Facebook

Nowy (polski) Bauhaus

Z:A 80

KATEGORIA: Temat wydania

Nadszedł czas, aby ideę Nowego Europejskiego Bauhausu wypełnić treścią nie tylko na poziomie europejskim, lecz przede wszystkim krajowym. Dlatego iarp zaproponowała kampanię upowszechniania owej koncepcji, którą nazwaliśmy Architekci w kierunku Nowego Europejskiego Bauhausu

16 miesięcy temu w Polsce ujawniono pierwszy przypadek zachorowania na COVID-19. Pędzący świat został zatrzymany z dnia na dzień. Zaczęliśmy walczyć z czymś nieznanym, czymś, co przerażało, co zmieniało nasze życie, ograniczało naszą aktywność i swobodę. Puste ulice miast zmuszały do refleksji. Zamknięcie w domach nauczyło nas, że budowanie przez lata przepisów prawa opartych na przekonaniu, że wartością człowieka jest jego bogactwo, okazało się ułomne. Choć lockdown skutkował zmęczeniem, to wymógł na zmiany w sposobie porozumiewania się, przemieszczania, ukierunkował naszą uwagę na ekologię. Nagle poczuliśmy, że pandemia jest katalizatorem przemian, które kiedyś były zapowiadane. Sami staliśmy się częścią rewolucji cyfrowej. Spostrzegliśmy, jak musimy przebudować nasze miasta, domy i najbliższe otoczenie, aby w sytuacjach tak globalnego kryzysu zapewnić w miarę wygodne życie ich użytkownikom. Zdaliśmy sobie sprawę, że pandemia może się powtórzyć i naszym zadaniem jest przygotowanie się do tego.

Jedynym sektorem w gospodarce europejskiej, który nie został zatrzymany (tylko na moment i tylko w jednym z krajów Unii Europejskiej), było budownictwo. W wielu państwach gospodarka uległa sparaliżowaniu. Wszyscy zaczęliśmy się obawiać o losy ekonomiczne. Niestety, kiedy w Polsce w ramach debaty publicznej zastanawialiśmy się, czy ktoś ma prawo moralne do wykonywania czegoś lub sprawowania funkcji, i jak powinny odbywać się nasze spotkania, w wielu krajach europejskich zaczęto opracowywać programy, jak pobudzić gospodarkę, jak znaleźć się w nowej rzeczywistości. Kryzys ten, oprócz ujawnienia słabości różnych modeli rozwoju gospodarczego i społecznego, skierował też uwagę na architekturę i sposób organizacji przestrzeni, pokazując zarówno ich ułomności, jak i opisując rolę, jaką odgrywają w budowaniu dobrostanu społecznego.

16 września 2020 roku przewodnicząca Komisji Europejskiej – Ursula von der Leyen – zaproponowała nowy program odbudowy Europy po pandemii, oparty na idei Europejskiego Zielonego Ładu. W przemówieniu w Parlamencie Europejskim oświadczyła:

„Chcę, żeby NextGenerationEU zainicjowało europejską falę renowacji i uczyniło naszą Unię liderem w gospodarce o obiegu zamkniętym. Ale to nie jest tylko projekt środowiskowy lub gospodarczy: musi to być nowy projekt kulturalny dla Europy. Każdy ruch ma swój własny wygląd i musimy nadać naszej zmianie systemowej własną, odrębną estetykę – dopasować styl do zrównoważonego rozwoju. Dlatego stworzymy Nowy Europejski Bauhaus – przestrzeń współtworzenia, w której architekci, artyści, studenci, inżynierowie, projektanci współpracują, aby tak się stało. To jest NextGenerationEU. To kształtuje świat, w którym chcemy żyć”.

