OGÓLNOPOLSKI MAGAZYN IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 15 000 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| DOŚWIADCZENIA ZAWODOWE |  |
|_#59  ZA

 

Moje, architekta, oczekiwania
wobec czasopism
(adresowanych do mnie)
/ ring opinii

/// artykuł online w całości

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Wydaniem Z:A_#59 świętujemy datę 10 urodzin magazynu Zawód:Architekt. Uznaliśmy więc, że tym razem Ring opinii architektów powinien dotyczyć właśnie czasopism i czytelnictwa… Czy wciąż sięgasz po czasopisma wydawane na papierze? A może wolisz e-publikacje i przewijanie ekranu? Jakich informacji szukasz? Co czytasz najchętniej? Czego brakuje Ci w czasopismach i jakie zmiany wprowadził(a)byś będąc na miejscu (anonimowej lub konkretnej) redakcji?

Zaproszonych architektów, jak zawsze w Ringu, prosiliśmy o osobiste wypowiedzi i traktowanie zaproponowanych przez nas zagadnień wyłącznie jako swobodnych wskazówek.

       
Moje, architekta, oczekiwania wobec czasopism (adresowanych do mnie) / ring opinii
       
       

  arch. Dorota Szymaniak-Urban
/ architekt IARP, pracownia Urban Architect


Czego jako architekt oczekuję od czasopism adresowanych do mnie? Może będzie to mało oryginalne, ale chciałabym, żeby zawartości tych czasopism zaskakiwały mnie swoją treścią. Nie mam ochoty zaczytywać się kolejny raz w tekstach o znanych mi materiałach, rozwiązaniach. Ani czytać w kolejnym wydaniu o tym, co opublikowali już inni, oglądać wciąż te same zdjęcia nagrodzonych projektów czy realizacji.

To prawda, że jeśli czegoś potrzebujemy, możemy to znaleźć w internecie. Przestajemy chodzić na szkolenia, spotykać się i rozmawiać z innymi architektami. Wszystko zastępuje nam sieć. Tylko czy aby na pewno?

Otóż nie. Ja mam pewien niedosyt, patrząc w monitor i przewijając kolejne strony internetowe. Brakuje mi tej chwili małego wytchnienia z dobrym czasopismem w ręku.

Dobrym…, no właśnie, jakie właściwie jest to dobre czasopismo? We współczesnych czasach, głównym zadaniem dobrego czasopisma powinno być „odciąganie” nas od permanentnego braku czasu na wszystko.

Aby to zrobić – wydanie musi być na tak wysokim poziomie, że będziemy chcieli po nie sięgnąć, odkładając wszystkie inne „niecierpiące zwłoki” sprawy.

Cieszy mnie to, że od jakiegoś czasu znajduję czas, aby czytać dobre felietony moich kolegów, poznawać opinie innych architektów o nurtujących nas wszystkich problemach życia zawodowego.

W tym miejscu składam najlepsze życzenia dla Zawodu:Architekt z okazji jubileuszu 10-lecia. Podziwiam za jakość i interesującą treść artykułów, wszechstronność i różnorodność prezentowanych wartości wydawniczych. Życzę i redakcji, i sobie, aby Z:A nadal odrywał mnie od codzienności.

 



  arch. Piotr Sobociński
/ architekt IARP, Sobociński Architekci, prezes SARP Oddział Toruń, sekretarz Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej IARP


To trochę jak z muzyką, traktowaną czasem typowo użytkowo, kiedy indziej ze skupieniem. Kiedy przemieszczam się samochodem po mieście, potrzebuję jej jako tła do codzienności, wypełnienia, czegoś co na chwilę pozwoli odpocząć zabieganej głowie, ale nie zagarnie też myśli w całości. Zawsze jednak potrzebuję też tej magicznej chwili, kiedy pewnego wieczoru kładę czarny krążek pod igłę gramofonu, a następnie siadam wygodnie, by wsłuchać się ze spokojem w każdy dźwięk.

Z czytaniem o architekturze jest tak samo. Może to być codzienność, w której zaraz po przyjściu do biura otwieram jednym poleceniem kilkanaście okienek w przeglądarce, by przejrzeć wszystkie ulubione serwisy. Może być to jednak także chwila odpoczynku z kawałkiem papieru w ręku i powolne przerzucanie stron, zatrzymywanie się na każdej ze skupieniem.

Taka architektura jest zupełnie inna w odbiorze. Może dlatego, że przecedzona przez sito redakcji, o wiele mniejsze oczka kwalifikujące do druku niż te, które pozwalają na publikację w sieci? Może to przez magię papieru jako medium, które w dzisiejszych wypełnionych elektroniką czasach wydaje się wiele rzeczy uszlachetniać?

