Facebook

Podniebne rolnictwo miejskie, czyli farma na dachu

Z:A 76

KATEGORIA: Praktyka

Pole uprawne na dachu? Taka koncepcja wydaje się wręcz abstrakcyjna. Jeśli jednak rozważymy płynące z niej korzyści, szybko przekonamy się, że jest to rozwiązanie odpowiadające na potrzeby współczesnych miast i konieczność ich adaptacji do zmian klimatu.

Popularny trend budowy dachów biologicznie czynnych to nie tylko skromne i ekonomiczne zazielenienia ekstensywne. Coraz większą popularnością cieszą się ogrody dachowe o intensywnym wykorzystaniu zieleni. Może ona pełnić dodatkowe funkcje – zastępować ostatnio masowo likwidowane ogródki działkowe i stać się nową formą rolnictwa miejskiego.

Zabudowywanie terenów zieleni, przy jednoczesnym uprzemysłowieniu rolnictwa i globalizacji dostaw produktów spożywczych, sprawia, że spada nie tylko jakość życia w miastach, lecz także jakość dostępnych produktów rolnych. Jednocześnie każdy pomidor, marchew czy jakiekolwiek inne warzywo kupione w sklepie generuje w wyniku transportu ślad węglowy. Jak szacują analitycy CBRE, obecnie zanim produkty trafią z pola czy ogrodu na nasz stół, przemierzają średnio 2,4 tys. km!

Rozwiązaniem są uprawy prowadzone na powierzchniach odzyskiwanych dla natury – na dachach budynków. Pierwsze takie farmy funkcjonują już w największych światowych metropoliach i zdają egzamin. Co najciekawsze, ekologiczne uprawy bez użycia pestycydów i ciężkich maszyn rolniczych okazują się być wcale niemałymi ogrodami.

Liderem Nowy Jork

Doskonałym przykładem są trzy nowojorskie budynki, których dachy zostały zagospodarowane przez firmę Brooklyn Grange. Dwudziestu ogrodników z uprawy 25-centymetrowej warstwy podłoża na powierzchni 23 tys. m2 zbiera rocznie blisko 40 t ekologicznych warzyw. W synergii z roślinami funkcjonują pasieki liczące łącznie 40 uli. Zarówno zbiory, jak i miód sprzedaje się do nowojorskich restauracji i sklepów. Na podniebnych farmach organizowane są sesje zdjęciowe, szkolenia i imprezy, a nawet uroczyste kolacje. Pierwsza taka uprawa powstała w 2010 roku dzięki dotacji z budżetu miasta.

Paryż wpisuje się w trend

Amerykanom nie ustępują Francuzi. W Paryżu funkcjonuje obecnie już ok. 30 uprawnych ogrodów dachowych. Największy powstanie wkrótce na budynku pawilonu 6 Paris Expo Porte de Versailles, czyli największego centrum wystawienniczego we Francji, zlokalizowanego w 15. dzielnicy. Projekt ten ma na celu promowanie modelu zrównoważonego rozwoju miejskiego i zaoferowanie alternatywy dla rolnictwa przemysłowego. Szacuje się, że nowy paryski ogród dachowy zostanie ukończony w 2022 roku i zajmie powierzchnię 14 tys. m2, czyli równowartość dwóch boisk piłkarskich. Będzie to niewątpliwie największy uprawny dach w Europie. Na wysokości 15 m planowana jest ekologiczna hodowla ponad 30 różnych gatunków roślin. Ma być ona wolna od pestycydów i innych środków chemicznych, co sprzyja różnorodności biologicznej w mieście. Według szacunków wiosną i latem każdego dnia ogród ma dostarczać 1 t owoców i warzyw, które będą sprzedawane okolicznym mieszkańcom i lokalnym firmom. Zadba o to 22 ogrodników. Ponadto wydzielona zostanie przestrzeń do organizacji imprez oraz restauracja.

Paryż słynie z „zielonych” inicjatyw. W 2015 roku francuski rząd przyjął ustawę o korzystaniu z terenów zielonych. Każdy mieszkaniec może budować miejskie ogrody, „zazieleniać” w swoim najbliższym otoczeniu ściany, fasady i chodniki, zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju. W 2016 roku uruchomiono program Objectif 100 hectares, mający na celu zazielenienie 100 ha obiektów do roku 2020. Jedna trzecia tej powierzchni ma przypadać na miejskie uprawy. Obecnie obszar Paryża to ponad 30 ha gruntów rolnych, jest więc on w tej dziedzinie pionierem. Powierzchnia ogrodów zlokalizowanych na dachach ciągle rośnie.

Innowacje po niemiecku

U naszych zachodnich sąsiadów uprawy warzyw na dachach też nie są już niczym egzotycznym. Podjęte zostały nawet próby zwiększenia ich wydajności. Inżynierowie z niemieckiego Instytutu Fraunhofera, w ramach projektu inFarming, pracują nad rozwiązaniami technologicznymi, które będzie można bez przeszkód zastosować w miejskiej przestrzeni. Koncepcja zakłada zagospodarowywanie dachów przez budowę szklarni. Według inżynierów można je ogrzewać ciepłem odpadkowym i modułami solarnymi. Szklarnie zostaną wyposażone w instalację wykorzystującą wody opadowe – deszczówka ma pracować w obiegu zamkniętym. Zapewnienie stałej wilgotności oraz temperatury pozwoli niemieckim ogrodnikom na prowadzenie upraw dachowych przez cały rok.

Idea się popularyzuje

Także w Polsce pojawiają się pierwsze pomysły na farmy warzywne na dachach. Przykładem może być niezwykłe Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, które – poza prowadzeniem upraw – popularyzuje miejskie ogrodnictwo poprzez otwarte warsztaty.

Dzielenie się wiedzą i doświadczeniem w tej dziedzinie leży w naszym wspólnym interesie. Właściwie zaprojektowany układ warstw zapewni wieloletnią żywotność dachowego ogrodu warzywnego. Do takiej uprawy zaleca się stosowanie włóknin ochronnych i filtracyjnych oraz drenaży o dużej odporności na uszkodzenia mechaniczne. Zbyt niskie parametry wytrzymałości na przebicie mogą skutkować przemieszaniem się warstwy wegetacyjnej i drenażowej, co prowadzi do wielu trudnych do usunięcia problemów.

Oczywiście, dla roślin najważniejsze będzie użycie odpowiedniego podłoża. Wyzwaniem dla producentów substratów jest pogodzenie właściwości charakterystycznych dla dachów zielonych, jak przepuszczalność i zapewniający ją stabilny szkielet, z wysokimi wymaganiami glebowymi uprawianych roślin. Dlatego warto zastosować dobrej jakości substraty wulkaniczne o drobnej frakcji kruszywa i zwiększonym udziale składników pochodzenia organicznego. W żadnym wypadku nie powinno się korzystać z materiałów zawierających cegłę rozbiórkową. Zawarte w niej zanieczyszczenia, w tym fragmenty szkła i elementy metalowe, mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia dachowych ogrodników. Na szczęście na rynku są już dostępne rozwiązania systemowe pozwalające zaprojektować taką farmę bez ryzyka popełnienia poważnych błędów, za to objętą całościową gwarancją producenta.

Krzysztof Wielgus
Krzysztof Wielgus

prezes zarządu ZIDA Sp. z o.o., członek Polskiego Stowarzyszenia Dachy Zielone oraz grupy merytorycznej „Dachy Zielone” w Stowarzyszeniu DAFA

reklama

Warto przeczytać