Facebook

Architekt i jego praca, cz. XVII

Z:A 83

KATEGORIA: A...symetria umowy

Zobowiązania architekta to ważna część umowy z inwestorem. Które z nich są najczęstsze i co warto o nich wiedzieć, przeanalizujemy w tym odcinku A…symetrii umowy.

Zobowiązania architekta to jeden ze standardowych rozdziałów każdej umowy, w której pojawiają się tzw. oświadczenia woli, czyli deklaracje każdej ze stron, że jedna z nich zobowiązuje się do świadczeń szczególnych na rzecz drugiej, w ramach całego przedmiotu umowy. Należy podkreślić, że zwyczajowo żadna ze stron nie lubi przyjmować na siebie zobowiązań i wynikają one bardziej z nacisków jednej strony umownej na drugą, niż z własnej inicjatywy.

Do najczęściej występujących zobowiązań architekta należą:

• spełnianie wytycznych i wymogów zamawiającego – należy jednak pamiętać, że nie zawsze są one zgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Architektowi nie wolno przyjąć na siebie zobowiązania stojącego w sprzeczności z prawem (jest w końcu przedstawicielem zawodu zaufania publicznego). Z ograniczoną odgórnie swobodą twórczą architekci spotykają się szczególnie często w przypadku zamówień na projekty w tzw. strefach chronionych. Przypomnijmy, że w Polsce obowiązuje ponad 300 aktów prawnych związanych z budownictwem, i to najczęściej niespójnych oraz wzajemnie wykluczających się. Tego typu „praktyka” legislacyjna powoli staje się ogólnoświatową normą, czego najlepszym przykładem są tzw. dyrektywy Unii Europejskiej, starające się unormować niemal wszystko. W świecie zdominowanym przez sfrustrowanych urzędników i „misyjne” działania prawników zdrowy rozsądek praktycznie już nie istnieje. Trzeba zatem wyraźnie zaznaczyć – architekt, z założenia, przystępując do pracy, zupełnie nieświadomie działa niezgodnie z prawem. Jeżeli chce przestrzegać zasad zdrowego rozsądku, tym bardziej zostanie ukarany. Niemal każdy urzędnik, a priori, wydaje się wrogiem logicznego myślenia, a tworzący współczesne prawo ustawodawca, już z całą pewnością nim jest. Zamawiający mają często kłopot z przyjęciem do wiadomości, iż pewnych zaleceń (marzeń) nie da się spełnić z uwagi na ograniczenia prawne;

      I co w tej sytuacji ma zrobić architekt? Jego zadaniem jest pogodzenie regulacji prawnych i postaw życzeniowych. Dlatego im jest bardziej profesjonalny i doświadczony, tym ostrożniej podchodzi do wikłania swojego autorytetu zawodowego w niewykonalne życzenia zamawiającego. Jego wstrzemięźliwość nie wynika z amatorstwa, tylko z zawodowej uczciwości. Czy jednak zamawiający jest w stanie odróżnić tę ostatnią od hochsztaplerstwa? Raczej nie. Trzeba po prostu zwracać uwagę na to, czego projektant nie chce się podjąć, sprawdzić standardy wykonywania zawodu architekta w danym kraju oraz zapisy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (we właściwym urzędzie);

• wykonanie projektu w zgodzie ze sztuką i wiedzą budowlaną, przepisami oraz z szacunkiem dla przestrzeni społecznej – ten rodzaj zobowiązania nie wymaga szczególnej interpretacji. Architekt ma obowiązek zrealizować powierzone mu zadanie fachowo i prawidłowo z punktu widzenia sztuki inżynierskiej. Zamawiający powinien mieć pewność, że zamówienie zostanie zrealizowane właściwie pod względem technicznym. Od poprawności przyjętych rozwiązań będzie zależeć przyszła eksploatacja obiektu. Przypomnijmy, przedmiot umowy określa, co jest do wykonania, a zobowiązanie – jak praca ma zostać zrealizowana;