Bauhaus nie jest stylem

Nowy Europejski Bauhaus oznacza multidyscyplinarne dzieło, które łączy architekturę, projektowanie, technologię i konstrukcję, dzięki czemu inwestycja w renowację 35 milionów budynków jest nie tylko kwestią efektywności energetycznej, ale także doskonalenia w projektowaniu w celu poprawy jakości życia obywateli Europy. Jako IARP zaproponowaliśmy kampanię upowszechniania tej idei, którą nazwaliśmy Architekci w kierunku Nowego Europejskiego Bauhausu. W pierwszej kolejności zaprosiliśmy naszych partnerów z zagranicy do udziału w międzynarodowym panelu transmitowanym online, który został w Europie odebrany pozytywnie. Razem z AKBW (Izba Architektów Badenii-Wirtembergii), CNAPPC (Consiglio Nazionale degli Architetti, Pianificatori, Paesaggisti e Conservatori), CSCAE (Consejo Superior de los Colegios de Arquitectos de España), OAR (Rumuńska Izba Architektów), MEK (Izba Architektów Węgier) i CCA (Czeska Izba Architektów) w ramach działalności CCE (Sieci Izb Architektów Europy Środkowej) zrozumieliśmy, że NEB otwiera drzwi do bardziej holistycznego podejścia do środowiska zbudowanego. Dąży jednocześnie do wzmocnienia wartości ekonomicznych, społecznych, środowiskowych i kulturowych. W ten sposób kieruje się ku wysokiej jakości określanej mianem Baukultur i opisanej w Deklaracji z Davos z 2018 roku oraz zasad zawartych w Nowej Karcie Lipskiej, których wdrażanie pomoże osiągnąć cele zrównoważonego rozwoju, zdefiniowane przez ONZ.

W tym całościowym podejściu wymiar kulturowy ma kluczowe znaczenie. Wykracza daleko poza względy estetyczne i jest głównym motorem procesów planowania oraz przygotowania projektów wysokiej jakości, a także źródłem inspiracji i innowacji dla innych filarów zrównoważonego rozwoju z uwzględnieniem tego, że sztuka jest podstawą fundamentalnych kompetencji XXI wieku, takich jak myślenie krytyczne i zdolność rozwiązywania problemów. Działania, jakie zapoczątkowaliśmy w IARP, mają odpowiedzieć na pryncypialne pytania. Jaki jest możliwy udział i wpływ architektów na projekt Nowego Europejskiego Bauhausu? Jakie są narzędzia do jego kształtowania? Jaki jest związek między Nowym Europejskim Bauhausem, a gospodarką? Jakie zadania stoją przed instytucjami architektonicznymi i rządem, samorządami w zakresie wspierania NEB?

  • Zaplanowany drugi panel na szczeblu krajowym miał określić, jakie działania powinniśmy podjąć w Polsce. W pamięci pozostaje nam historia idei Waltera Gropiusa, z której wynika, że: „Bauhaus nie jest stylem” (była to szkoła o otwartych umysłach, z nowym i kompleksowym podejściem do problemów, które przejawiają się w budynkach i dobrach konsumpcyjnych);
  • modernizm to styl (asymetria, elementy geometryczne, zdrowe życie, słońce, nowe materiały i konstrukcje, forma podąża za funkcją);
  • Bauhaus jest częścią nowoczesnego ruchu (w tym De Stijl, narodowy racjonalizm nordyckiej tradycji Alvara Aalto, włoski racjonalizm Giuseppe Terragni’ego, nowy porządek Buckminstera Fullera, Philipa Johnsona i Luisa Kahna).

Związki z przeszłością

Pierwsze lata XX wieku były dla rozwoju architektury, urbanistyki i wzornictwa w Europie czasem niezwykłym. Zapoczątkowane przez rewolucję przemysłową dynamiczne zmiany polityczne, ekonomiczne i społeczne wpłynęły na projektowanie – wywołały falę nowatorskich idei, awangardowych rozwiązań, wizji, które już wkrótce na dobre miały zmienić wygląd miast, a co za tym idzie – sposób życia. Bauhaus nie był jedynym miejscem rodzenia się innowacyjnych koncepcji projektowych. Był jednak o tyle ważny, że – jako szkoła – oddziaływał na rozwój młodych twórców, na formowanie się ich poglądów i stylu, kształtował postawy u kolejnych pokoleń projektantów. Ponadto stworzony przez Waltera Gropiusa ośrodek był, mówiąc dzisiejszym językiem - multidyscyplinarny. Był miejscem współdziałania nie tylko architektów, urbanistów, projektantów, lecz także malarzy, rzeźbiarzy, rzemieślników, którzy dążyli do współgrania i uzupełniania reprezentowanych przez nich dziedzin.

Pomimo fali nowego myślenia o sztuce użytkowej, ówczesnego Bauhausu nie przyjmowano wszędzie z entuzjazmem. Szczególnie tragicznym jego rozdziałem są losy Hannesa Meyera i grupy jego uczniów w Związku Radzieckim, zwłaszcza w latach 1930–1937. Mieli oni nadzieję przyczynić się do rozwoju socjalistycznego społeczeństwa i zajmowali się planowaniem urbanistycznym oraz zadaniami architektonicznymi do początku stalinowskiego terroru w połowie lat 30. Po 1932 roku wielu członków brygad budowlanych pozostających w ZSRR poświęciło koncepcję nowoczesności na rzecz socjalistycznego klasycyzmu. Niektórzy zostali zamordowani lub wysłani do obozów jenieckich Gułagu. Dlatego dzisiaj musimy wyciągnąć wnioski z poprzedniej lekcji, nim przystąpimy do realizacji nowego projektu kulturowego. Dochodzimy zatem do konkluzji, że modernistyczna tendencja sprowadzania wszelkich form do abstynencji sprawiła, że poparcie władzy państwowej i ideologii Bauhausu było niezadowalające. Instynkt polityków mówił: nie ma on związku z przeszłością, nie ma odniesienia do heroicznej historii, jest stylem międzynarodowym, a więc podstawowym wrogiem każdego nacjonalistycznego podejścia.

