OGÓLNOPOLSKI MAGAZYN IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| DOŚWIADCZENIA ZAWODOWE |  |
|_#56  ZA

 

Hulajnoga. Zabawka
na kółkach czy rewolucja
w mobilności miejskiej?

/// dr inż. arch. Małgorzata Kostrzewska,
/// dr inż. arch. Bartosz Macikowski, architekt IARP /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Popularne wśród młodych ludzi rolki, deskorolki i hulajnogi stają się czymś więcej niż formą zabawy i mają już nawet swoją naukową nazwę: Personal Mobility Devices (PMD). Hulajnoga, jako jedno z osobistych urządzeń mobilnych, w „hybrydowym” połączeniu z transportem publicznym staje się atrakcyjną, by nie powiedzieć rewolucyjną, formą mobilności miejskiej. Eksplorację tematu i terenowe badania w pierwszych miastach rozpoczął już zawiązany przez gdańskich architektów i studentów architektury Hulaj Urban Squad.

       
Hulajnoga. Zabawka na kółkach czy rewolucja w mobilności miejskiej?
       
       

Karty Ateńskiej, zakładający dominującą rolę samochodu, już nie od dziś ujawnia swoje słabości. Założenie, że lekiem na wszelkie problemy jest rozwój infrastruktury samochodowej, doprowadziło współczesne miasta do kryzysu. Korki, hałas, smog sprawiają, że współcześni urbaniści i politycy stoją w obliczu konieczności zmiany modelu mobilności miejskiej. Coraz większe znaczenie i popularność zyskują ekologiczne i aktywizujące fizycznie środki transportu, rośnie także świadomość roli transportu publicznego. W ruchu miejskim widoczne są już powszechnie rowery, lecz coraz częściej w przestrzeni miast zauważalne są także inne formy zarówno transportu, jak i rekreacji, np. rolki, deskorolki czy coraz popularniejsze ostatnio hulajnogi. Każda z tych form aktywności fizycznej może być uprawiana rekreacyjnie lub sportowo, ale może być także ekologicznym, aktywizującym i wydajnym środkiem transportu miejskiego.

Transport na „małych kółkach”, czyli wspomniane rolki, deskorolki i hulajnogi, doczekał się już w literaturze naukowej wspólnego określenia jako Personal Mobility Devices (PMD), czyli osobiste urządzenia mobilne. Połączenie PMD z transportem publicznym wydaje się jedną z odpowiedzi na współczesne problemy miast i jego mieszkańców, którzy doświadczają plagi chorób cywilizacyjnych. Współczesna myśl urbanistyczna promująca ideę miasta zwartego, dostępnego przede wszystkim dla pieszych, bazującego na systemie przyjaznych, dostępnych przestrzeni publicznych zdaje się także sprzyjać nowym, „bezsamochodowym” formom mobilności, określanym jako NMT (Non-Motorized Transportation). Powrót do miasta pieszego (walkable) i rowerowego (cyclable) jest postulowany i z sukcesami wdrażany już od 40 lat przez duńskiego architekta i urbanistę Jana Gehla. To dlatego od lat Kopenhaga nieustająco wygrywa w plebiscytach na miasto, które oferuje swoim mieszkańcom najbardziej komfortowe warunki życia, stawiając w pierwszym rzędzie potrzeby pieszych i rowerzystów, pod kątem których kreuje się wysokiej jakości przestrzenie publiczne. Także Holandia i Niemcy przodują w kreowaniu przyjaznej, bezsamochodowej przestrzeni w miastach, wystarczy wspomnieć choćby o tamtejszych osiedlach typu car-free.

 

Nie taka zwykła deska z kółkami i kierownicą

Świadomi powyższych zjawisk rok temu postawiliśmy sobie następujące pytanie: czy hulajnoga ma szansę zrewolucjonizować myślenie o przestrzeni w takim stopniu, jak przyczyniły się do tego chodzenie pieszo i rower albo przynajmniej – czy może stać się równorzędnym partnerem w miejskiej rewolucji?

Ale po pierwsze: dlaczego w ogóle hulajnoga? Inspiracją do zbadania przez nas tego tematu była wizyta w Wiedniu. Będąc tam wiosną 2016 roku na konferencji naukowej, dostrzegliśmy, że hulajnoga to nie tylko zabawka dla dzieci, ale przede wszystkim niemal powszechny środek transportu, wykorzystywany w mieście przez osoby w każdym wieku, w tym często przez osoby starsze. Wiedeń jest miastem wyjątkowo sprzyjającym takiej formie komunikacji. Znakomita sieć transportu publicznego, m.in. metro, sprawia, że właśnie na stacjach metra „hulajnogowicze” (a może „hulajnogarze”?) byli wyraźnie zauważalni. Wiedeń to miasto zwarte, koncentryczne, intensywnie zabudowane, posiadające dobre nawierzchnie i w przeważającej części płaskie, idealne do poruszania się na hulajnodze – pojeździe lekkim, zwinnym, dającym w połączeniu z transportem miejskim niezwykłą mobilność i szybkość przemieszczania.

 

 

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_#56
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Młodzi architekci
w Europie: kondycja
i przyszłość zawodu

arch. Jola Starzak,
arch. Dawid Strębicki, architekci IARP

DOŚWIADCZENIA
Obszar Oddziaływania Obiektu / refleksje przed godziną „zero”
arch. Piotr Gadomski, architekt IARP
PRAWO
Konkursy: ziemia obiecana czy droga donikąd?
arch. Krzysztof A. Nowak

IZBA ARCHITEKTÓW
Sztuka aikido
arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP
FELIETON
Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę / czyli polski gust architektoniczny...
autor: Błażej Prośniewski, redakcja: Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2017 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.