 • wykonanie zadania w terminie – przyjmując na siebie zobowiązanie terminowe, architekt bierze pod uwagę potencjał kadrowy swojego zespołu projektowego. Od profesjonalizmu grupy specjalistów zależy sprawna i terminowa realizacja przedmiotu zamówienia. Jak przy każdej umowie mającej charakter świadczeń wzajemnych, wiąże się to również z zewnętrznymi uwarunkowaniami formalnoprawnymi, oraz życzeniami klienta. Zamawiający często dziwią się, iż proponowany termin wykonania pracy jest aż tak długi. I znowu, szczególną indolencję w tym względzie wykazują instytucje samorządowe oraz duże firmy deweloperskie. Architekt powinien przygotować argumenty, dzięki którym będzie mógł udowodnić, że właściwe zrealizowanie zamówienia, w wymaganym przez zamawiającego terminie, jest niemożliwe. Warto przedstawić klientowi plan pracy, czynności do wykonania i minimalny niezbędny czas na osiągnięcie celów. Architekt powinien wystrzegać się przyjmowania ściśle określonego terminu realizacji projektu, jeżeli jednym z życzeń zamawiającego będzie... uzyskanie decyzji pozwolenia na budowę. Taki dyktat jest niedopuszczalny i stanowi ostrzegawczy sygnał, że klient nie będzie chciał w pełni wywiązać się ze zobowiązań finansowych. Oczywiście można, za dodatkowym wynagrodzeniem, podjąć się przygotowania wniosku o pozwolenie na budowę, jak również w imieniu zamawiającego przeprowadzić tę sprawę we właściwym urzędzie, ale nie powinno być to terminowo związane ze świadczeniem, którego spełnienie zależy od przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego;

• przekazanie projektu uzgodnionego, sprawdzonego, spójnego i skoordynowanego – ten element zobowiązania nie wymaga specjalnego komentarza. Wykonanie powyższych czynności jest obowiązkiem architekta, ponieważ wynika bezpośrednio z przepisów Prawa Budowlanego. Zobowiązanie to, jako narzucone architektowi innymi przepisami, nie stanowi elementu każdej umowy projektowej. Dobrym zwyczajem jest przypomnienie zamawiającemu o jego ustawowych prawach w tym zakresie;

• pełnienie nadzoru autorskiego – w tym temacie może być konieczne uwzględnienie w umowie „przekierowania” do właściwego „modułu”, dokładnie opisującego zakres, formę oraz szczególne warunki związane z pełnieniem przez architekta nadzoru autorskiego. Zobowiązanie to nie oznacza automatycznie, że jest to czynność wykonywana w ramach pracy projektowej. Pełnienie nadzoru autorskiego stanowi zadanie dodatkowe i powinno być odrębnie regulowane;

• terminowe poprawianie i usuwanie ewentualnych usterek – to zobowiązanie oczywiste, niewymagające specjalnych uzasadnień. W przypadkach popełnienia błędów architekt bezwzględnie zobowiązany jest do ich naprawienia. Nie ma prawa uchylać się od tego. Istnieje jednak niebezpieczeństwo przyjęcia przez zamawiającego postawy roszczeniowej, w sposób niezgodny z intencją umowy. Chodzi o przypadki, gdy klient pragnie dokonać zmian w otrzymanym projekcie, nie mając zamiaru płacić za to dodatkowego honorarium. Może wtedy na siłę szukać w projekcie błędów i na ich podstawie starać się wymusić na architekcie dokonanie zmian lub „wcisnąć” mu do zrobienia dodatkową i, oczywiście, darmową pracę. Obowiązkiem klienta jest udowodnienie, że projekt ma wady. Przykre to, ale postawa roszczeniowa wobec architektów i próby wywierania na nich presji są dość częstym zjawiskiem, szczególnie w przypadku klientów instytucjonalnych;

