OGÓLNOPOLSKI MAGAZYN IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| DOŚWIADCZENIA ZAWODOWE |  |
|_#55  ZA

 

 

Podstawą jest dobra umowa
/// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Podstawą jest dobra umowa – od tego o organizacji pracy architekta zaczyna mówić Łukasz Szlachcic, projektant z dziesięcioletnim stażem zawodowym, pracujący obecnie w Herzog & de Meuron, jednej z najsłynniejszych na świecie pracowni architektonicznych.
O tym, jakie widzi problemy młodych architektów na zachodnim rynku, co go fascynuje i jakie są jego priorytety w pracy zawodowej, a także co mu się podoba w szwajcarskim biurze projektowym, opowiada w rozmowie z Beatą Stobiecką.

       
Podstawą jest dobra umowa
       
       

Beata Stobiecka: Pamiętasz najważniejszą lekcję, jaką dostałeś, będąc młodym architektem, przez niemal 10 lat praktyki w najlepszych biurach architektonicznych na świecie?

> Łukasz Szlachcic: Takich lekcji było oczywiście mnóstwo, ale kiedy myślę o tych, które rozwinęły mnie jako projektanta i architekta, to wymienić mogę trzy fundamentalne kwestie, kluczowe dla każdego, kto chciałby w przyszłości otworzyć własną praktykę. Mianowicie: rozumienie istoty i wagi kontraktów (umów) architektonicznych, rozwijanie silnych i owocnych relacji z branżystami i wreszcie – odrzucenie pokusy dążenia do mistrzostwa w operowaniu konkretnym narzędziem, zwłaszcza jeśli chodzi o metodologię projektowania.

 

Dlaczego tak ważne jest prawidłowe formułowanie umów, które zawierają architekci?

> Być architektem oznacza pracę w sektorze usług. Myślę, że wielu świeżo upieczonych absolwentów nie do końca ma tego świadomość, głównie dlatego, że architektury nie uczy się pod tym kątem.

Dużo czasu zajęło mi zrozumienie tego, że praca, którą wykonujemy, stanowi transakcję niczym nie różniącą się od innych transakcji na rynku, a umowa określa warunki, na jakich się ona odbywa.
Nie chcę wchodzić w rolę mentora, wspominając o rzeczach tak oczywistych, ale tyle razy widziałem jak to wygląda w praktyce... Co jest najistotniejsze? Nie powinno się pracować za darmo, nie powinno się robić więcej niż w umowie i nigdy nie powinno się odbiegać od podstawowych wymagań umowy. Klient prowadzi biznes i uważa, że „wyciśnięcie” nas leży w jego interesie, a ponieważ architekci zbyt rzadko szkolą się w obszarze prawa, to niestety do takich sytuacji dochodzi o wiele za często. Oczywiście należy zaznaczyć, że klient może mieć wszystko, czego sobie zażyczy – jak w każdym sektorze usług – ale musi być zarazem jasne, że wszelkie dodatkowe żądania zawsze wymagają dodatkowego nakładu czasu i pieniędzy.

 

Polscy architekci borykają się z tym problemem, ale jest to specyficzna sytuacja dość młodego kapitalistycznego rynku pracy i panującej na nim dzikiej konkurencji, braku respektowania reguł przy zamówieniach publicznych itp. Czy w Europie Zachodniej nieprzestrzeganie reguł przez młodych architektów też ma ogólny wpływ na profesję?

> Niestety efekty wyzysku młodych architektów są odczuwane przez wszystkich w tym zawodzie, przez całą społeczność. Pragnienie zdobycia zleceń, szczególnie zaraz po studiach, obniża wartość projektowania, standardy płac, a także drastycznie skraca czas wykonywania pracy, co tworzy niebezpieczne precedensy. Potencjalni klienci kierują się standardami wyznaczanymi przez pracę innych, więc dewaluacja zawodu za sprawą złych kontraktów wpływa niekorzystnie na wszystkich architektów.

Wyjątkiem są topowe pracownie projektowe, które mogą zawsze wymagać więcej od klienta, bazując na swojej reputacji i doświadczeniu. Ale tak „uprzywilejowany” scenariusz jest rzadki.
Uważam, że poprawa tej sytuacji to zadanie dla samorządów zawodowych architektów w poszczególnych krajach, a ich działania powinny obejmować ochronę zawodu, edukację młodych architektów i może nawet określenie obowiązkowych standardów dotyczących umów, tak żeby młodzi, stawiający pierwsze kroki w branży, mieli zapewnione minimum bezpieczeństwa.

 

 

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_#55
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Młodzi architekci
w Europie: kondycja
i przyszłość zawodu

arch. Jola Starzak,
arch. Dawid Strębicki, architekci IARP

DOŚWIADCZENIA
Obszar Oddziaływania Obiektu / refleksje przed godziną „zero”
arch. Piotr Gadomski, architekt IARP
PRAWO
Konkursy: ziemia obiecana czy droga donikąd?
arch. Krzysztof A. Nowak

IZBA ARCHITEKTÓW
Sztuka aikido
arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP
FELIETON
Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę / czyli polski gust architektoniczny...
autor: Błażej Prośniewski, redakcja: Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2017 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.