Przytaczając powyższe przykłady, prowokuję do myślenia o zagrożeniach, które mogą przeszkadzać realizacji NEB. Mam tutaj na myśli m.in. to, że:

  • przyjęcie stylu międzynarodowego spowoduje złamanie historii i tradycji narodowej;
  • podejście Hannesa Mayera może być interpretowane jako komunistyczna tradycja, która chce być kontynuowana;
  • politycy pokazują budownictwo z dużej płyty jako konsekwencja modernizmu i Bauhausu;
  • Bauhaus to nie modernizm, ale wyartykułowanie różnicy jest trudne i wymaga edukacji historyczno-architektonicznej.

Jednocześnie tworzy się pole dla wielu możliwości:

  • rzemiosło może być znów docenione jako narzędzie pracy i wyrażania siebie;
  • Nowy Europejski Bauhaus może zaistnieć jako narzędzie standaryzacji i jakościowej produkcji masowej;
  • nowe materiały i przepisy energetyczne w nowych okolicznościach mogą stworzyć nowe metody i lepsze środowisko życia;
  • planowanie miasta, budownictwo, meble i narzędzia do ich tworzenia mogą ponownie stanowić ujednolicony system;
  • architektura może być narzędziem do rozwiązywania problemów społecznych i zmniejszania różnic w społeczeństwie.

il. Anna Nowokuńska

Stara szkoła, nowe nadzieje

Sto lat później stoimy przed nowymi globalnymi wyzwaniami: zmianą klimatu, zanieczyszczeniem, cyfryzacją i eksplozją demograficzną. Zgodnie z przewidywaniami w połowie wieku liczba ludności na świecie zwiększy się do 10 miliardów. Te zmiany idą w parze z pozornie nieograniczonym wzrostem gospodarczym kosztem naszego dobrobytu, naszej planety i naszych ograniczonych zasobów naturalnych. Budynki i infrastruktura odpowiadają za co najmniej 40% wszystkich emisji gazów cieplarnianych. Nowoczesne konstrukcje są w dużej mierze oparte na cemencie i stali, które do produkcji zużywają ogromną ilość energii, a nawet bezpośrednio uwalniają CO2 w wyniku reakcji chemicznych. Dlatego naszym priorytetem staje się Europejski Zielony Ład. Otwiera wiele nowych możliwości i jest nową strategią rozwoju. Głównym celem jest, aby Europa w 2050 roku została pierwszym kontynentem neutralnym dla klimatu, co będzie wymagać czegoś więcej niż tylko ograniczenia emisji. Potrzebujemy modelu gospodarczego, który zwróci planecie to, co jej zabiera, poprzez gospodarkę o obiegu zamkniętym zasilaną energią odnawialną. Podobnie jak historyczny ruch Bauhausu, który rozprzestrzenił się na całym świecie z Weimaru, Nowy Europejski Bauhaus ma być czymś więcej niż tylko szkołą architektury, która wykorzystuje nowe technologie i techniki. Przełomowy sukces Bauhausu nie byłby możliwy bez pomostu do świata sztuki i kultury lub wyzwań społecznych tamtych czasów. Udowodnił on, że przemysł i dobry design mogą poprawić codzienne życie milionów ludzi. Nowy Europejski Bauhaus powinien wyzwolić podobną dynamikę. Powinien pokazać, że to, co konieczne, może być jednocześnie piękne, że styl i trwałość idą w parze. Musimy zostawić znajome ścieżki oraz zmienić naszą perspektywę. Chcemy, aby Nowy Europejski Bauhaus dał początek kreatywnemu i interdyscyplinarnemu ruchowi, który rozwija estetyczne i funkcjonalne standardy, w synchronizacji z najnowocześniejszą technologią, środowiskiem i klimatem. Jeśli uda nam się połączyć zrównoważony rozwój z dobrym wzornictwem, Europejski Zielony Ład otrzyma impuls – nawet poza naszymi granicami. Powinien on pobudzić debatę na temat nowych metod budowy i form projektowych. Ma eksperymentować i udzielać praktycznych odpowiedzi na społeczne pytanie, jak dla Europejczyków może wyglądać współczesne życie w harmonii z naturą. Pomoże uczynić nasz XXI wiek piękniejszym i bardziej ludzkim. Dlatego też od grupy profesjonalistów, jakimi są architekci, w szerokiej dyskusji o Nowym Europejskim Bauhausie musimy oczekiwać konstruktywnych propozycji. Czegoś więcej niż podejście w jednej z oficjalnych dyskusji, że receptą na powodzenie tej inicjatywy w Polsce jest ograniczenie finansowania polityków tylko do firm wytwarzających ekologiczne produkty. Czegoś więcej niż wezwania do innowacyjności w budownictwie zapewniającego utrzymanie komfortowej dla człowieka temperatury wewnątrz budynku od kwietnia do października bez zużycia energii. Podejście do NEB musi mieć mocny kontekst miejsca, w którym ma być realizowane. Wynika to z różnorodności problemów w różnych częściach Europy (problem emisji CO2 w Polsce i Niemczech, energii słonecznej czy wiatrowej w zachodniej części Europy, itp.).

