OGÓLNOPOLSKI MAGAZYN IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 15 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| REDAKCJA ZA  |
|_#53  ZA

 

 

 

Raz, raz, raz
/// Sebastian Osowski

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Zapraszam do lektury Z:A_#53
       
Raz, raz, raz
       
       

Kiedy przed okresem Świąt Bożego Narodzenia do naszych przyjaciół, znajomych, fanów i współpracowników wysyłaliśmy życzenia z elektroniczną kartką pt. „Każdy być może gwiazd-architektem”, nie brałem pod uwagę konsekwencji czy możliwego ciągu dalszego.

Tymczasem okazuje się, że nasza koncepcja potencjału pełnej samowystarczalności wyrażona hasłem „sam ją sobie wyrenderuję” znajduje pewną kontynuację już w tym numerze Z:A. Trudno oprzeć się wrażeniu, że dokładnie o tym pisze w swoim felietonie arch. Piotr Glegoła, że niemalże o tym samym mówią autorzy poprzemysłowych rewitalizacji – bohaterowie tekstu „Rewolucje poprzemysłowe...”, a także arch. Sławomir Żak cytujący słowa śp. prof. Zygmunta Baumana o kruchości relacji, zaniku odpowiedzialności i zobowiązaniach dla frajerów.

W dodatku wszystko co każdy z nas robi, powinno się dziać szybko lub jeszcze szybciej, rozszerzać na wszelkie inne możliwe obszary i zwięźle prezentować oraz błyskawicznie komunikować – najlepiej w formie ćwierknięć o objętości do 140 znaków...

Intrygująco te wszystkie symptomy współczesnego (braku) czasu przedstawił podczas okolicznościowej konferencji „Mikołaj dla managera” językoznawca Tomasz Piekot. „Najlepszy tweet napisał dawno temu Juliusz Cezar. Gorsze, że ktoś go źle przetłumaczył. »Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem« bardziej przypomina dreptanie przed toi toiem niż brutalnie wygraną bitwę” – tłumaczył specjalista od komunikacji. By zwerbalizować różnicę, żartem zaproponował wersję: wpadłem, zerkłem, je...łem. Brzmi i współcześnie, i prosto, nieprawdaż?

Oczywiście nikt – ani dr Piekot, ani my – nie namawia do stosowania akurat tej
niecenzuralnej wersji słynnego cytatu. Trudno jednak ukryć, że w redakcji Z:A 
zastanawialiśmy się po tym wykładzie, czy w aż tak „wojskowej” formule realne byłoby realizowanie specjalistycznego czasopisma? I czy kiedyś przyjdzie taki czas...

Tymczasem, nadal w normalnym wydaniu, gdzie sporo tekstów i wiele słów,
oddajemy celem lektury Z:A_#53.

 

Sebastian Osowski
redaktor naczelny Z:A

 

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Polecamy lekturę Z:A_#53
Zamów Z:A drukowany




Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Młodzi architekci
w Europie: kondycja
i przyszłość zawodu

arch. Jola Starzak,
arch. Dawid Strębicki, architekci IARP

DOŚWIADCZENIA
Obszar Oddziaływania Obiektu / refleksje przed godziną „zero”
arch. Piotr Gadomski, architekt IARP
PRAWO
Konkursy: ziemia obiecana czy droga donikąd?
arch. Krzysztof A. Nowak

IZBA ARCHITEKTÓW
Sztuka aikido
arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP
FELIETON
Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę / czyli polski gust architektoniczny...
autor: Błażej Prośniewski, redakcja: Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2017 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.