Facebook

70 metrów kwadratowych problemów

Z:A 81

KATEGORIA: Głos KRIA RP

IARP przyjrzała się założeniom „Polskiego Ładu” jako nowej rządowej instytucji wsparcia obywateli w drodze do zamieszkania we własnym domu. W propozycji rozdawania przez państwo za „symboliczną złotówkę” projektów budowlanych domów jednorodzinnych o powierzchni zabudowy do 70 m2 widzimy spore zagrożenie.

Jako samorząd zawodowy, zrzeszający architektów czynnie wykonujących zawód i zmagających się na co dzień z trudną rzeczywistością prawną oraz administra - cyjną w zakresie inwestycji budowlanych, dostrzegamy wadliwość, brak spójności i szereg negatywnych konsekwencji, jakie mogą przynieść propozycje zawarte w tym projekcie. Co do zasady popieramy złagodzenie wymogów budowlanych i uproszczenie procedur, ale pod warunkiem realnych korzyści, jakie przyniosą dla społeczeństwa oraz ładu przestrzennego. Proponowana ustawa rozszczelni jednak system prawa budowlanego, sprowokuje do nadużyć, nie zagwarantuje bezpieczeństwa realizowanych na jej podstawie obiektów, za to przyczyni się do rozlewu chaotycznej zabudowy. Konsekwencje takiej propozycji będą odczuwać zarówno ci, którzy skorzystają z tej ścieżki inwestowania, jak i inni obywatele par - tycypujący w kosztach utrzymania infrastruktury technicznej, dróg czy nieodwracalnych zmian w środowisku naturalnym.

Ład czy bałagan? 

Projektowana regulacja w prawie budowlanym wprowadza możliwość realizacji budynków mieszkalnych jednorodzinnych o powierzchni zabudowy do 70 m 2 na podstawie zgłoszenia, bez pozwolenia na budowę, bez dziennika budowy oraz bez konieczności ustanowienia kierownika budowy (art. 29 ust. 1 pkt 1a.). Jednocześnie nie określa ich parametrów, takich jak rzeczywista wysokość obiektu. Zmiany te pozwoliłyby na wznoszenie pojedynczych budynków i całych osiedli takich domów bez fachowego nadzoru osób uprawnionych. Rządowy projekt przewiduje również zmianę w zakresie dopuszczalnej powierzchni zabudowy wolno stojących parterowych budynków rekreacji indywidualnej, rozumianych jako budynki przeznaczone do okresowego wypoczynku z obecnych 35 m 2 do 70 m 2 (art. 29 ust. 1 pkt 16). Można byłoby je realizować bez nakładania obowiązku sporządzenia projektu budowlanego, bez ograniczeń wysokości takich obiektów, bez limitów powierzchni użytkowej. Taki obiekt rekreacji indywidualnej byłby więc wznoszony na podstawie znacząco bardziej liberalnych przepisów niż te, które obowiązywa - łyby przy realizacji budynku mieszkalnego jednorodzinnego (o powierzchni zabudowy do 70 m²), i które również są skonstruowane wadliwie.