Polska Polityka Architektoniczna

Idea, która istniała prawdopodobnie nie tylko w mojej głowie od dawna, znalazła urzeczywistnienie 3 marca 2021 roku (rok po wybuchu pandemii), gdy wszystkie organizacje zrzeszające architektów w Polsce zasiadły przy wirtualnym okrągłym stole i zaczęły poważny dialog o przyszłości NEB w Polsce. W ramach naszych spotkań przygotowujących do transmitowanego online panelu w tym zakresie odbyliśmy spotkania z przedstawicielami administracji samorządowych, organizacji pozarządowych oraz władzy ustawodawczej i wykonawczej w Polsce. W naszych dyskusjach przewija się wątek ograniczonych instrumentów prawnych, które pozwoliłyby wprowadzić NEB w życie. Jako organizacje architektoniczne zdajemy sobie sprawę, że nigdy nie ma optymalnych warunków dla kształtowania naszego środowiska, a projektowanie budynków i miast musi godzić sprzeczne wymagania. Dzisiaj zbyt często brak zgodności intencji pomiędzy inwestorem, projektantem, użytkownikiem oraz społeczeństwem prowadzi do powstawania niezadowalających budynków i złej architektury. Potrzeba jakości technicznej i estetycznej koliduje z dążeniem do niskich kosztów projektowania i realizacji, a nakaz ekonomicznego wzrostu stoi w sprzeczności z chęcią zachowania nieskażonego otoczenia. Pragnienia zachowania walorów historycznego centrum, rozwoju jego codziennych funkcji i ożywienia masowej turystyki są nie do pogodzenia. Dzisiaj często użytkownik i społeczeństwo nie mają możliwości uczestniczenia w fazie projektowania. Odpowiedzialność architekta w stosunku do nich koliduje z uzależnieniem od inwestora, który płaci za projekt, a interesy wszystkich rzadko są możliwe do pogodzenia.  Władza zmierza do kontrolowania i godzenia konfliktowych dążeń inwestora z jednej, a użytkownika i społeczeństwa – z drugiej strony. Jednak proces ten w aktualnym kształcie nie jest w stanie zapewnić pozytywnych efektów. Przepisy dotyczące budownictwa są normatywne i nie mogą zagwarantować odpowiedniej jakości architektury. Próby jej uzyskania poprzez wskaźniki intensywności, strefowanie i plany urbanistyczne rzadko osiągały swój cel.  Rozumienie problemu środowiska to odpowiedzialność każdego obywatela, ale władza państwowa i samorządowa działają w imieniu wszystkich. Powinny więc robić wiele, aby rozwijać spójność tak, by w procesie kształtowania i przekształcania środowiska był uwzględniony interes publiczny. Aktualnie wiele państw członkowskich UE opracowało politykę w dziedzinie architektury.  Władza powinna uregulować proces budowania w interesie dobra wspólnego: w celu możliwie najlepszej jakości budownictwa i architektury, a także dla zwiększenia efektywności i wydajności, co z kolei leży w interesie inwestora. Intencje konfliktowe mogą być lepiej wyrażane, a następnie skoordynowane poprzez debatę i dialog. Władza winna rozwijać debatę i dialog na temat architektury i procesu budowania, a także kreować klimat zrozumienia dla niezwykłego potencjału, jakim jest spójne środowisko zbudowane i dążyć do jego pełnego wykorzystania. Jak wiadomo Europa patrzy obecnie na planowanie miast i gmin przez pryzmat ekologii, jakości powietrza, migracji, transmisji energii, zapobiegania wykluczeniom, zrównoważonego wykorzystania przestrzeni, czy lokalnej ekonomii, natomiast my ograniczamy naszą dyskusję o planowaniu do wskaźników powierzchni zabudowy, czy terenu biologicznie czynnego. Coraz