Facebook

Norweskie przestrzenie mieszkalne

Z:A 79

KATEGORIA: Temat wydania

Współczesna norweska architektura mieszkaniowa wpisuje się w strategię zrównoważonego rozwoju oraz czerpie inspiracje z tradycji. To odważne połączenie nowych technologii z lokalnymi materiałami, wykorzystujące krajobraz jako narzędzie do projektowania.

Charakterystyczne dla Norweskiego krajobrazu są skaliste fiordy o stromych, często pionowych stokach schodzących do morza. Wbijają się one głęboko w półwysep, utrudniając komunikację. Szarość skał miesza się tu z wszędobylską zielenią widoczną w każdym możliwym zakątku. Niewiele jest tu miejsc nadających się do zabudowy i osiedlenia. Zdecydowaną większość pejzażu stanowią pofalowane płaskowyże, rozciągnięte pomiędzy wzniesieniami. Pełne zieleni, wilgotne i soczyste z pastwiskami i lasami iglastymi. Gdzieniegdzie na tych zielonych falach pojawiają się wysepki drewnianych, dwuspadowych zabudowań gospodarczych w kolorach: ciemnoczerwonym, szaroczarnych odcieniach starego drewna lub rzadziej – białym.

Typowe norweskie stare drewniane domy z trawiastymi dachami, Innerdalen. fot. Smit/ Shutterstock.com

Lokalne standardy

Widoki z gór Jotunheimen oszałamiają majestatycznością. Z niskiej zieleni wyłaniają się skały – najpierw szarozielone, im wyżej coraz ciemniejsze. W wielu miejscach zalegają pola śniegu kontrastujące z czernią wilgotnych skał. . Liczne lodowate strumienie dostarczają świeżej wody strudzonym wędrowcom. Szczyt Galdhopiggen i jego otoczenie choć skaliste i „księżycowe” ma łagodne podejście. Nieopodal szczytu znajduje się duże, drewniane, wyposażone w basen schronisko, do którego prowadzi utwardzona asfaltowa droga pozwalającą na swobodny wjazd nawet dużych ciężarówek. W norweskim pejzażu ogromne wrażenie robią XII-wieczne drewniane kościoły słupowo- klepkowe – jest ich kilkadziesiąt w tym kraju (w Polsce budynek tego typu możemy zobaczyć tylko w Karpaczu). W większości lokalizacji brak jest płaskiego terenu. Praktycznie każda budowa rozpoczyna się hucznym wysadzaniem skalnego podłoża w celu wygospodarowania miejsca na podpiwniczenia. Określa się też tu zawsze wysokość nad poziomem morza i odległość od niego.

Ciepły Golfstrom przynosi duże opady. Śnieg pada zawsze i często zalega do maja. Lokalne standardy wskazują zależności obciążeń budynków od wysokości ich posadowienia. Zdarzają się inwestycje, w których dla obliczeń przyjmowane są różne wartości, pomimo że obiekty położone są w sąsiedztwie. Obciążenie śniegiem zasadniczo jest czterokrotnie większe niż w Polsce. Pewne jest też, że nikt nie będzie śniegu usuwał z dachów i zadaszeń – przez znaczną część roku staje się więc częścią krajobrazu. Charakter architektury tworzą detale. Budownictwo szkieletowe z fasadami wentylowanymi (wyprawy tynkowe są tu niezwykle rzadkie) wiąże się z licznymi listwami narożnikowymi i przyokiennymi oraz okapnikami nad- i podokiennymi. Łączenie różnych materiałów wykończeniowych zazwyczaj wymaga dodatkowych gzymsów lub pilastrów. Nawet projektując detale osadzenia stolarki i obróbek blacharskich, należy brać pod uwagę silne wiatry pompujące pod ciśnieniem deszcze, które wydają się padać poziomo. Podwójne uszczelnienie każdego otworu w przegrodach zewnętrznych jest standardem. Nie wystarczy zamocowanie wiatroizolacji do wnętrza ramy okiennej – styk dodatkowo musi być szczelnie zasłonięty listwą drewnianą z odpowiednio wyprofilowanymi kanalikami odwadniającymi. Zamawiając blachę na parapety i attyki czy stal na balustrady, należy rozważyć, czy standardowe zabezpieczenie antykorozyjne klasy C4 da wystarczającą wytrzymałość, czy bliskość morza wymaga zastosowania blach w klasie C5. W tym wilgotnym klimacie doskonale sprawują się dachy płaskie kryte membraną PCV. Nie stronią od nich lokalni architekci, tworząc nowoczesną tarasową architekturę wpisującą się w górzysty krajobraz bez dachów spadzistych.