W tych chwilach skupienia, które czasem występują niestety jako forma urlopowego nadrobienia czytelniczych zaległości z ostatnich miesięcy, szukam przede wszystkim inspiracji do funkcjonowania w architektonicznej rzeczywistości. Twórczych dyskusji, niebanalnej prezentacji i krytyki architektonicznej, przewrotnych felietonów, wiadomości ze środowiska architektów.

Wszystkiego, co daje siłę do codziennych zmagań, staje się paliwem do tego, by ciągle odnajdywać siebie na nowo. To w naszym zawodzie jest wyjątkowo ważne.



  arch. Irmina Niewczas
/ architekt, KBR Pracownia Projektowa, absolwentka Wydziału Budownictwa i Architektury Politechniki Lubelskiej


W moim odczuciu książki i czasopisma architektoniczne są najbardziej konstruktywnym źródłem informacji i inspiracji. W bezkresnym morzu internetu trudno znaleźć sprecyzowane treści na konkretny temat.

Dla mnie osobiście słowo drukowane znacznie przewyższa podobne treści wyświetlane na ekranie komputera. Dodatkową radość przy czytaniu gazet architektonicznych sprawia mi ich wyraz estetyczny. Żaden portal ani strona internetowa nie zastąpią dobrej jakości papieru, profesjonalnych fotografii czy swoistego zapachu świeżego wydruku.

W czasopismach najczęściej poszukuję inspiracji oraz nowinek technologicznych. Lubię też wczytywać się w analizy przedstawianych obiektów, czy zapoznawać się z aktualnymi tematami branżowymi. Dużo czerpię także z wypowiedzi i punktu widzenia innych architektów.

Polskie czasopisma architektoniczne mają bardzo dobry poziom, jednak są adresowane przede wszystkim do projektantów. Uważam, że takie czasopisma powinny docierać do szerszego grona odbiorców, aby promować dobrą architekturę wśród naszych potencjalnych inwestorów. Myślę, że poza gwiazdami architektonicznymi warto byłoby też pochylić się nad dobrymi przykładami architektury codziennej. Artykuły dotyczące procesu projektowego, kosztów czy procesu budowlanego pomogłyby zrozumieć inwestorom specyfikę naszego zawodu. Osoby nie będące architektami również interesują się nowoczesnym dizajnem i architekturą. Rodzice i znajomi bardzo często przeglądają moje prenumeraty. Największym zainteresowaniem zwykle cieszą się artykuły dotyczące architektury mieszkaniowej, ponieważ są to inwestycje najbardziej realne wśród większości młodych ludzi.

Trudno wskazać mi ulubione czasopismo, ponieważ czytam ich wiele. Jednak najchętniej sięgam po trzy: „Architekturę&Biznes” ze względu na przypisanie różnych bloków tematycznych konkretnym numerom, „Architekturę Murator” z uwagi na szeroki zakres informacji oraz „Zawód:Architekt” ze względu na wartość merytoryczną. Często przeglądam również czasopisma wnętrzarskie. W tej dziedzinie moim faworytem jest „Dobre Wnętrze”. Portalem poświęconym architekturze, który najbardziej mi odpowiada jest archinea.pl.

 



  arch. Wojciech Buchta
/ architekt IARP, właściciel pracowni Thesis - Projektowanie w Krakowie, członek Zespołu Warunków Wykonywania Zawodu przy Małopolskiej Okręgowej IARP


Tak, wciąż czytam czasopisma drukowane. Jednak nie potrafię odpowiedzieć na pytanie czy preferuję papier czy elektronikę – każde medium ma swoje mocne strony. Papier ma to coś, co powoduje, że książki i czasopisma są nadal drukowane – poczucie konkretu i trwałości, poczucie kontaktu z dziełem, które oprócz przygotowania samej treści wymaga pracy wielu innych osób zajmujących się przygotowaniem do druku oraz samym drukiem. Ma też zapach, fakturę – oddziaływuje zatem na więcej zmysłów niż tylko wzrok.

Ekran elektroniczny oznacza zaś, że w zależności od rodzaju pliku, mam możliwość zaznaczania i kopiowania treści, drukowania fragmentów dzieła, łatwego jego archiwizowania, powiększania i pomniejszania – a więc wersje cyfrowe ułatwiają praktyczne korzystanie z zawartości oraz umożliwiają interakcję, włącznie z odnośnikami do treści dostępnych zewnętrznie w przestrzeni internetu.

W czasopismach szukam informacji rzetelnych, ciekawych, praktycznych. Najchętniej czytuję teksty dotyczące tematyki nowych rozwiązań technicznych, formalnych i proekologicznych w architekturze. Mam pewnie za małe rozeznanie, by doradzać redakcjom w zakresie linii programowej, ale na pewno zawsze warto myśleć o zmianach, które zwiększą zadowolenie czytelników i przyczynią się do powiększenia zasięgu oddziaływania pisma.