bardziej zastanawiamy się, czy wspomniana innowacyjność nie powinna się sprowadzać do wprowadzenia dobrych praktyk już stosowanych w Europie. Nie chodzi o rewolucję, w wyniku której powstałby jeden ośrodek zarządzający architekturą i urbanistyką, ale o stworzenie prawnych mechanizmów koordynujących działanie na rzecz ładu przestrzennego, ekologii i jakości przestrzeni w Polsce. Takim działaniem byłoby przyjęcie na szczeblu rządowym dokumentu Polskiej Polityki Architektonicznej. Polityki takie już od lat istnieją prawie we wszystkich krajach europejskich i tylko w nielicznych, jak Albania, Bułgaria, Grecja czy Polska, nie ma prac prowadzonych w tym kierunku. Dokument Architektura i Polityka Kultury Budowania Czeskiej Republiki z powodzeniem istnieje od 2015 roku. Szwedzkie Ministerstwo Kultury ostatnio wydało dokument: Zasady dotyczące projektowanego środowiska do życia. Tamtejsza rządowa ustawa Polityka dla zaprojektowanego środowiska życia przyjmuje zintegrowane podejście do prac nad projektowanym środowiskiem, zapewniając jednocześnie kompleksową krajową politykę architektoniczną. Celem jest maksymalne wykorzystanie tego, co architektura i projektowanie mogą wnieść do rozwoju społeczeństwa, z korzyścią i dla przyjemności wszystkich. Jest to ważne dla postępu społecznego i wymaga większej świadomości oraz wyraźnych ambicji ze strony ogółu decydentów. W Rumunii z kolei toczy się dyskusja o zapisach w ustawie o planowaniu przestrzennym w odniesieniu do tego, jakie wymagania ma spełniać osoba pełniąca obowiązki architekta miasta. Dzisiaj po paru miesiącach aktywnej pracy tworzymy Polską Sieć Organizacji Architektonicznych (PSOA, powołaną przez: Stowarzyszenie Architektów Polskich, Izbę Architektów RP, Towarzystwo Urbanistów Polskich, Federację Polskiej Urbanistyki, Stowarzyszenie Polska Izba Urbanistów, Stowarzyszenie Architektury Krajobrazu, Stowarzyszenie Architektów Wnętrz i Wydział Architektury Politechniki Krakowskiej). Działamy na rzecz NEB i jesteśmy w jego sprawie oficjalnym Partnerem Komisji Europejskiej. Sieć ma charakter otwarty i każda organizacja architektoniczna jest mile widziana w dalszej współpracy. Nasze spotkanie z przedstawicielami Kancelarii Prezydenta, komisjami sejmowymi, Ministerstwem Rozwoju, Pracy i Technologii daje poważne nadzieje na dalsze prace w tym kierunku Polskiej Polityki Architektonicznej. Wiemy, że NEB w Polsce musi się odnosić do problemów krajowych, mieć kontekst lokalny. Wiemy też, że jest on szansą na tworzenie bezpiecznej i zdrowej Polski poprzez tworzenie odpowiednich przestrzeni do życia. Jako Sieć wiemy, że od dawna trwają prace nad Taxonomią określającą techniczne kryteria kwalifikacji budynków nowo projektowanych i odnawianych. To będzie ważne zagadnienie przy podziale 269 mld dolarów pomiędzy kraje Unii Europejskiej po uruchomieniu Fali Renowacji. Jako Sieć zdecydowaliśmy się z Wydziałem Architektury Politechniki Krakowskiej na utworzenie wspólnego projektu – Polskiego Systemu Jakości – na wzór Davos Quality System. To nasza odpowiedź na znalezienie balansu pomiędzy ekonomią a jakością architektury i przestrzeni. Wkrótce będziemy gotowi do zaprezentowania wyników prac.

 

 

Borys Czarakcziew
Borys Czarakcziew
Architekt IARP

wiceprezes ds. zagranicznych Krajowej Rady IARP, prezes zarządu GPP Grupa Projektowa, członek zarządu ACE

TAGI

reklama

Warto przeczytać