Norwegia to jednak nie tylko zabudowa drewniana. Ratusz w Oslo uderza ceglaną formą monumentalnego modernizmu. Elegancji ulicom nadają klasycyzujące kamienice. Pełen symbolizmu park rzeźb Vigelanda w Oslo silnie oddziałuje masywnymi, kamiennym posągami będącymi ekspresją siły, energii życiowej i dynamiki. Pomysł stworzenia galerii rzeźbiarskiej pod gołym niebem w otoczeniu przyrody wydaje się wybitnie norweski. W centrach miast również można znaleźć wiele urozmaicających wędrówki rzeźb, posągów i interesujących przejawów skandynawskiego „designu”. Nie brakuje tu także nowoczesnej kosmopolitycznej architektury z „wyciankowymi” fasadami z aluminium i ciekawymi przeszkleniami, tworzących przestrzeń miejską podobną do zabudowy biurowej Kopenhagi, Amsterdamu, Helsinek i Sztokholmu czy innych współczesnych miast na całym świecie.

Tomasjordnes Pir 6, Tromso. fot. UNIHOUSE SA

Architektura zintegrowana z naturą

Od wieków norweskie dachy przysypywano ziemią, zapewniając możliwość wegetacji mchów i porostów, a co za tym idzie – dobrą izolację termiczną i głęboką integrację z otoczeniem. Ekstensywne pokrycia zielone i rozchodniki pojawiają się także na płaskich dachach kompaktowych nowoczesnych budynków modułowych. Liczne wielorodzinne budynki mają ogólnodostępne terasy, na których mieszkańcy zbierają się np. przy grillu, co wymaga dużej staranności przy projektowaniu rozwiązań akustycznych stropów, zapewniających komfort w mieszkaniach poniżej. Niewielka populacja składa się z ludzi zżytych z naturą i lubiących piesze wycieczki. Wpływa to na rozpowszechnienie popularnego układu galeriowego budynków wielorodzinnych, w którym można wyjść z mieszkania wprost na świeże powietrze. Nie przeszkadza nawet usytuowanie sypialni od strony galerii (oczywiście przy zastosowaniu okien o podwyższonych parametrach akustycznych). Otwarte poziome drogi komunikacyjne prowadzą do klatek schodowych wyposażonych w windy, które są obligatoryjne nawet w niskich budynkach ze względu na wymagane projektowanie uniwersalne. Galerie w wielu przypadkach nie służą tylko do komunikacji, ale często wygospodarowane są również w nich miejsca na ustawienie krzeseł ogrodowych, donic i zieleńców.

Nieodzowne są tutaj duże balkony, o głębokości co najmniej 2,5 m, na których można zaaranżować przestrzeń umożliwiającą „łapanie” promieni słonecznych gdy tylko to możliwe. Częstym widokiem są zewnętrzne ewakuacyjne klatki schodowe, w wielu wypadkach spiralne. Otoczone ażurowymi pergolami, wykorzystywane są jako element architektoniczny urozmaicający bryłę obiektu. Zapewnienie dwóch dróg ewakuacji jest tutaj wymogiem. Inny rozwiązaniem są liny ewakuacyjne, pozwalające bezpiecznie opuścić się z okna nawet piątego piętra. Jako alternatywna droga ewakuacji często wykorzystywane są też balkony, których podłogi i ścianki trejażowe oddzielające od sąsiadów muszą mieć 60-minutową odporność ogniową. Dla swobodnego przepływu dymu sufity na balkonach i galeriach nie mogą występować żadne wystające elementy konstrukcyjne.

Heimdalsporten, Trondheim. fot.  Rett Hjem Bolig / Rett Hjem Arkitekte

W Norwegii wpuszczaniu światła i kontaktowi z naturą sprzyjają duże przeszklenia. Popularne są balkonowe drzwi przesuwne, tzw. HS-y, a także wielkie okna, pozostawiające niewiele miejsca na konstrukcję. Osiedla cechują się dużą dbałością o zagospodarowanie terenu, przy czym nie są zamknięte i trudno jest znaleźć tu płoty, za to występuje wiele murów oporowych stabilizujących skarpy. Popularne są tu także ekrany akustyczne zbudowane z drewna.

Technologia w tradycyjnym krajobrazie

Pełen skalistych wzniesień krajobraz obszarów nadmorskich i fiordów wbijających się w głąb półwyspu tylko gdzieniegdzie mieści obszary zadrzewione. Drewno to tutaj powszechnie stosowany i lubiany materiał budowlany, nawet w centrum Oslo. Deska elewacyjna jest ceniona i występuje na każdym kroku. Nie uważa się tutaj tego naturalnego surowca za nietrwały. Wieloletnie użytkowanie uczy, że dobrze wentylowana, odpowiednio wyprofilowana szalówka wytrzymuje wpływ czynników atmosferycznych. Drewno, gdy zmoknie, wysycha i dalej wygląda świetnie. To powszechne zastosowanie często surowych, nieheblowanych desek elewacyjnych buduje wrażenie architektury zintegrowanej z naturą.

