OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 15 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| DOŚWIADCZENIA ZAWODOWE |  |
|_#42  ZA

 

 

Polityczna rola
„kultury budowania”
/// wywiad z arch. Peterem Swinnenem, naczelnym architektem Flandrii /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Czy poza Polską architekci mają lepiej lub są lepsi? O relacjach z polityką, postawach wobec społeczeństwa oraz zaletach i wadach środowiska architektów obserwowanych we Flandrii z pozycji istniejącego tam urzędu Naczelnego Architekta Kraju, opowiada szef tej rządowej instytucji z siedzibą w Brukseli – arch. Peter Swinnen. W spotkaniu wzięli udział: arch. Ewa Frankiewicz, arch. Dawid Strębicki i red. Sebastian Osowski.
       
Polityczna rola kultury budowania
       
       

Ewa Frankiewicz: Czy zauważa pan w swoim kraju taki fenomen, że politycy lubią pokazywać się na tle nowo zrealizowanych, atrakcyjnych budynków? U nas w kraju jest to dość nowe zjawisko...

> PS: Należy zdawać sobie sprawę, w jakiej pozycji znajdują się politycy, jakie mają priorytety i spostrzeżenia. To oczywiste, że posiadają własne ambicje i raczej nie dotyczą one architektury. Proszę spróbować postawić się w ich sytuacji i wczuć w ich logikę myślenia.

Ważne jest, aby uświadomić sobie, co jest naszym głównym celem. Ja nazywam to „kulturą budowania” (czytaj więcej: opis w ramce ** obok – przyp. red.). Powinniśmy umieć w prosty sposób przedstawić politykom jej zalety, a nie opowiadać o architekturze językiem architektów. Projektanci muszą nauczyć się przekazywać swoje racje w taki sposób, aby każdy mógł je zrozumieć. Niestety często zdarza się, że mówią językiem czytelnym tylko dla własnego środowiska.

Potrzeba używania zrozumiałego języka dotyczy również polityków. Powinni umieć przekazać ludziom w prosty, klarowny sposób korzyści płynące z realizowania dobrych budynków. Bo architektura powstaje dla społeczeństwa. Wspólnym zadaniem architektów i polityków powinno być pokazywanie jakości architektury i wszystkich dodatkowych wartości (czytaj więcej: opis w ramce **** na stronie 017 – przyp. red.) jakie ona ze sobą przynosi.

 

Dawid Strębicki: Rzeczywiście umiejętność prowadzenia dialogu jest bardzo ważna. Wzajemny szacunek i poszanowanie poglądów jest najskuteczniejszym spoiwem każdej współpracy. Proszę opowiedzieć jak wygląda pana współpraca z politykami, władzami, przedstawicielami rządu...

> PS: Podjęliśmy (jako zespół Naczelnego Architekta Flandrii – przyp. red.) współpracę z sześcioma ministerstwami, których szefowie zgodzili się wypracować wraz z nami nowe metodologie procesu projektowania. Celem tych projektów pilotażowych jest zbudowanie obiektów oraz przestrzeni ważnych dla społeczeństwa w obszarach odpowiedzialności poszczególnych ministerstw – mamy więc na przykład takie grupy tematyczne jak „architektura mieszkaniowa” czy „opieka zdrowotna” oraz „opieka nad osobami starszymi” (czytaj więcej: opis w ramce *** powyżej – przyp. red.). Staramy się krytycznie spojrzeć na ważne społeczne zagadnienia i potraktować je w kreatywny, odmienny niż do tej pory sposób.

Razem z ministrami jesteśmy otwarci na obserwację, czy projekty te będą w stanie dostarczyć nam nowych spostrzeżeń. Zakładamy, że wnioski z tak przeprowadzonego „researchu”, będzie można wykorzystać do analizy i poprawienia ustawodawstwa, dzięki czemu w przyszłości możliwe staną się realizacje, które lepiej odpowiedzą na współczesne potrzeby społeczeństwa.

To dla mnie bardzo ekscytujące, nawet jeśli zmienimy przepisy tylko w 1 procencie... Bo wówczas architektura stanie się etapem, a nie celem samym w sobie. Takie jej postrzeganie bardzo mnie intryguje. Oczywiście sama jakość architektury także jest dla mnie bardzo ważna, ale istotniejsze są te inne elementy (porównaj: opis w ramce **** na stronie obok – przyp. red.), tak naprawdę to one nadają znaczenie architekturze.

Uważam, że architektom brakuje świadomości „kulturowej”, pozwalającej im spojrzeć na projektowanie jako metodę poszukiwania odpowiedzi na zagadnienia dotyczące potrzeb społecznych, a nie tylko jak na narzędzie do produkowania architektury. Czy w Polsce istnieje coś takiego jak research by design?

 

DS: Według mojej wiedzy nie istnieje lub jest mało rozwinięty... A na czym polega ten model analizy?

> PS: Rozmawiając z ministrami i rządem, zastanawiamy się, czy projektowanie i architektura są w stanie stać się narzędziami używanymi do podejmowania decyzji na szczeblu politycznym. Zadanie, które staramy się wykonać, to przygotowywanie sposobu tworzenia polityki przestrzennej, używając zrealizowanych przykładowych obiektów, zarówno architektonicznych, jak i urbanistycznych.


 

** Kultura budowania

Według Petera Swinnena „kultura budowania” jest pojęciem szerszym niż architektura i proces projektowy. Oznacza bowiem cały proces współpracy projektanta z inwestorem oraz dialog ze społeczeństwem. W tym kontekście architekt traktowany jest, jako jeden z uczestników całego procesu tworzących wspólnie nasze otoczenie.

W przypadku procedury Open Oproep (Open Call) początkiem „kultury budowania” są dyskusje w gronie członków jury, w którym przeważają przedstawiciele inwestora. Swinnen mówi, że jest to bardzo cenny czas: „każdy może doświadczyć całego procesu w bardzo indywidualny sposób, a dzięki ograniczonej liczbie projektów mamy szansę zauważyć i zrozumieć wszystkie detale zawarte w każdym z nich i dokładnie je przedyskutować, nie skupiając się tylko na pierwszym wrażeniu”.

Architekt Flandrii podkreśla również, że podstawą procesu budowania i projektowania budynków oraz tworzenia architektury przyjaznej społeczeństwu, musi być zawsze otwartość dyskusji i wzajemne zaufanie. Zaufanie, że każdy siedzący wokół stołu ma równorzędne prawo i kompetencje do wygłoszenia opinii. Dzięki temu wygrywa najbardziej racjonalna i obiektywna argumentacja.

Na takim podejściu Swinnen opiera zadanie naczelnego architekta, mówiąc: „sprowadza się (ono) w skrócie do połączenia potencjalnie najlepszego zadania projektowego z potencjalnie najlepszym procesem jego tworzenia i potencjalnie najlepszym architektem”.

 


 

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_#42
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 

 
 
    Copyright © 2004-2017 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.