Stanowisko IARP

W nawiązaniu do propozycji zawartej w projekcie nowelizacji ustawy Prawo budowlane (art. 1 pkt 3 projektu) odstąpienia od wymogu ustanowienia kierownika budowy w odniesieniu do inwestycji określonych w art. 29 ust. 1 pkt 1a, KRIA RP wskazuje, że propozycja ta budzi wątpliwości zarówno pod względem odpowiedzialności za nadzór, jak i prawnym. Należy zwrócić uwagę na uzasadnienie do projektu (str. 3), w którym wskazano, że „w przypadku obiektu, jakim jest niewielki, bo ograniczony do 70 m2 powierzchni zabudowy, dom jednorodzinny, zapewnienie zgodności budowy z  projektem z powodzeniem może być zapewnione przez autora”. Twierdzenie to ma uzasadniać rezygnację z ustanowienia kierownika budowy, gdyż – jak wyjaśniono w uzasadnieniu: „[…] w treści art. 20 ust. 1 pkt 4 lit. a, już obecnie wskazano, że do podstawowych obowiązków projektanta należy sprawowanie nadzoru autorskiego […]”. Argument ten trzeba uznać za chybiony już chociażby dlatego, że zakres czynności, jakie podejmuje kierownik budowy oraz projektant sprawujący nadzór autorski, jest odmienny. Inne są również cele sprawowania tych funkcji. Co więcej, w zakres zadań, które ustawodawca przewiduje dla kierownika budowy, wpisuje się wiele czynności, jakie nie wchodzą w zakres uprawnień projektanta sprawującego nadzór autorski. Do tych zadań należy m.in. koordynowanie działań zapewniających przestrzeganie podczas wykonywania robót budowlanych zasad bezpieczeństwa i ochrony zdrowia zawartych w przepisach (o których mowa w art. 21a ust. 3) oraz w planie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. Co więcej, należy również zwrócić uwagę, że nadzór autorski pełniony jest na żądanie inwestora lub organu administracji architektoniczno-budowlanej, więc istnieje ryzyko, że inwestor lub zadany organ wcale nie wystąpią do projektanta o realizację tego typu nadzoru. W takiej sytuacji nie będzie on prowadzony na budowie. Z powyższych względów należy uznać, że proponowane rozwiązanie może zagrażać bezpieczeństwu na budowie, zarówno pod względem użytych materiałów, jak i wykonywania samych prac budowlanych. Poprzez wyeliminowanie konieczności prowadzenia dziennika budowy dla budynków mieszkalnych jednorodzinnych do 70 m2 powierzchni zabudowy martwe stają się również wszelkie przepisy dotyczące dokumentowania kontroli prowadzonych robót i stosowanych materiałów ze wszystkimi konsekwencjami braku możliwości rozpoznania problemów w razie nieprawidłowości wykonanych robót. Wątpliwości IARP wzbudza również możliwość objęcia procedurą „zgłaszania” wolno stojących parterowych budynków rekreacji indywidualnej o powierzchni zabudowy do 70 m² bez nakładania obowiązku sporządzenia projektu budowlanego i bez ograniczeń, co spowoduje niekontrolowaną zabudowę i zmiany w przestrzeni na masową skalę. W uzasadnieniu do projektu ustawy w żaden sposób nie odniesiono się do propozycji dwukrotnego powiększenia powierzchni zabudowy budynków rekreacyjnych (przy jednoczesnych nierygorystycznych kryteriach możliwości ich realizacji). To wywołuje spekulacje co do intencji tej inicjatywy, a sama propozycja pozostaje w rozbieżności z głównym celem wprowadzonych zmian podanym w uzasadnieniu, tj. koniecznością „zapewnienia prostych narzędzi prawnych umożliwiających budowę domów jednorodzinnych dla zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych”.

Dom za złotówkę?

W mediach pojawiła się propozycja rozdawania przez państwo za „symboliczną złotówkę” projektów budowlanych domów jednorodzinnych o powierzchni zabudowy do 70 m2. Istnieje obawa, że udostępnienie przez Skarb Państwa takich projektów spowoduje, że – jako rekomendowane przez niego – będą one preferowane przez organy administracji architektoniczno-budowlanej, w konsekwencji sprawią wrażenie bardziej bezpiecznych z punktu widzenia ryzyka procesu inwestycyjnego. W ostatnich miesiącach prowadziliśmy rozmowy oraz konsultacje w ramach prac komisji, zespołów i organów Izby Architektów RP. Za nami również dyskusje i wymiana poglądów z przedstawicielami Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Zarządu Głównego SARP. Na ich podstawie – jako Krajowa Rada Izby Architektów RP – sformułowaliśmy stanowisko ze wskazaniem na szczegółowe błędy i niespójności projektu proponowanej ustawy oraz przedstawiliśmy propozycje mogące zminimalizować niekorzystne konsekwencje proponowanych regulacji. Naszym zdaniem należy zauważyć, że:

• usługi w zakresie sporządzania projektów budowlanych są świadczone w ramach prowadzonej przez architektów działalności gospodarczej. Wprowadzenie do domeny publicznej darmowych projektów budowlanych domów jednorodzinnych o powierzchni zabudowy do 70 m2 spowoduje ograniczenie lub wyłączenie możliwości prowadzenia przez projektantów działalności gospodarczej w tym segmencie rynku. Taka ingerencja instytucji państwa doprowadzi do zmonopolizowania rynku usług i niedozwolonej pomocy publicznej. Naruszona zostanie w ten sposób zasada konkurencji w stosunku do podmiotów wykonujących działalność gospodarczą.