Ze względu na klimat dużym powodzeniem cieszą się w Norwegii technologie prefabrykacji modułowej. Pozwalający na prace budowlane krótki sezon letni, dodatkowo skraca wolny od pracy lipiec. Ten czas dnia polarnego jest dla zdecydowanej większości Norwegów okresem wypoczynku. W tym sezonie praktycznie wszystkie firmy są całkowicie zamknięte, a nieliczni „dyżurni” do niezbędnego minimum ograniczają swoją zawodową aktywność. Pracują wtedy intensywnie liczne firmy budowlane prowadzone przez Polaków i mieszkańców krajów nadbałtyckich. Urbanizacja postępuje także w Skandynawii. Częścią wielu rozwijających się miast na świecie, są szpetne i źle zorganizowane place budowy. Budownictwo modułowe pozwala zredukować te uciążliwości dla mieszkańców. Trwający kilka dni dowóz i montaż modułów często realizowany jest w nocy, aby nie generować korków. Późniejsze prace wykończeniowe nie wymagają już użycia ciężkiego sprzętu. Ilość odpadów jest niewielka i łatwo je posegregować. Przenoszenie jak największej ilości procesów budowlanych do kontrolowanych hal fabrycznych pozwala redukować liczbę roboczogodzin spędzonych na budowie, a tym samym liczbę pracowników. Przy znacznej świadomości lokalnych architektów, chętnie współpracujących z wytwórcami, udaje się nie tylko przewozić moduły wyposażone „pod klucz” ze wszystkimi instalacjami i pomalowanymi ścianami, ale często z trapami na balkonach i szalówką na elewacjach. Zakłady produkcyjne nadzorowane są przez firmę wydającą lokalne aprobaty techniczne. Przepisy budowlane wydaje tu Dyrektoriat Jakości Budownictwa, przyznający także uprawnienia wykonawcze i projektowe. Znamienne jest, że takie uprawnienia nie są przyznawane osobom, lecz firmom legitymującym się projektami referencyjnymi, kadrą i odpowiednim systemem jakości.

NIHOUSE SA Dregsethvegen, Stjørdal. fot.UNIHOUSE SA

Warte wspomnienia jest Trondheim, które jest miastem niezwykle dynamicznym, zwanym „stolicą technologiczną”. Znajduje się tu wiele uczelni, do których tłumnie zjeżdża młodzież. Władze świadomie analizują wpływ miasta na środowisko, planując jego dalszy rozwój. Co kilka lat odbywa się tu Wood Building Nordic – spotkanie specjalistów związanych z budownictwem drewnianym. W 2017 roku Pani Chin-Yu Lee z urzędu Gminy Trondheim zaprezentowała „plan klimatyczny Trondheim – mapa drogowa do miasta niskoemisyjnego”. Mimo że Norwegia nie jest członkiem UE, Trondheim zostało zaproszone do europejskiego programu Build in wood, mającego na celu promowanie wielokondygnacyjnego budownictwa drewnianego. Zrealizowano tu pilotażowe osiedle Milibyen Granasen które obejmowało wiele budynków pasywnych w różnych technologiach – głównie prefabrykowanych. Był to sukces komercyjny, jednak Norwegowie nie wprowadzili standardu pasywnego jako powszechnie obowiązującego. Ostatnie wydanie przepisów technicznych TEK 17 nie przyniosło dalszych zaostrzeń wymagań energetycznych – chociaż z naszej perspektywy już TEK 10 stawiał wyższe wymagania niż polskie, ostatnio „zaostrzone” warunki techniczne. Na początku 2021 roku zakończono tu wznoszenie kompleksu czterech siedmio- i ośmiokondygnacyjnych budynków mieszkalnych o konstrukcji opartej o lekki szkielet drewniany sprefabrykowany w moduły mieszkalne o nazwie Heimdalsporten.

Inspirującym przykładem interakcji pomiędzy krajobrazem a architekturą, jest budynek Tomasjordnes Pir 6 zrealizowany za kołem podbiegunowym w Tromso, na nabrzeżu wchodzącym w morze. Jak skały fiordów agresywnie wdziera się w wodę Architektura budynku, autorstwa duńskiego architekta, Nielsa Qvortrupa niesie skojarzenia z nadbudówkami okrętowymi, ale jednocześnie zdaje się być przedłużeniem nieodległego masywu skalnego. Ujrzeć w tej okolicy można orki przepływające ponad świecącym planktonem pod niebem rozżarzonym zorzą polarną.

Tomasz Perkowski
Tomasz Perkowski
Architekt IARP

członek IARP od 2006 roku; autor wielu projektów przemysłowych i użyteczności publicznej. W latach 2013–2020 kierownik Działu Projektowego Unihouse oddział Unibep SA; obecnie architekt / deweloper produktów w Unihouse SA; fan i praktyk prefabrykacji i nowoczesnego budownictwa drewnianego

reklama

Warto przeczytać