Z:A |  Sporty w mniejszych s(k)alach |  Bartosz Wokan, redakcja Z:A     
     
 
OGÓLNOPOLSKI MAGAZYN IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 15 000 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| STUDIUM PRZYPADKU |  |
|_#62  ZA

 

 

Sporty w mniejszych s(k)alach
/// Bartosz Wokan, redakcja Z:A /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Wielkie widowiska organizowane na olbrzymich stadionach czy halach to tylko jedno z obliczy sportu. Na co dzień nie zawsze odpowiada nam rola widzów śledzących zmagania zawodowców – często sami chcemy założyć sportowy strój i rozegrać mecz piłki nożnej czy koszykówki. Wtedy szukamy obiektów o mniejszej skali, zlokalizowanych blisko naszego miejsca zamieszkania, gdzie możemy uprawiać sport rekreacyjnie, nie dla laurów i medali.

Zapraszamy na przegląd kilku hal sportowych, mniejszych i większych, na wsi i w mieście, w Polsce i za granicą, przeznaczonych do uprawiania sportu amatorskiego, dla każdego.

       
       

Architektoniczne udrażnianie żył
/ Sala w Krakowie przy ulicy Grochowskiej

– Bryła i forma były w przypadku tego obiektu drugorzędne – opowiada architekt Marcin Brataniec z pracowni eM4. – Najważniejsze okazało się rozwiązanie zadania, jak wybudować nowy obiekt w ciasnym miejscu anektowanym przez kolejne pawilony, boiska i parkingi, w taki sposób, by mógł funkcjonować i by nie zwiększał obecnego chaosu.

Hala przy ul. Grochowskiej w Krakowie jest jednym z obiektów Zespołu Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego. Placówka szkoli przede wszystkim kajakarzy i pływaków, a jej wychowankami są m.in. Agnieszka Czopek, Otylia Jędrzejczak i Agnieszka Radwańska. Szkoła powstała w latach 50. i od początku miała niewielką salę treningową. W latach 80. wybudowano basen, do którego z biegiem lat dobudowywano treningowe pawilony. Z przestrzeni sportowych szkoły przy Grochowskiej korzystają uczniowie, ale można je też wynajmować.

 

Sala wielu funkcji

Program funkcjonalny nowej sali w głównym zarysie określili trenerzy i dyrektor szkoły. Dodatkowo został uzupełniony o ściankę wspinaczkową i zespół odnowy biologicznej, a salę fitness zaprojektowano tak, by mogła funkcjonować także jako sala koła teatralnego szkoły i miejsce przeznaczone do organizowania mniejszych uroczystości. W budynku zmieściły się też szatnie dla boisk zewnętrznych. Na nowej hali można rozgrywać różnego rodzaju zawody, ale także zorganizować np. szkolną zabawę. Chociaż nie było takich wymagań, na boiskach do siatkówki i koszykówki mogą być rozgrywane zawody niższej rangi.
Budowa obiektu sfinansowana została ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz z budżetu Krakowa.




(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz na koniec tej strony.

 

Na granicy nowego i starego
/ Sala w Owińskach k. Poznania

– Pomysł na bryłę powstał w wyniku analizy otoczenia w szerszym zakresie oraz funkcji obiektu – opowiada architekt Grzegorz Pacer z pracowni GPVT. – Formę budynku skontrastowaliśmy z przyległymi budynkami sąsiadującymi, nadając jej nowoczesny charakter. Dzięki rozbiciu bryły na mniejsze elementy hala nie dominuje w otoczeniu zabytkowego parku i jest ciekawym akcentem kompozycyjnym w sąsiedztwie zabytkowej zabudowy.

Sala gimnastyczna powstała przy Szkole Podstawowej im. Józefa Wybickiego w Owińskach. To wieś położona w województwie wielkopolskim, w odległości ok. 8 km od granic Poznania. Występuje tam zróżnicowana zabudowa – poczynając od jednorodzinnej, przez wielorodzinną, kończąc na usługowej i zabytkowej. Teren, na którym zlokalizowano salę sportową, znajduje się właśnie w zabytkowym parku, w otoczeniu zabytkowej zabudowy oraz bloków wielorodzinnych z wielkiej płyty. Zlokalizowany zatem został na granicy różnych typów zabudowy i łączy budownictwo stare z nowym.