Przyznaję, że cenię sobie zawartość merytoryczną, jak i formę magazynu Z:A. Co prawda chyba nie zdarzyło mi się polecić żadnego artykułu klientowi czy znajomemu, ale nie znaczy, to że nie ma tu artykułów, które się nadają również dla osób spoza zawodu.

Moim głównym zajęciem jest oczywiście architektura, jestem czynnym architektem IARP, ale mam też doświadczenia z grafiką i typografią – dlatego chciałbym przy tej okazji zwrócić uwagę na layout. Uważam, że generalnie jest wzorcowy – nowoczesny, odważny i najważniejsze: jeszcze mi się nie znudził (śmiech). Jedyne do czego miałbym uwagę, to do fontów użytych w blokach tekstu – mimo niewątpliwego piękna, font Klavika moim zdaniem bardziej nadaje się do nagłówków niż do tekstu. Może jakiś mały lifting w przyszłości?



  Dorota Szlachcic
/ architekt IARP, współwłaścicielka pracowni ArC2 Fabryka Projektowa, Wrocław


Technologia zapisu, jaką dysponują ludzie, to szeroki zakres wiedzy, niezbędny dla archiwizacji naszych dokonań. Biblioteka w naszej pracowni wypełniona jest książkami i czasopismami tak ciasno, że na nowe praktycznie nie ma już miejsca. Niektóre wydawane są tak pięknie, że pozbycie się ich to jak wyrzucenie dzieła sztuki.

To działo się powoli, co roku coraz mniej El Croquisów, Baumeistrów, ciągle jeszcze Architektura-Murator, Z:A i hiszpański Voque. Jeszcze kilka lat temu trudno było wyobrazić sobie, że drukowane czasopisma znikną, jednak dzieje się to na naszych oczach. Technologie multimedialne okazały się bardziej doskonałym narzędziem badania i opisywania świata, a przede wszystkim archiwizowania wiedzy z wielu dziedzin.

Zupełnie nie tęsknię za zapachem papieru swoich ulubionych wydawnictw. Widzę nieodwracalne marnotrawstwo naturalnych surowców, które jest konsekwencją nadprodukcji drukowanej prasy. Wszystkie informacje, których poszukuję, są w wielowarstwowych pokładach pamięci Internetu. Można to porównać do nieograniczonych możliwości pamięci ludzkiego umysłu, przeszukiwanie warstw tej pamięci technologicznej i jednostkowej razem jest jak podróż w nieznane.

Najczęściej szukam informacji o najnowszych wydarzeniach, projektach i realizacjach, które pozbawione są śladu cudzych opinii, ważne jest ciągłe dokonywanie selekcji i odrzucanie „fake newsów”. Często szukam informacji o materiałach i technologiach, przeszukuję setki dostępnych stron.

Większość elektronicznych wydawców nie wykorzystuje możliwości technologicznych, jakie daje e-czasopismo. Brakuje linkowanych informacji, multimediów, „szerowania”, ciągle jeszcze wydawcy nie nadążają za specyfiką, jaka wiąże się z czytaniem na ekranie tabletu – proporcje ekranu, czcionka itd.

Mimo tego, wybierając pomiędzy wersją drukowaną a elektroniczną, wybieram Z:A na ekranie tabletu przy porannej kawie. Argumenty związane są bardziej z ułomnościami papieru – skanowanie ulubionych artykułów jest bardziej czasochłonne niż wysyłanie linka znajomym, wydanie elektroniczne jest bardziej ekologiczne. Ale Z:A jest też całkowicie inny niż rynek czasopism architektonicznych w Polsce. Właściwie jedyny, który da się przeczytać od deski do deski. Sporo architektonicznego mięsa, takiego do bólu, samego sedna naszego zawodu.

Bohater filmu Larsa von Triera „Szef wszystkich szefów” marzy o idealnej, czystej przestrzeni biura z zeskanowaną i elektronicznie zarchiwizowaną każdą wiadomością tekstową – może właśnie do tego dochodzimy?

 



  arch. Piotr Błażejewski
/ architekt IARP, pracownia Abrys, Szczecin, członkek Zespołu ds. Doskonalenia Zawodowego Architektów IARP


Pamiętam, z jak wielkim żalem pozbywałem się zgromadzonych roczników „Muratora” – oprawionych, pozszywanych – wypełniających półki obok skryptów i notatek z okresu studiów. Niemniej nie zaprzestałem nabywania kolejnych pism i kolejnych książek – to przyzwyczajenie, prawie jak nałóg.

