OGÓLNOPOLSKI MAGAZYN IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| REDAKCJA ZA  |
|_#56  ZA

 

 

 

Miejski zabawplac
/// Sebastian Osowski

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Zapraszam do lektury Z:A_#56
       
Raz, raz, raz
       
       

Przecież tutaj jest zabawplac! – zareagował dwuletni Sebastian, skacząc ze starszą kuzynką po kawałku deski opartej o schody na placyku, przy którym zagadały się jego mama i ciocia. Wystarczyła krótka przerwa w czasie spaceru na „prawdziwy” plac zabaw. Bawił się znakomicie i mimo zachęty nie chciał iść dalej.

To tylko jedna z wielu historyjek, jakie opowiadaliśmy sobie w ostatnich tygodniach w redakcji, pracując nad nowym wydaniem Z:A. Dzieciom naprawdę niewiele trzeba – ich wyobraźnia to niesamowity aparat. Na szczęście dorosłym czasami również potrafi zadziałać. Wystarczy przypomnieć sobie roześmianą i szczęśliwą twarz jednego z oficjalnie ważnych kolegów architektów, kiedy podczas przerwy w konferencji pożyczył „na chwilę” hulajnogę…

Jak nadążać za tym radosnym potencjałem? Na ile i jak urządzać świat, miasto, przestrzenie publiczne, miejsca i czas zabaw, sportu i rekreacji – dzieciom, nastolatkom, studentom, dorosłym, seniorom, sobie? Odrywać od komputerów i elektroniki? To oczywiste. Zabierać do parku, na rower czy piknik? Co najmniej.

Ale może wyobraźmy sobie więcej? Nie plac, lecz ogród zabaw, urządzony bez typowego katalogu, naturalne ścieżki, pagórki i krzaki. Nie tylko rower, lecz także hulajnoga czy deskorolka dla frajdy, ale i większej mobilności komunikacyjnej. A jeśli piknik – to może w muzycznej atmosferze i większym towarzystwie...

Autorzy numeru Z:A_#56 opowiadają, jak się projektuje i realizuje lub czasem po prostu „robi” takie miejsca i takie rzeczy. A wszystkie te przygody popierają przykładami z kraju i ze świata.

Twórcze lenistwo to szczególny przypadek innowacyjności w myśleniu o pracy – pisze w swoim felietonie arch. Sławomir Żak. Chcieliśmy, by ten numer Z:A napełniony został nie tylko refleksjami projektowo-zawodowymi, ale także zachętą do ruchu, sportu i rekreacji, większym oddechem i luzem. Z życzeniami owocnej lektury w czasie jak największej porcji wakacyjnego lenistwa.

 

 

Sebastian Osowski
redaktor naczelny Z:A

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Polecamy lekturę Z:A_#56
Zamów Z:A drukowany




Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Młodzi architekci
w Europie: kondycja
i przyszłość zawodu

arch. Jola Starzak,
arch. Dawid Strębicki, architekci IARP

DOŚWIADCZENIA
Obszar Oddziaływania Obiektu / refleksje przed godziną „zero”
arch. Piotr Gadomski, architekt IARP
PRAWO
Konkursy: ziemia obiecana czy droga donikąd?
arch. Krzysztof A. Nowak

IZBA ARCHITEKTÓW
Sztuka aikido
arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP
FELIETON
Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę / czyli polski gust architektoniczny...
autor: Błażej Prośniewski, redakcja: Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2017 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.