 

Sala trzech stref

Nowy obiekt powstał, ponieważ placówka szkolna nie posiadała wystarczającego zaplecza sportowego. Zbudowanie sali umożliwiło prawidłową organizację zajęć z wychowania fizycznego uczniów oraz podniosło standard usługi oświatowej. Założeniem funkcjonalno-przestrzennym było uzyskanie prostego układu z podziałem na trzy podstawowe strefy – salę sportową, zaplecza sanitarne dla uczniów i nauczycieli oraz pomieszczenia pomocnicze (magazynowe). Podczas projektowania trzeba było również wziąć pod uwagę miejsce dla widzów. Budynek został dofinansowany ze środków unijnych. Zaproponowany przez pracownię projekt był tańszy od pierwotnego pomysłu, co było dobrą wiadomością dla zamawiającego. Koszt budowy wyniósł ok. 3,8 mln złotych.

 

Jednak nowoczesność

Istniejący budynek szkoły posiada konstrukcję tradycyjną, skośny dach pokryty dachówką w kolorze ceglanym oraz ściany w kolorze bladoróżowym. Pierwotny projekt hali sportowej zakładał, że formą będzie ona naśladować gmach szkoły, jednak postanowiono zmienić koncepcję i zrobić projekt zamienny, który pozwoliłby na zmianę elewacji i układu funkcjonalnego nowego budynku. W wyniku analiz oraz poszukiwań znacznie ograniczono kubaturę, zmniejszając koszty realizacji i późniejszej eksploatacji.




(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz na koniec tej strony.

 

Dwutaktem pod ziemią
/ Sala do koszykówki w Bassersdorf (Szwajcaria)

– W celu realizacji naszego projektu miasto opracowało plan dla działki, na której miała powstać sala. Określiło w nim, że dozwolona jest jednokondygnacyjna zabudowa z maksymalną wysokością 5 m nad terenem – wspomina architekt Roman Baumgartner z pracowni L3P Architekten. – Nie chcieliśmy jednak, aby nasza sala była wyższa niż 3,30 m, zależało nam na tym, żeby wyraźnie podporządkowywała się budynkowi głównemu i nie wydawała zbyt duża. Dlatego postanowiliśmy częściowo schować ją w ziemi.

Sala powstała przy schronisku Landheim Brüttisellen znajdującym się w miejscowości Bassersdorf pod Zurychem. To otwarta placówka społeczno-pedagogiczna zarządzana przez Caspar Appenzeller Stiftung, organizację non-profit zajmującą się edukacją i opieką nad młodzieżą z problemami. Celem fundacji jest pomoc młodym ludziom w wieku od 15 do 22 lat, którzy często mieli konflikty z prawem, w wyborze drogi życiowej i szkoleniu zawodowym. Uczy się tutaj 32 młodych mężczyzn.

 

Częściowo pod poziomem

Nowa sala została zaprojektowana przez pracownię L3P Architekten z Regensberg, miasteczka pod Zurychem. Ma wymiary 15 x 10 x 5 m i została zagłębiona 3 metry w ziemi. Wewnątrz, oprócz przestrzeni do gry, powstały dwa pomieszczenia do fitnessu. Jest połączona z budynkiem schroniska i oddzielona od drogi dojazdowej dziedzińcem.
Obiekt jest wykorzystywany wyłącznie przez wychowanków – przy czym korzystają z niego nie tylko na zajęciach z wychowania fizycznego, ale też w czasie wolnym, ponieważ jest dostępny dla pensjonariuszy przez cały czas.

Dla osób, które obserwują salę od drogi, jest ona tylko paskiem przeszklonych okien podkreślonym z góry i z dołu betonowymi belkami, między którymi znajdują się ukośne, również betonowe, słupy. Dzięki „wystającej” części sali do środka przenika światło dzienne, ale przyciąga ona również uwagę przechodzących, szczególnie po zmroku, gdy jest oświetlona. Ten element zaintrygowania przypadkowego przechodnia, który z ciekawości chce zerknąć do środka, również był istotny dla projektantów.