Od jakiegoś czasu książki nabywam w formacie mobi, gromadzę na Kindlu i nie muszę ich odkurzać, przestawiać, porządkować i martwić się, że zajmują miejsce.

Papierowa forma „gromadzenia wiedzy” jest wypierana przez współczesne nośniki. Cyfrowe wersje łatwiej katalogować, archiwizować oraz jest do nich prostszy dostęp, mimo to nie mogę się oprzeć pokusie kupna „gazetek” na weekend.

Podobnie jest z Z:A. Nie trzymam archiwalnych roczników, ale cieszę się, znajdując nowy numer w skrzynce na listy. Przyznaję, że nie czytam izbowego magazynu „od deski do deski”, ale cenię sobie artykuły o tematyce technicznej i prawnej oraz informacje o wydarzeniach środowiskowych.

Lekturę zaczynam od felietonów Piotra Glegoły i jestem mu wdzięczny, że trzyma poziom. Dzięki Piotrze!

Co jakiś czas trafia do mojej skrzynki „Inżynier Budownictwa” – wydawany przez Izbę Inżynierów Budownictwa. Jest to pismo „bardziej techniczne” – co stanowi jego niepodważalną zaletę. Dostarcza cennej wiedzy merytorycznej na tematy budowlane i ma jeszcze jedną bardzo atrakcyjną rubrykę: branżowe lekcje języka angielskiego i niemieckiego.

„Zawód:Architekt” to nie tylko czasopismo zawierające informacje. To również medium kształtujące i integrujące nasze środowisko zawodowe. Właśnie to zadanie powinno realizować bez względu na formę: papierową czy cyfrową.

 



  arch. Katarzyna Wrońska
/ architekt IARP, wiceprzewodnicząca Zespołu ds. Doskonalenia Zawodowego Architektów IARP


Wciąż z największą przyjemnością czytam i przeglądam czasopisma drukowane, zarówno architektoniczne, jak i inne. Lubię zapach druku, szelest kartek, doceniam działania edytorskie i dobrą grafikę. Zawsze wybieram formę drukowaną. Druk to są emocje – tu można coś zagiąć, coś włożyć, zaznaczyć i do tego wrócić. Z ekranem elektronicznym nie są możliwe takie interakcje. To samo dotyczy książek...

W formie elektronicznej wszystko wydaje mi się takie samo, takie „płaskie”. Tradycyjna książka, czasopismo drukowane są zdecydowanie bardziej „przestrzenne”. Mogę prawie równolegle spojrzeć na dwie lub więcej stron, przekartkować to i owo, zanim coś przeczytam. Z pewnością nie zamieniłabym druku na papierze na ekran monitora, czy tabletu.

Jakich informacji szukam? To zależy od czasopisma. Tu szukam tego, a tam czegoś innego. Tematy zawodowe, tematy uniwersalne, tematy bieżące, tematy kolorowe, tematy wymuszające refleksje. Jednym słowem różnorodnie. Najchętniej czytam teksty… ciekawe. Lubię wspomnienia i historie życia. Czytam wywiady. Cenię sobie komentarze i felietony, wymiany myśli i spostrzeżeń. Tematy zawodowe i tzw. okołozawodowe.

Lubię też polecać artykuły o architekturze nie-architektom. To forma edukacji, która może z czasem zaowocować. Pokazuję coś, co mi się podoba. Do tego idealne jest czasopismo papierowe, tylko w nim dobra architektura musi być dobrze zaprezentowana. Ciekawe są też artykuły polemiczne. To zawsze żywy temat do dyskusji. Często coś polecam, szczególnie moim córkom. Zawsze wtedy, gdy ktoś mądrzej ode mnie wyraził jakąś myśl, która jest także moją myślą.

Zauważam nadmiar reklam nieciekawych edytorsko. Jak to mówiono kiedyś – papier wszystko zniesie, tylko… po co? To samo dotyczy ekranu elektronicznego, ale tam jest jeszcze gorzej, bo wszystko się rusza. Nie mam pomysłu, jednak instynktownie czuję, że mogłoby to wyglądać inaczej.

Najlepsze i najbardziej twórcze jest zawsze dążenie do ideału. A jakie jest idealne czasopismo? Na szczęście nikt nie wie i dlatego można swobodnie do tego ideału dążyć, czego serdecznie życzę redakcji Z:A. Jak to miło, że wszystko jeszcze przed Wami...


 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Moje, architekta oczekiwania wobec czasopism / ring opinii Moje, architekta oczekiwania wobec czasopism / ring opinii
W jubileuszowym numerze Z:A pytamy architektów o ich preferencje czytelnicze. Jakich informacji poszukują w mediach i jaką formę przekazu chętniej wybierają?
 
Polecamy lekturę Z:A_#59
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.