OGÓLNOPOLSKI MAGAZYN IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 15 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| FELIETON |  ARCHITEKCIE, KTO CIĘ ROZUMIE? |
|_#50  ZA

 

 

Architekt w rewolucji 4.0
/// rozmowa Z:A z Robertem Szumielewiczem, przewodniczącym największej Okręgowej Izby Architektów w Polsce, rozmawia Sebastian Osowski /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Świat nie stoi w miejscu. I my musimy za nim podążać, zmieniając podejście do swojej roli w społeczeństwie i biznesie. Jeśli architekci nie pomyślą, jak w nowy sposób wykorzystać swoją wiedzę i kompetencje nie tylko do projektowania, to jeszcze bardziej pogrążą się w swojej wewnątrzśrodowiskowej stagnacji. Nie powinniśmy kultywować i wzmacniać wyłącznie roli architekta-projektanta, bo umiejętność projektowania nie jest naszym jedynym zasobem.
       
Architekt w rewolucji 4.0
       
       

Od jakiegoś czasu zdarza mi się słyszeć, że na łamach Z:A zrobiło się smutno... Spróbujemy napełnić tę pustą połowę szklanki optymizmem?

> Coś się kończy, coś się zaczyna. I to oczywiste, że w czasie wielkich zmian nastroje są bardziej refleksyjne. Może teraz nadszedł moment na rzetelne zastanowienie się nad przyszłością zawodu architekta. Nie wolno jednak panikować. Warto się zatrzymać. Jak mawiał jeden z trenerów piłkarskich: Lepiej mądrze stać niż głupio biegać. Przemiany dotykają wielu zawodów. Fotograficy zostają operatorami wideo, dziennikarze – doradcami ds. komunikacji, producenci filmowi – producentami serwisów internetowych. Jeśli architekci nie pomyślą, jak w nowy sposób wykorzystać swoją wiedzę i kompetencje nie tylko do projektowania, to jeszcze bardziej pogrążą się w swojej wewnątrzśrodowiskowej stagnacji. A świat nie stoi w miejscu. I my musimy za nim podążać, zmieniając podejście do swojej roli w społeczeństwie i biznesie.

 

Jaka to ma być rola?

> Architekt – to specjalista, ekspert, który widzi szerzej, wie jakie rozwiązania są dobre, by ludziom żyło się ładniej i lepiej. To są konkretne, sprawdzone rozwiązania, a nie jak często myślą ludzie, przypadkowe projekty, z których powstaje mniej lub bardziej udana przestrzeń miejska. Moim zdaniem, architekci mogą stać się doradcami. Nie powinni kultywować i wzmacniać wyłącznie roli architekta-projektanta, bo umiejętność projektowania nie jest naszym jedynym zasobem.
Warto o tym pamiętać, bo już powstają programy i aplikacje, dzięki którym – cytuję: „każdy będzie mógł zaprojektować sobie dom jednorodzinny”.

Pomyślmy o wirtualnej rzeczywistości (jak w grach komputerowych, gdzie gracz tworzy miasta, budynki, ulice), w której komputer sam projektuje, wybierając elementy z gotowego katalogu/biblioteki. Albo wyobraźmy sobie taką sytuację: rodzina chce sobie wybudować dom, zakładają więc hełmy i w wirtualnej rzeczywistości zabudowują działkę, sięgając po wszystkie dostępne elementy – ściany, okna, schody, dach, taras, meble, podłogi itp. A potem wielkogabarytowa drukarka 3D „stawia” ten dom. Niemożliwie? Jak najbardziej możliwe! I to nawet za 10 czy 15 lat.

 

Co to oznacza dla architektów?

> Trzeba intensywniej szukać odpowiedzi na pytanie – gdzie chcemy być na rynku za 10 lat? Co musimy zrobić, by na nim zostać? Jak i gdzie się szkolić? Jak podnosić swoje kompetencje? Jeśli możemy – powinniśmy przejść z myślenia technicznego na wizyjne. Czy w 2006 roku myśleliśmy, że tak będzie wyglądał 2016? Ile zrobiliśmy, by być w tych miejscach, w których teraz funkcjonujemy. Ile działań, ile pomysłów. Może warto cofnąć się do przeszłości. Czasem, żeby pójść do przodu, trzeba zrobić dwa kroki do tyłu.

Jestem pasjonatem chodzenia po górach – przychodzi mi do głowy takie porównanie... Kiedy idę trudnym szlakiem, patrzę pod nogi, skupiam się na rzeczywistych trudnościach tego szlaku. Jednak gdy podniosę głowę, widzę swój cel – szczyt, ale widzę także przestrzeń, widoki, okolicę. Podziwiam je. Architekci powinni podnieść głowę, popatrzeć co się dzieje, co znajduje się wokół nich, co będzie dalej. Zobaczyć, gdzie jest cel. Czy przypadkiem dotychczasowy cel się nie zmienił, nie zdewaluował. Może trzeba poszukać nowego. A może bez znalezienia nowego celu dalsze funkcjonowanie tego zawodu w jego obecnej formie będzie po prostu niemożliwe.


 

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_#50
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Młodzi architekci
w Europie: kondycja
i przyszłość zawodu

arch. Jola Starzak,
arch. Dawid Strębicki, architekci IARP

DOŚWIADCZENIA
Obszar Oddziaływania Obiektu / refleksje przed godziną „zero”
arch. Piotr Gadomski, architekt IARP
PRAWO
Konkursy: ziemia obiecana czy droga donikąd?
arch. Krzysztof A. Nowak

IZBA ARCHITEKTÓW
Sztuka aikido
arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP
FELIETON
Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę / czyli polski gust architektoniczny...
autor: Błażej Prośniewski, redakcja: Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2017 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.