• dobra współpraca z wykonawcą robót budowlanych – to zobowiązanie oczywiste. Architekt, w imię dobrze pojętego interesu zamawiającego i dobra całego procesu wznoszenia obiektu (zespołu obiektów), powinien sprawnie współpracować z wykonawcą robót budowlanych. Generalnie należy stwierdzić, że przy profesjonalnie opracowanej dokumentacji projektowej, współpraca ta przebiega bardzo dobrze. Problemy w spełnianiu tego zobowiązania pojawiają się wtedy, gdy zarówno zamawiający, jak i architekt mają do czynienia z nieuczciwym, ale sprytnym wykonawcą, który – pragnąc obniżyć własne koszty – sugeruje klientowi dokonanie zmian w projekcie, budując przeświadczenie, że zawiera on błędy. Szczytem bezczelności i kompletnym brakiem kultury jest wymuszanie na architekcie dokonania zmian bezpłatnie, w ramach nadzoru autorskiego. Jeżeli już na pierwszej naradzie roboczej pojawią się sugestie, że dokumentacja zawiera usterki, a architekt jest przekonany o technicznej bezbłędności swojej pracy, należy bacznie przyglądać się wykonawcy w ramach pełnienia własnego (a nie na żądanie zamawiającego) bezpłatnego nadzoru autorskiego, i skrupulatnie sprawdzać prawidłowość realizacji robót. Takie działanie (chociaż czasami kosztowne) pozwoli wyłapać zmiany w projekcie już na etapie realizacji fundamentów, a tym samym uniknąć „efektu domina”. Jeżeli jednak wykonawcy uda się dokonać zmian we wznoszonym obiekcie (w celu uzyskania korzyści majątkowej), co spowoduje konieczność wykonania dodatkowych projektów zamiennych, architekt z całą bezwzględnością powinien wycenić swoją dodatkową pracę, a zmianami obciążyć zamawiającego, który – w ramach regresu (roszczenia zwrotnego) – powinien przenieść zobowiązanie na wykonawcę robót. Zarówno zamawiający, jak i wykonawca muszą mieć pełną świadomość, że architekt ma uprawnienie (wynikające z przepisów prawa budowlanego) do wnioskowania o wstrzymanie robót budowlano-montażowych w przypadku stwierdzenia realizowania obiektu niezgodnie z zatwierdzonym projektem. W niektórych państwach w takiej sytuacji nie tyle musi wnioskować, co ma wręcz obowiązek prawny wstrzymania prac. Nie wolno jednak stosować tego typu praktyk bez wyraźnej merytorycznej przyczyny. Po pierwsze – można skrzywdzić konkretnych ludzi, a po drugie – przy nieuzasadnionym konflikcie straci sam obiekt;

• gotowość do nanoszenia zmian w projekcie z zastrzeżeniem, że będzie się to odbywać za dodatkowym honorarium – to zobowiązanie o charakterze warunkowym. Dla dobra współpracy architekt zobowiązuje się do korygowania projektu stworzonego na podstawie wcześniejszych życzeń zamawiającego, tak by obiekt spełniał jego aktualne potrzeby. Należy podkreślić, że mówimy tu o zmianach, za które należy się dodatkowe wynagrodzenie, a nie o usuwaniu usterek. Przed przystąpieniem do pracy architekt wraz z zamawiającym powinni przygotować aneks do umowy zasadniczej, zawierający zakres zmian. Powinna w nim pojawić się informacja, czy istota proponowanych modyfikacji spowoduje konieczność występowania przez inwestora z wnioskiem o zmianę decyzji pozwolenia na budowę.

PODSUMOWANIE

Dobrze jest poinformować zamawiającego o istnieniu konkretnych przepisów, które regulują formę i treść projektów, oraz o innych mniej lub bardziej ważnych regulacjach, mogących mieć wpływ na projektowaną inwestycję. W niemal każdym kraju właściwe samorządy zawodowe architektów wydają dokumenty potocznie nazywane standardami wykonywania zawodu. W opracowaniach tych klienci zawsze mogą znaleźć informacje o tym, czego można od projektanta wymagać w zakresie zadań o charakterze podstawowym, a co jest świadczeniem wymagającym dodatkowego honorarium. Architekci powinni mieć na uwadze, że to bardzo newralgiczny fragment negocjacji, bo może tu dojść do prób wymuszenia darmowych świadczeń przez niektórych klientów. Trzeba być więc przygotowanym na różne sytuacje. Dobrym zwyczajem kupieckim jest targowanie się, ale uwaga – nie wolno przesadzić. Jeżeli zamawiający zada architektowi pytanie, czy ten wykonałby przy okazji coś ponadstandardowego (o ile zakres tej czynności nie spowoduje nadmiernych komplikacji w przedmiocie zamówienia), to nie należy się zbytnio opierać, dla dobra wzajemnej współpracy. Jeśli jednak klient przekroczy granice elementarnej kultury i rozpocznie rozmowę z pozycji siły, można czuć się zwolnionym z taktownego i dyplomatycznego trybu negocjacyjnego.

     Przyjmując na siebie zobowiązanie, architekt demonstruje swój profesjonalizm i przygotowanie zawodowe. W trakcie ustalania warunków umownych należy dokładnie pilnować, jaką formę przyjmują zobowiązania. Ma to szczególne znaczenie przy rozstrzyganiu ewentualnych sporów. Ciąg dalszy nastąpi… •

 

Waldemar Jasiewicz
Waldemar Jasiewicz
Architekt IARP

przewodniczący Rady Podlaskiej Okręgowej Izby Architektów RP, rzeczoznawca budowlany, do 2004 roku współwłaściciel pracowni projektowej

reklama

Warto przeczytać