OGÓLNOPOLSKI MAGAZYN IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 15 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| STUDIUM PRZYPADKU |  |
|_#51  ZA

 

 

Biurowce w centrum miasta
/ trzy odstępstwa od zasady

/// arch. Beata Stobiecka /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Z jednej strony są koniecznością dla „cities” dużych miast, z drugiej czasami nużą architektoniczną monotonią – przewagą szklanych form i powtarzalnych rozwiązań z ewentualnymi małymi tylko drgnięciami lub indywidualnymi detalami na elewacjach. Dlatego godne zauważenia są przykłady „odstępstwa od zasady”, takie jak próby wprowadzenia biurowców w inne niż zazwyczaj otoczenie czy nadanie im nowej formy przy zachowaniu wymaganej funkcji.
       
Biurowce w centrum miasta / trzy odstępstwa od zasady
       
       

Szklane molochy, które dwadzieścia lat temu robiły w Polsce na wszystkich wrażenie, dzisiaj nie są już atrakcją dla otoczenia, a ich autorzy, pomimo dobrze zaprojektowanej ogromnej powierzchni i korzystnej wyceny za projekt, nie mają takiej satysfakcji, „prasy” i uznania, jak po równie udanej realizacji obiektu użyteczności publicznej. Biurowce mogą więc być niewdzięcznym tematem również dla architektów. W Polsce powstaje ich bardzo dużo, z czego coraz większa część wyłamuje się z konwencji „szklanych domów”. Ich projektanci starają się zindywidualizować swoje obiekty, szukając rozwiązań poza utartymi standardami. Co może im w tym pomóc, a co ewidentnie przeszkodzić?

 

Symbolika

Witold Rybczyński analizując amerykańskie biurowce-wieżowce napisał, że funkcjonują one „równocześnie jako symbole firmy i miejsca pracy” oraz, że „duże budynki o charakterze komercyjnym nie są wyrazem prywatnej wizji architekta. (...) Mówią wiele o korporacjach, które je wznoszą, a jeszcze więcej o  s p o ł e c z e ń s t w a c h. (...) Choć budynki są zależne od wpływów ekonomicznych i kulturowych, mają przede wszystkim lokalny charakter (...) i reagują na zastane miejskie otoczenie.”[1]

Otoczenie jest więc niewątpliwie głównym elementem, który przyczynia się do zindywidualizowania budynku biurowego (jak i każdego innego). Zarówno kształt działki i usytuowanie na planie miasta, jak też pomysł na jej zagospodarowanie mają z pewnością kluczowe znaczenie dla formy biurowca. Od specyfiki lokalizacji zależy, czy obiekt będzie królował nad okolicą, czy wtopi się w nią i scali z sąsiedztwem swoją kubaturą. Wpływ na to mają również warunki planu miejscowego, przy czym pamiętajmy, że mogą one zarówno pomóc w ciekawym rozwiązaniu przedsięwzięcia, jak i odbić się negatywnie na procesie projektowym.

Interesujący wpływ lokalizacji można zaobserwować na przykładzie trzech nowych biurowców wybudowanych w zdecydowanie różniących się od siebie miastach: Gdyni, Wrocławiu i Krakowie. Tak, jak różna jest historia, urbanistyka i najnowszy rozwój architektoniczny tych miejsc, tak różne jest podejście architektów do projektowanych tam budynków biurowych i reakcja na zastane otoczenie. A ponieważ żaden z trzech obiektów nie jest siedzibą jednej korporacji, ale ma co najmniej kilku najemców, ich symbolika nawiązuje bardziej do charakteru miejsca i sąsiedztwa, niż do jakiegokolwiek przesłania firmowego. Każdy z tych budynków jest więc inny na swój sposób i przystający do zastanej sytuacji.

 

W centrum miasta

Jednym z nielicznych punktów wspólnych Tensora w Gdyni, Pegaza we Wrocławiu i Toposa w Krakowie jest lokalizacja w centrum miasta, a nie w odstającej od niego, wydzielonej i uprzywilejowanej dzielnicy architektury korporacyjnej. Jednak i tu widać znaczne różnice – gdyński Tensor to kompleks budynków zaprojektowanych w pobliżu parku biurowego, w sąsiedztwie innych biurowców. Pegaz „wklejony” jest w starą zabudowę mieszkalną oraz usługową i ma dość skomplikowane usytuowanie, pojawiając się, zupełnie niespodziewanie, na dwóch sąsiednich ulicach. Topos udaje kamienicę w pierzei, dzięki czemu w ogóle nie kojarzy się z funkcją biurową.

 


 

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_#51
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Młodzi architekci
w Europie: kondycja
i przyszłość zawodu

arch. Jola Starzak,
arch. Dawid Strębicki, architekci IARP

DOŚWIADCZENIA
Obszar Oddziaływania Obiektu / refleksje przed godziną „zero”
arch. Piotr Gadomski, architekt IARP
PRAWO
Konkursy: ziemia obiecana czy droga donikąd?
arch. Krzysztof A. Nowak

IZBA ARCHITEKTÓW
Sztuka aikido
arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP
FELIETON
Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę / czyli polski gust architektoniczny...
autor: Błażej Prośniewski, redakcja: Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2017 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.