OGÓLNOPOLSKI MAGAZYN IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 15 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| STUDIUM PRZYPADKU |  |
|_#53  ZA

 

 

Rewolucje poprzemysłowe
/ puzzle trudne i nieprzewidywalne

/// tekst: arch. Beata Stobiecka /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Jakie problemy napotykają autorzy przeprojektowywanych wielkich hal produkcyjnych, dużych budynków przemysłowych, a nawet całkiem małych obiektów industrialnych? Odpowiadamy na to pytanie, prezentując kilka budowli zamienionych w ciągu ostatnich lat na centrum wystawienniczo-konferencyjne, muzeum, teatr, pub-kawiarnię i budynek mieszkalno-usługowy.

       
Rewolucje poprzemysłowe / puzzle trudne i nieprzewidywalne
       
       

Co sprawia, że stare fabryki i zakłady przemysłowe budzą zainteresowanie inwestorów i – wyremontowane, zmodernizowane, wyniesione na piedestał sztuki, biznesu lub mieszkalnictwa – odżywają, pełniąc nowe, prestiżowe funkcje w polskich miastach? Niektóre z tych budowli są zabytkami, co przyciąga bardziej wrażliwych i zarazem odważnych inwestorów, inne, choć podupadłe i zdegradowane, też stanowią atrakcyjną wartość. Są zlokalizowane w centralnych kwartałach miast, często przy głównych arteriach komunikacyjnych, wzniesiono je z bardzo solidnych materiałów i z reguły mają ciekawe, zachowane w całkiem dobrym stanie elewacje z interesującym detalem architektonicznym.

Patrząc na te obiekty, łatwo zauważyć i poczuć ich wyjątkową, niepowtarzalną atmosferę. Klimat miejsca, stworzony niegdyś przez fabrykantów, ich pracowników i obsługiwane przez nich maszyny, sprawił, że szum produkcji, zapach obrabianych materiałów i widok pochylonych nad warsztatem robotników, odczuwalny jest do dzisiaj. Te budowle są widocznym śladem minionej epoki: historii miasta, jego struktury społecznej, bogactwa i biedy. Są też wspomnieniem dobrego rzemiosła, symbolem rzetelnej ludzkiej pracy, której jakość wciąż doceniamy.

Architektura poprzemysłowa stała się zatem czymś więcej niż tylko starą zabudową. Poprzez swoją nietypową stylistykę: hale, kominy, silosy i inne budowle industrialne, wywołują silne odczucia wzniesienia się ponad codzienność życia. Surowość materiałów, wnętrza o niecodziennych formach i proporcjach, a także brak odniesienia do ludzkiej skali mogą równocześnie przyciągać i przerażać. Z pewnością obiekty poprzemysłowe tworzą pewną trudną do zobiektywizowania, odczuwaną indywidualnie aurę. Sprawiają wrażenie zapowiedzi jakiejś transcendentalnej, zewnętrznej świętości. (arch. Martyna Wojtuszek, referat „Przemysł i sacrum – transformacje architektury”, Katedra Projektowania Architektonicznego Wydział Architektury Politechniki Śląskiej).

Architektura industrialna z drugorzędnej pozycji użytkowej weszła więc do świata kultury i sztuki, stanowiąc godne tło rozgrywanych w niej wydarzeń. Cenę tego przystosowania do nowej funkcji ponoszą projektanci i wykonawcy – cały proces realizacyjny należy bardzo często do wyjątkowo złożonych i trudnych, stawiając przed architektami, konstruktorami i wszystkimi biorącymi w nim udział, wysokie wymagania. Czasami projektanci muszą zmierzyć się z ogromną kubaturą poprzemysłowych zespołów architektonicznych (np. łódzkich fabryk, czy wałbrzyskiej Starej Kopalni), niekiedy mają do czynienia z obiektami mniejszymi, ale obciążonymi tak samo dużą wagą problemów.

 

Co było najtrudniejsze?

Przeprojektowywanie starych obiektów przemysłowych jest wymarzonym zajęciem dla tych, którzy wyżej cenią sobie możliwość i tajemnicę niż pewność i normę. Nigdy nie wiadomo, jakie trudności napotkają w trakcie realizacji i ile razy będą musieli ingerować w projekt. Projektowanie nie kończy się wraz z rozpoczęciem fazy realizacyjnej, wręcz przeciwnie, często dopiero wtedy naprawdę się zaczyna.

– Mimo badań historycznych, architektonicznych, konserwatorskich opracowań przedprojektowych i starannego projektu, w trakcie realizacji zaczyna się druga, właściwa faza projektowania – mówi arch. Grzegorz Dżus z pracowni Dżus G.K. Architekci. – Już gdy ruszają prace rozbiórkowe czy terenowe, to zawsze, ale to zawsze pojawiają się nowe, nieznane wcześniej fakty i relikty, bo badania archeologiczne i odkrywki nigdy nie obejmą 100% powierzchni.


 

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_#53
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Młodzi architekci
w Europie: kondycja
i przyszłość zawodu

arch. Jola Starzak,
arch. Dawid Strębicki, architekci IARP

DOŚWIADCZENIA
Obszar Oddziaływania Obiektu / refleksje przed godziną „zero”
arch. Piotr Gadomski, architekt IARP
PRAWO
Konkursy: ziemia obiecana czy droga donikąd?
arch. Krzysztof A. Nowak

IZBA ARCHITEKTÓW
Sztuka aikido
arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP
FELIETON
Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę / czyli polski gust architektoniczny...
autor: Błażej Prośniewski, redakcja: Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2017 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.