Facebook

Oświetlanie zabytków od środka

Z:A 74

KATEGORIA: Praktyka

W projektowaniu oświetlenia zabytkowych wnętrz podstawowe znaczenie ma czas ich pochodzenia. Najtrudniejsze natomiast jest pogodzenie historycznego charakteru obiektu z koniecznością wyeksponowania jego najbardziej wartościowych elementów.

Kiedy mowa o oświetleniu zabytków, najczęściej myślimy o iluminacji budynków z zewnątrz. Jednak nie mniejszym wyzwaniem dla projektanta są w tej dziedzinie wnętrza obiektów. Przepisy i normy nie przewidują żadnych złagodzeń, jeśli chodzi o parametry oświetlenia w zabytkach, zatem obowiązują pełne wymagania w zakresie regulacji natężenia i równomierności rozchodzenia się światła oraz unikania nadmiernego olśnienia, przy jednoczesnej konieczności zachowania najwyższych standardów dotyczących estetyki i wymagań konserwatorskich.

Oświetlenie zależne od epoki

Nie ma oczywiście uniwersalnych wytycznych do projektu oświetlenia. Zabytkowe przestrzenie bywają przecież bardzo różne: od surowych, mrocznych, kamiennych lub ceglanych wnętrz wczesnośredniowiecznych kościołów i warowni poprzez strzeliste i świetliste budowle gotyckie, pełne przepychu, kapiące złotem wnętrza barokowe, znacznie bardziej powściągliwe klasycystyczne aż po przestrzenie industrialne z czasów rozkwitu przemysłu. Mimo bogactwa i różnorodności wnętrza budowli z przeszłości mają wspólną cechę – oświetlenie powinno wydobywać i podkreślać ich historyczny charakter. Dlatego priorytetem podczas projektowania oświetlenia w obiektach zabytkowych powinno być dążenie do minimalnej ingerencji nowej instalacji w zabytkową tkankę. W znakomitej większości, w czasach kiedy powstawały te budynki, ich wnętrza nie były oświetlone światłem elektrycznym, więc oprawy oświetleniowe są w nich elementem obcym.

Szczególną grupę zabytków architektury stanowią kościoły i inne budowle sakralne. W ich przypadku trzeba uwzględnić zarówno wymóg eksponowania obiektu i jego wyposażenia, jak i potrzeby użytkowe wynikające z funkcjonowania jako miejsce modlitwy i sprawowania liturgii.

Średniowiecze

Bogactwo i różnorodność zabytków wymagają elastycznego podejścia do projektowania i stosowania odmiennych technik oraz rozwiązań w zależności od obiektu. Najstarsze zachowane budowle na naszych ziemiach pochodzą ze średniowiecza. Ich charakterystycznymi cechami są masywna, surowa bryła, niewielkie powierzchnie okien oraz panujący we wnętrzach półmrok. I właśnie ten nieco ponury, surowy nastrój może być budowany dzięki umiejętnie dozowanemu światłu. Niezwykle istotne jest odpowiednie połączenie charakterystycznego dla tych najstarszych budowli półcienia z właściwym wyeksponowaniem cennych malowideł, detali architektonicznych, rzeźb oraz elementów wyposażenia. Trzeba tutaj zastosować źródła światła o najwyższych parametrach, w szczególności o bardzo dobrej oddawalności barw. Jednocześnie należy pamiętać o konieczności ochrony cennych, wielowiekowych artefaktów przed destrukcyjnym działaniem promieniowania widzialnego, UV i podczerwieni. Szczególnej opiece podlegają wszelkie malowidła, polichromie i obrazy, których barwniki są wrażliwe na promieniowanie ultrafioletowe. Stąd konieczność ograniczenia czasu ich naświetlania i natężenia padającego na nie światła. Również wszelkiego rodzaju manuskrypty, pergaminy i tkaniny są na to bardzo wrażliwe. Podczas ekspozycji pozostają zwykle zanurzone w półmroku. Jedynie skąpe światło z niewielkich opraw precyzyjnie skierowane na te przedmioty wydobywa piękno i kunszt dawnych mistrzów.

 Katedra Notre Dame w Paryżu – oświetlenie płaskorzeźby, fot. Tomasz Klimek.

W przypadku najstarszych budowli niemal od zawsze mamy do czynienia z wyłączeniem z normalnego użytkowania, zwykle pełnią one funkcje muzealne. Nawet kościoły (te najstarsze) – choć zachowują swój sakralny charakter i nadal odbywają się w nich nabożeństwa – są w znacznym stopniu przystosowane do zwiedzania. Budynek – jego struktura, materia, detale architektoniczne i zdobienia – staje się eksponatem niemal równym z prezentowanymi na ekspozycji. To właśnie oświetlenie bardzo często decyduje o tym, co dostrzeże zwiedzający – czy zabytkowe wnętrze stanie się bohaterem ekspozycji, czy też zostanie umieszczone w cieniu jako tło dla prezentowanych zbiorów. Światło skupione wydobywa z głębokiego półmroku wymagające tego elementy. Maleńkie projektory precyzyjnie rzucają snop światła na zdobne detale, akcentują najcenniejsze osiągnięcia dawnych mistrzów i nie powodują przy tym zagrożenia dla delikatnej materii zabytku.

