OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 15 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| ARCH_I_KULTURA |  |
|_#43  ZA

 

Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę / czyli polski gust architektoniczny...
/// autor: Błażej Prośniewski, redakcja: Bartosz Wokan, Z:A /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Polska raczej nie miała szczęścia do realizacji wielkich planów architektoniczno-urbanistycznych. Liczne zawirowania dziejowe powodowały, że większość śmiałych koncepcji pozostawała na papierze albo realizowano je jedynie częściowo. Dziś, w jednym ze swoich najlepszych i najspokojniejszych okresów w historii, mamy w końcu szansę, aby uporządkować nasze miasta; sprawić, by były one nie tylko funkcjonalne, ale także ładne. Tylko... co to znaczy ładne?
       
Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę / czyli polski gust architektoniczny...
       
       

Jaka architektura podoba się Polakom? Najkrótsza odpowiedź na to pytanie brzmiałaby: ładna. I prawdopodobnie można by na tym poprzestać, gdyby nie fakt, że określenie to jest nieostre i wieloznaczne. Bo czy Hotel Bristol może podobać się w taki sam sposób jak Dworzec Centralny? Czy istnieje jeden uniwersalny zestaw narzędzi pozwalający oceniać estetykę architektury?
„Gust nasz pospolity” – wbrew twierdzeniu, że o gustach się nie dyskutuje – jest próbą wiwisekcji naszych wyborów, preferencji i upodobań estetycznych. I nie chodzi tu tylko o wskazanie konkretnych realizacji, tworzenie rankingów tego, co nam się podoba, a co nie, ale przede wszystkim o określenie kryteriów tej oceny.

Zastanawiające jest (...), dlaczego nie chcemy mówić o swoich wyborach, preferencjach czy upodobaniach. Czego się obawiamy? A może chodzi o to, że nie tyle się boimy, ile po prostu nie potrafimy się wypowiadać na ten temat, bo nie mamy – z jednej strony – świadomości naszych wyborów, z drugiej – odpowiedniego aparatu pojęciowego?

Inną sprawą jest, że gust postrzegany jest jako coś bardzo indywidualnego. Mój gust. Inaczej jednak niż w przypadku mody, jedzenia czy muzyki, kiedy nasze preferencje mogą danej osobie odpowiadać lub nie – w przypadku architektury wybory jednego człowieka mogą zostać narzucone innym ludziom i stać się integralną częścią terytorium ich życia. Stąd za tak istotne uważam poznanie preferencji architektonicznych Polaków i próbę zwiększenia świadomości tego, jaka przestrzeń nas otacza. (...)

Nie chodzi mi o to aby potwierdzić lub obalić tezę o złym bądź dobrym smaku Polaków. (...) Chcę sprawdzić, jak ludzie postrzegają, odbierają i oceniają architekturę.

Interpretacje: Oceny fachowe i naiwne

W przeprowadzonych wywiadach (w drugim etapie badania, patrz ramka: Metodologia badania i grupa respondentów – przyp. red.) interesowało mnie nie tylko to, jakie obiekty oceniano, ale także to, w jaki sposób dokonywano oceny i dlaczego. Najogólniej mówiąc, dało się zaobserwować dwa rodzaje interpretacji: oparty na wiedzy i naiwny. Pierwszy cechował spojrzenie osób mających z architekturą jakiś związek: studenta historii sztuki, studentki architektury, inżyniera i studenta budownictwa. Każda z tych osób posługiwała się sobie dostępnym aparatem poznawczym, jednak wszystkie te opinie można uznać za opinie profesjonalistów.

Student historii sztuki tak opisywał budynek |1|, który znajduje się przy ulicy Oboźnej 7 (w Warszawie – przyp. red.): „Nie szanuje specjalnie historii, kontekstu miejsca [...]. Plastyka jego elewacji jest nudna, jest monotonna, kompozycja jest nieudana, materiały są nienajlepsze” (3_SBHM – patrz: „Kodowanie badanych” w ramce obok).

Z kolei inżynier, oceniając Stadion Narodowy |2|, zwracał uwagę na konstrukcję: „Niby wszystko jest fajnie, bo są i membrany, i poszycia membranowe, takie typowe dla technicznego budownictwa, ale, no, nie wiem. [...] Zły kształt, kształt, generalnie taki talerz [...]. Stadion jest takim specyficznym rodzajem budowli, że ciężko jest wyklarować jakąś tam figurę” (22_AWMM).
Pozostali badani interpretowali naiwnie. Ich opinie i oceny opierały się na intuicji, emocjach i wiedzy skądinąd. Patrzyli na dany obiekt i albo im się on podobał, albo nie.

Dogmat: Na architekturze się nie znam

Polacy nie potrafią mówić o sztuce, bo nikt ich tego nie nauczył. „Wyjęta spod edukacji” jest zwłaszcza architektura. Choć powszechnie — przynajmniej z nazwiska — kojarzeni są malarze (Jan Matejko, Pablo Picasso, Vincent van Gogh) czy na przykład kompozytorzy (Ludwig van Beethoven, Wolfgang Amadeusz Mozart, Fryderyk Chopin), to o wielkich architektach, nawet Andrei Palladiu, Le Corbusierze czy Bohdanie Pniewskim, słyszało niewielu.

Zresztą większość badanych podkreślała w trakcie wywiadów, że na architekturze się nie zna i nie potrafi rozróżnić podstawowych stylów architektonicznych: „Co najbardziej mi się podoba w tym budynku? [...] Nie wiem, nie jestem specjalistą od architektury” (14_SSMM); „Na sztuce się nie znam, więc — co za tym idzie — również nie znam się na stylach [...]. Oceniam na zasadzie przeznaczenia” (10_ABHK).

Nie znaczy to jednak, że wypytywane przeze mnie osoby nie wiedzą o architekturze nic. Jedna z nich wskazała na ocenianym przez siebie budynku kolumny jońskie; inna określiła styl, w jakim została zbudowana Hala Koszyki |3|: „To jest secesja, o ile mnie pamięć nie myli, kiedyś coś o tym się dowiadywałem” (12_ASHM); kolejna respondentka deklarowała, że nie lubi architektury barokowej, a jednocześnie — paradoksalnie — wskazywała na kościół św. Kazimierza na Rynku Nowego Miasta w Warszawie1 |4| jako na obiekt, który jej się podoba.

Można zatem stwierdzić, że wiedza wypowiadających się jest raczej uboga, pozbawiona kontekstu, „krzyżówkowa”. W związku z tym, że badani mieli ograniczone kompetencje, aby oceniać architekturę, elementy analizy formalnej, takie jak: styl, forma i bryła budynku czy nawet kolor, miały drugorzędne znaczenie w ocenie ich wyborów. Trywializując, można powiedzieć, że styl powinien być „ładny i wszystko powinno się ze sobą komponować”. (...)

„Gust nasz pospolity” dostępny jest
bezpośrednio w księgarni internetowej:
www.sklep.beczmiana.pl

 

 

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę Anioł najbardziej przykuwa moją uwagę
Jaka architektura podoba się Polakom? Najkrótsza odpowiedź brzmiałaby: ładna – pisze Błażej Prośniewski w swojej książce „Gust nasz pospolity”. I próbuje przeprowadzić wiwisekcję naszych wyborów, preferencji i upodobań.
 
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_#43
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 

 
 
    Copyright © 2004-2017 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.