(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz na koniec tej strony.

 

Z myślą o nowym centrum
/ Sala w miasteczku Dolní Břežany (Czechy)

– Projektując ten obiekt, sami chcieliśmy stworzyć kontekst – mówi arch. Jakub Našinec z pracowni Sporadical. – Nasza sala miała być autonomiczna, niezależna. Ale jednocześnie miała stanowić centrum, które będzie komunikować się z sąsiadującą zabudową (szkoła, kilka domów jednorodzinnych), a także z obiektami, które powstaną tutaj w przyszłości. Budynek wyznacza nowy początek. Nie jest tylko częścią szkoły. To obiekt miejski. Sportowy, ale też kulturalny.

Hala sportowa przylega do szkoły podstawowej w położonej pod Pragą miejscowości Dolní Břežany, która po roku 2000 zaczęła się gwałtownie rozwijać, ale w niezbyt korzystnym kierunku – tworzyła się tutaj jedna z praskich „sypialni”.

 

Od sypialni do lasera

Sytuacja zmieniła się w 2004 roku, kiedy wybory samorządowe wygrało ugrupowanie późniejszego burmistrza Veslava Michalika. Włodarz razem ze swoim zespołem (m.in. miejską architekt Anną Šlapetovą) nawiązał współpracę z wydziałem architektury Politechniki Czeskiej w Pradze. W wyniku analiz przeprowadzonych na uczelni zdecydowano się na spowolnienie rozwoju i uregulowanie go, dzięki zapisom w planie zagospodarowania przestrzennego. Wyszczególniono tam fazy możliwego rozwoju i określono ograniczenia czasowe. Celem było stworzenie planu strategicznego i terytorialnego, który miał stanowić narzędzie regulacyjne, a nie maszynkę do zarabiania pieniędzy.

Właściciele gruntów nie byli zadowoleni z tych działań, ale władze miejskie wykorzystały „hamulec rozwojowy” do stworzenia nowego centrum miasta, przestrzeni publicznych i parków oraz ustanowienia nowych przepisów dotyczących ulic miejskich i przestrzeni publicznych. A kiedy Czeska Akademia Nauk szukała miejsca na budowę centrum naukowego ELI, w którym miał pracować supernowoczesny laser (Czesi dostali z Unii dotację w wysokości 290 milionów euro na ten projekt, dziś laser już działa), wybrali Dolní Břežany, bo miasto mogło zaoferować atrakcyjną strukturę, przestrzenie publiczne, ale też apartamenty i sklepy.

W związku z działaniami władz miejskich zaczęły też powstawać ciekawe architektonicznie budynki, które zdobywały nagrody i zwracały uwagę na to miejsce – jednym z nich była hala zaprojektowana przez pracownię Sporadical, porównywana często do UFO. Dużą rolę w jej powstaniu odegrała miejska architekt Anna Šlapetová. Z jej inicjatywy postanowiono organizować konkursy na znaczące obiekty w mieście (w tym trybie powstał m.in. budynek centrum naukowego ELI), ona także stopniowo odnawiała i rozbudowywała szkołę – pojawiło się nowe przedszkole i stadion lekkoatletyczny. Kolejnym etapem była budowa sali.




(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_#62
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Młodzi architekci
w Europie: kondycja
i przyszłość zawodu

arch. Jola Starzak,
arch. Dawid Strębicki, architekci IARP

DOŚWIADCZENIA
Obszar Oddziaływania Obiektu / refleksje przed godziną „zero”
arch. Piotr Gadomski, architekt IARP
PRAWO
Konkursy: ziemia obiecana czy droga donikąd?
arch. Krzysztof A. Nowak

IZBA ARCHITEKTÓW
Sztuka aikido
arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP
FELIETON
Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę / czyli polski gust architektoniczny...
autor: Błażej Prośniewski, redakcja: Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.