Zupełnie inaczej ma się rzecz z oświetleniem ogólnym wnętrza. Ukazanie przemyślanej rytmiki filarów i arkad czy bogactwa gotyckich sklepień wymaga zastosowania opraw zapewniających szeroki strumień światła, które rozmieszczone są na kapitelach filarów lub w emporach. Pozostają niemal niezauważalne dla obserwatora, pozwalają jednak na podziwianie maestrii i kunsztu inżynierskiego średniowiecznych budowniczych. Oświetlenie sztuczne powinno jednak zostać zaprojektowane z szacunkiem dla światła dziennego wpadającego przez witraże, które – przefiltrowane przez wielokolorowe szybki – tworzy we wnętrzach niezapomniany spektakl barw. Światło sztuczne musi umożliwiać podziwianie tego widowiska.

Sklepienie katedry w Como – oświetlenie zalewowe z opraw montowanych na kapitelach kolumn, fot. Tomasz Klimek.

Osobną kwestię stanowią powszechnie stosowane we wnętrzach sakralnych oprawy stylizowane, które nie tylko dostarczają światło, lecz także stanowią element wystroju wnętrza. Mowa tu głównie o różnego rodzaju żyrandolach i kinkietach ściennych. Ich formy nawiązują zwykle do pierwotnych – świecznikowych. Przy doborze lub projektowaniu tego typu opraw dobrze jest dopilnować, by – pomimo stylistycznego nawiązania do dawnych wzorów – współczesne elementy były łatwo identyfikowalne i nie udawały zabytkowych. Ważną rolą projektanta jest również hamowanie zapędów inwestorów dążących do nadmiernego ozdabiania wnętrz stylizowanymi żyrandolami oraz kinkietami. Nieraz znacznie lepsze efekty można uzyskać, postępując zgodnie z zasadą Miesa van der Rohe – „Mniej znaczy więcej” .

 Kościół Matki Bożej w Dortmundzie, proj. Licht Kunst Licht – prostota i powściągliwość w oświetleniu wnętrza, wykonawca firma Hoffermeister, fot. Hoffermeister.

Obiekty nowożytne i klasycystyczne

Budowle renesansowe oraz późniejsze – klasycystyczne – charakteryzują się pewną powściągliwością detalu i zdobień, a także powtarzalnością elementów inspirowanych wzorami antycznymi. Ich wnętrza są jaśniejsze dzięki większej liczbie okien o znacznej powierzchni, możliwych także dzięki utracie obronnego aspektu. Oświetlenie wnętrz musi podążać za tą metamorfozą. W tym przypadku dobrze sprawdza się oświetlenie rozproszone, realizowane przy użyciu opraw o szerokiej dystrybucji. Bardzo użytecznym narzędziem są wszelkiego rodzaju wallwashery zapewniające równomierne oświetlenie powierzchni. Ogólne, rozproszone i wielokierunkowe światło pozwala na bardzo dobrą percepcję przestrzeni, rytmów i porządków oraz detalu architektonicznego. Elementy wymagające szczególnego wyeksponowania mogą być wydobyte za pomocą projektorów dających węższy strumień światła. Bardzo dobrym zabiegiem jest zastosowanie odmiennej temperatury barwowej do zaakcentowania ważniejszych.
Przykładowo we wnętrzu oświetlonym światłem o temperaturze 4000–5000 K (neutralna biel), detale zostaną zauważone przy oświetleniu o temperaturze 2700–3000 K zostaną zauważone, nawet jeśli jego natężenie nie będzie znacząco odbiegało od otoczenia.

Barwne, bogato zdobione wnętrza barokowe stanowią dla projektanta oświetlenia wdzięczny temat, ale i wyzwanie. W natłoku zdobień trudno o wskazanie i wydobycie pojedynczych elementów. Tutaj raczej sprawdzi się technika zalewania równomiernym światłem całych płaszczyzn ścian, kopuł, sklepień czy nawet całych wnętrz. Niezwykle istotna jest przy tym doskonała jakość światła i wysoka oddawalność barw. Również dobór temperatury światła musi być skorelowany z przeważającą kolorystyką wnętrza. W przypadku złoceń – tak często występujących w barokowych i rokokowych wnętrzach – bardzo dobre efekty uzyskuje się przy użyciu światła o temperaturze od 2700 do 3000 K. Doskonale koresponduje ono z barwą złota i nadaje mu wyrazistość oraz połysk. Tymczasem chłodniejsze światło sprawia, że przestaje się ono mienić i traci swój powab. Za to światło takie doskonale współgra z bielą marmurów czy srebrem.

Bazylika Santa Maria Maggiore w Bergamo, fragment srebrnej dekoracji ołtarza – chłodna barwa światła, fot. Kazimierz Kuśmierzak.