• udostępnienie przez Skarb Państwa projektów spowoduje, że jako rekomendowane przez państwo będą one preferowane przez organy administracji architektoniczno- -budowlanej, w konsekwencji sprawią wrażenie bardziej bezpiecznych z punktu widzenia ryzyka procesu inwestycyjnego. Usługi uprawnionego projektanta jako przedsiębiorcy funkcjonującego na rynku usług projektowych będą więc traktowane jako generujące wyższe ryzyko i poddawane innej kontroli ze strony administracji publicznej. • wyłączenie tym samym projektowania domów jednorodzinnych o powierzchni zabudowy do 70 m2 z rynku usług projektowych może stanowić naruszenie zasady art. 56 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Dotknie to zarówno architektów będących obywatelami Polski, jak i tych mających swe przedsiębiorstwa w innych państwach członkowskich.

• oferowanie przez Skarb Państwa projektów budowlanych, do których nabędzie autorskie prawa majątkowe, nie pozbawia autora projektu jego uprawnień i obowiązków z tytułu pełnienia nadzoru autorskiego, co wynika z Prawa budowlanego oraz niezbywalnego prawa autorskiego osobistego. Tymczasem przy nieograniczonej liczbie udostępnień przedmiotowego projektu budowlanego pełnienie nadzoru autorskiego przez jego autora na wszystkich budowach realizowanych na podstawie tego projektu jest w praktyce całkowicie niemożliwe.

• ingerencja państwa na rynku projektowym jest nieuzasadniona, ponieważ obecnie nie mamy do czynienia w tym zakresie z brakami w podaży. Zarówno liczba pracowni architektonicznych oferujących projekty indywidualne, jak i projektów „powtarzalnych” jest w zupełności wystarczająca i zapewnia pełną obsługę rynku inwestycyjnego.

 

il. shutterstock/ Pix One

 

Podsumowanie

Projektowanie architektoniczne jest formą materializacji oczekiwań inwestora, z jego unikalnymi preferencjami, w odniesieniu do uwarunkowań lokalizacji inwestycji, w tym do kontekstu kulturowego. Podstawowymi elementami warsztatu pracy oraz odpowiedzialności architekta są: poznanie oczekiwań konkretnego inwestora (program funkcjonalno-użytkowy), a także analiza danej lokalizacji pod względem sytuacyjnym, geotechnicznym i klimatycznym, sprawdzenie kontekstu kulturowego oraz analiza uwarunkowań prawnych (w tym zasad kształtowania przestrzeni). Projekt „rekomendowany” domu do 70 m2 nie spełnia powyższych warunków, ponieważ zakłada abstrakcyjny, zuniformizowany model rodziny i prowadzi do jej uprzedmiotowienia. Ponadto nie odnosi się ani do konkretnej lokalizacji z jej fizycznymi uwarunkowaniami i ograniczeniami, ani do konkretnych warunków prawnych (MPZP, WZ), określających zasady kształtowania przestrzeni. Podsumowując, IARP jest przeciwna idei typizacji w projektowaniu budynków, nie spełnia ona bowiem rzeczywistych oczekiwań i potrzeb inwestorów ani celu naszej profesji jako zawodu zaufania publicznego. „Rekomendowany” projekt może nie tylko nie zaspokoić indywidualnych potrzeb, lecz przede wszystkim nie spełnić wymagań ładu przestrzennego, który jest dobrem społecznym. Co gorsze, pogłębi również kryzys na rynku projektowym, doprowadzając do deprecjacji zawodu architekta jako partnera i przewodnika inwestora w procesie inwestycyjnym.

Małgorzata Pilinkiewicz
Małgorzata Pilinkiewicz
Architekt IARP

prezes Krajowej Rady IARP, współwłaścicielka pracowni archistudio studniarek+pilinkiewicz

reklama

Warto przeczytać