oraz podparcie części poddasza na trzech odchylonych od pionu słupach sprawiły, że zadaszenie stało się pełnym ekspresji akcentem budynku. Dach zdaje się „lewitować" nad podstawą.

W przypadku Osady w Kościelisku dachy domów pokryto drewnianymi dranicami. fot.  Karpiel Steindel Architektura

Osada w Kościelisku

Gdy przyjrzymy się naszemu najnowszemu zrealizowanemu projektowi – Osadzie w Kościelisku, harmonijne nawiązanie do korzeni architektury podhalańskiej wyraża się w pokryciu dachów drewnianymi dranicami. Domy spoczywają na kamiennych podmurówkach, dokładnie tak jak w przeszłości budowane były drewniane szałasy w wysokogórskich halach. One były w tym projekcie naszą najważniejszą inspiracją. To właśnie do nich odwołują się w formie budynki. Dzięki wymienionym elementom realizacje subtelnie wpisują się w kontekst miejsca i nie wyróżniają się w otoczeniu.

Korespondujące z bardzo pierwotnym budownictwem domy otrzymały jednocześnie nowoczesne przeszklenia, które nie deprecjonują tradycyjnych elementów projektu, wręcz przeciwnie – nadają im nową jakość. Naszym głównym celem było bowiem staranne rozplanowanie układu siedmiu budynków, zapewniające każdemu z nich otwarcie południowych, w pełni przeszklonych ścian szczytowych, na pejzaż Tatr. Luksusowe szałasy to nie oksymoron, a współczesna ich interpretacja. Znów z pomocą przyszła technologia, a z pozoru surowe schronienie łagodzi ciepła estetyka współczesnych wnętrz.

 

 

Jan Karpiel - Bułecka JR.
Jan Karpiel - Bułecka JR.
Architekt IARP

dyplom architekta uzyskał na Politechnice Krakowskiej, pochodzi z rodziny zakopiańskich architektów, od najmłodszych lat zainteresowany rysunkiem, stolarstwem artystycznym i budownictwem regionalnym.

Marcin Steindel
Marcin Steindel
Architekt IARP

absolwent Politechniki Krakowskiej, krakowianin związany z Zakopanem poprzez losy prapradziada – Wincentego Witosa, w projektowaniu wyraża zamiłowanie architekturą mieszczańskich kamienic.

reklama

Warto przeczytać