Oczywiście nie wszystkie zabytkowe budynki funkcjonują jako muzea lub obiekty przeznaczone do zwiedzania. Część z nich pełni do dziś funkcje, dla których zostały wzniesione, inne – poddane adaptacji – mieszczą różnorodne instytucje, takie jak: urzędy, sądy, szkoły, wyższe uczelnie czy teatry. Przy projektowaniu dla nich oświetlenia również należy właściwie wyważyć potrzeby związane z ich użytkowaniem oraz chęć właściwego wyeksponowania walorów historycznych wnętrza.

Projekt oświetlenia Teatru im. Żeromskiego w Kielcach, proj. arch. przebudowy WXCA, il. Tomasz Klimek.

Zabytki najnowsze

Myśląc o zabytkach, najczęściej widzimy oczyma wyobraźni zamki, stare kościoły, pałace, ewentualnie kamienice na starówce. Tymczasem taki status zyskują coraz częściej budowle powstałe w XX wieku. Należą do nich zarówno budynki modernistyczne, których wysyp na naszym terenie nastąpił w okresie międzywojennym, jak i te powstałe już po II wojnie światowej. Mamy tu do czynienia z obiektami, których wnętrza były od samego początku oświetlone elektrycznie. Dlatego w przypadku zabytków architektury współczesnej szczególny nacisk warto położyć na zastosowanie opraw nawiązujących do klasycznych wzorów lub – jeszcze lepiej – oryginalnych, poddanych modernizacji. Oczywiście dawne oprawy oświetleniowe zazwyczaj nie gwarantują wymaganych natężeń, pomimo wyposażenia ich w nowoczesne źródła światła. Dlatego ich uzupełnieniem powinny być źródła możliwie niewidoczne, zapewniające oświetlenie ogólne.

Pasaż handlowy we Frankfurcie, fot. Tomasz Klimek.

Odrębną grupę stanowią budowle industrialne powstałe w czasach rewolucji przemysłowej, na przełomie XIX i XX wieku, jak również te późniejsze. Wiele z nich po rewitalizacji pełni dziś nowe funkcje: komercyjne, handlowe, rozrywkowe czy biurowe. To one determinują sposób oświetlania wnętrz. Dobrą praktyką są próby użycia oryginalnych elementów starej infrastruktury i wyposażenia, w tym również opraw oświetleniowych. To jednak dość trudne do przeprowadzenia m.in. ze względu na ich zbyt małą liczbę zachowaną w dobrym stanie, a także trudności techniczne oraz wysokie koszty prac. Renowacja starych opraw jest zwykle wielokrotnie droższa niż zakup nowych. Należy więc traktować je raczej jako biżuterię – swoisty eksponat prezentowany w zabytkowej przestrzeni. W roli podstawowego oświetlenia postindustrialnych  wnętrz świetnie sprawdzają się współczesne oprawy o powściągliwym, minimalistycznym designie lub autentyczne współczesne oprawy przemysłowe. Dają one projektantom dużą dowolność w kształtowaniu przestrzeni – mogą pozostawać prawie niezauważone lub stanowić samodzielne obiekty aranżacji wnętrza. Jest też dostępna szeroka gama opraw inspirowanych wzornictwem przemysłowym – tzw. loftowych, ale mają one w sobie pewną nieszczerość – ich forma nie wynika z funkcji, jest jedynie zapożyczeniem wzorców projektowych.

Światło słoneczne

W rozważaniach na temat oświetlenia wnętrz zabytkowych warto wziąć pod uwagę również światło słoneczne. Umiejętności i metody operowania nim w pomieszczeniach rozwijały się wraz z ewolucją budownictwa: od maleńkich okien w grubych murach romańskich budowli poprzez strzeliste i mieniące się barwami witraże gotyckich katedr, rytmiczne rzędy okien klasycystycznych budowli aż po pełne światła dziennego modernistyczne budynki o dużych przeszkleniach, nierzadko wykorzystujące świetliki dachowe i inne elementy, aby wprowadzić światło dzienne do wnętrza budowli.

Światło sztuczne – jakkolwiek niezbędne do funkcjonowania – jest zawsze pomocnicze względem naturalnego i powinno być projektowane tak, by w dzień uzupełniać jego niedobory, a po zmierzchu wypełniać wnętrza i umożliwiać podziwianie piękna dawnej architektury oraz dzieł sztuki.

 Bazylika Santa Maria Maggiore w Bergamo – światło sztuczne współgra z dziennym w oświetleniu wnętrza kopuły, fot. Kazimierz Kuśmierzak.

 

 

 

 

 

 

Tomasz Klimek
Tomasz Klimek

projektant, założyciel i prezes firmy QLAB Laboratory of Light, która zajmuje się m.in. projektowaniem światła naturalnego i sztucznego,  od 2018 roku prowadzi badania dotyczące wpływu światła na organizm człowieka

Piotr Zowada
Piotr Zowada
Architekt IARP

architekt z wieloletnim doświadczeniem w zakresie obiektów publicznych, od kilku lat zajmuje się tematyką światła w architekturze i projektowaniem oświetlenia

reklama

Warto przeczytać