OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| FELIETON ZA  |
|_#40  ZA

 

Architekci, do ozdób!
/// arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP /// artykuł online w całości

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Jako że w ciągu ostatnich trzech wydań Zawodu:Architekt napisałem już dwa opublikowane felietony, mogłem przystąpić do przetargu na kolejny. Wiedziałem, że mam szansę, między innymi dlatego, że bardziej utytułowany felietonista, kolega Glegoła, startuje już tylko w konkursach na felietony i nie zniża się do udziału w przetargach.
       
Architekci, do ozdób!
       
       

I rzeczywiście wygrałem. Moją radość skutecznie ostudził jednak redaktor naczelny Z:A informując, że tylko o mały włos wyprzedziłem humorystyczny felieton zgłoszony przez Zachodniopomorską Izbę Inżynierów Budownictwa (1). Pismo, jakie nasi zachodniopomorscy koledzy wystosowali do Ministerstwa na temat dyskutowanych zmian w rozporządzeniu w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, zajęło miejsce drugie tylko dlatego, że okazało się być zbyt długie, a jego tekst został już niestety opublikowany gdzieś indziej.

Przeczytałem ten poruszający tekst i muszę stwierdzić, że jest tam przytoczonych wiele pouczających i mądrych faktów, z którymi spotykam się na co dzień. Tak jak piszą koledzy inżynierowie, wielokrotnie, wręcz codziennie nie dzwonią do mnie inwestorzy, bo w żadnym wypadku nie chcą mieć do czynienia z architektami, którzy nie mając podstawowej wiedzy na podstawowe tematy ogólnobudowlane, swoimi nieprzemyślanymi rozwiązaniami narażają inwestorów na nieuzasadnione nadmierne koszty inwestycji (1). Dziś nie odebrałem aż pięciu takich telefonów.

Bardzo często z nudów, nie mając co robić, jeżdżę na swoje nieliczne budowy narażać inwestorów na niepotrzebne koszty, lecz i tu nie mam za wiele do zrobienia, bo przecież należy podkreślić że niemal 99% zmian dokonywanych na etapie adaptacji projektu na wniosek inwestora, to zmiany dotyczące zmian konstrukcyjnych (podpiwniczenie, dodatkowe otwory okienne, zmiana położenia ścian nośnych, zmiana konstrukcji stropu, technologii wykonania itp.) i zmian w instalacjach budynków (zmiana instalacji elektrycznych, sanitarnych, wentylacji), nie związane z branżą architektoniczną, wymagające dokonania adaptacji w praktyce przez projektanta o specjalności konstrukcyjno-budowlanej albo instalacyjnej (2).

A to dlatego, że architektura jest sztuką ozdabiania budynków w odróżnieniu od budownictwa, które jest sztuką wznoszenia budowli (3). Nie może być inaczej - każdy przecież pamięta, że jako adept architektury na studiach zamiast prawdziwych praktyk miał plenery malarskie, a zamiast laboratoriów np. zajęcia z rzeźbienia w glinie (4). Dlatego też nie dziwię się inżynierom, bo przecież architekt robi opakowanie konstrukcji, której kształt nadaje konstruktor (5), a oni nie chcą napychać kieszeni architektom za wzięcie odpowiedzialności za kolor elewacji (5).

Nie da się ukryć - inżynierowie nas rozpracowali. Powinniśmy wiedzieć, że w końcu to nastąpi, bo wielu techników budowlanych z odpowiednim doświadczeniem zawodowym potrafi równie dobrze, a nawet lepiej zaprojektować dom jednorodzinny, jak niejeden wykształcony i niekoniecznie doświadczony architekt (1). Nie da się zaprzeczyć, że adept budownictwa posiada odpowiednią wiedzę w zakresie pracy twórczej i projektowania obiektów budowlanych, a więc projektowania w zakresie architektonicznym, ogólnobudowlanym (czy technologicznym) oraz konstrukcyjnym (6).

Przekonany argumentami inżynierów, że można się nauczyć projektować architekturę, oglądając rysunki architekta, zdecydowałem poszukać dla siebie nowego zawodu. Postanowiłem zdobyć uprawnienia konstrukcyjne, instalacyjne i elektryczne, wpatrując się wystarczająco długo w rysunki projektów tych branż. I muszę powiedzieć, że projektowanie branżowe jest bardzo proste. Wszystkie ich rysunki składają się z kółek, linii, łuków i opisów tekstem. Wszystko to potrafię narysować w cadzie i znam wystarczająco dużo słów w języku polskim, by się nim biegle posługiwać w opisach!

Mam tylko mały problem z żoną. Zauważywszy, że porzuciłem zajęcia służbowe i domowe (patrzenie w rysunki konstrukcyjne, instalacyjne i elektryczne zajmuje mi średnio 12 godzin w ciągu dnia) wyrzuciła mnie z domu. Ale wiem, jestem pewien, że jak tylko otrzymam od Izby Inżynierów uprawnienia we wszystkich branżach, to szczęka jej opadnie i okaże się, że moja strategia była słuszna.Koniec artykułu

 

Bibliografia felietonu

1. Stanowisko Zachodniopomorskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa z dnia 11.08.2014 r.

2. Opinia zatytułowana „Dla dyskryminowanych inżynierów budownictwa i architektów”, opublikowana przez użytkownika Antoniusz_Ar na forum internetowym portalu architekci.pl. Tekst pojawia się w internecie w kilku miejscach, dlatego trudno jednoznacznie stwierdzić, kto jest jego autorem.

3. „Projektowanie architektoniczne – poradnik dla ucznia”, autor: Alicja Kulczycka, wyd. 2005. Bardzo ciekawa pozycja. Przy opracowaniu tego podręcznika dla techników budowlanych nie pracował żaden architekt. W gronie autora, recenzentów, redaktorów, konsultantów i korektorów 5 na 7 osób ma przed nazwiskiem tytuł magistra inżyniera lub doktora inżyniera. „Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego” oraz przez nasz MEN. Mimo ostrej wymiany pism z IARP, MEN nie poczuwa się do jakiekolwiek winy za nieprawdziwe i wprowadzające w błąd informacje, które znalazły się w tej publikacji.

4. Uwagi autorstwa dr. inż. Tomasza Wiatra, zgłoszone w ramach „Konsultacji społecznych do projektu Ustawy o ułatwieniu dostępu do wykonywania niektórych zawodów finansowych, budowlanych i transportowych (w wersji z dnia 31.01.2013 r.)”.

5. Dyskusje i opinie na forum internetowym www.konstruktorbudowlany.fora.pl. Skarbnica wiedzy o naszym zawodzie.

6. „Pismo do Sejmu RP w sprawie uprawnień budowlanych” podpisane „Polscy Inżynierowie Budownictwa Studenci Budownictwa”.

 

     
 

Uwaga: 9 na 10 lekarzy nie zaleca pełnej lektury wszystkich powyższych materiałów. Mogą bowiem wstąpić następujące objawy: niebezpieczny wzrost ciśnienia tętniczego, ataki apopleksji, palpitacje serca oraz niekontrolowane próby naruszenia nietykalności cielesnej Bogu ducha winnego pierwszego napotkanego inżyniera budownictwa. Lekturę można dawkować w niewielkich ilościach zamiast porannej kawy (na podniesienie ciśnienia), jednak dobrze jest wcześniej skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.

 
     


 

 

 

 

 
  Forum Z:A /// skomentuj artykuł
     
Architekci, do ozdób! Architekci, do ozdób!
Arch. Wojciech Gwizdak serwuje czytelnikom Z:A pigułkę wiedzy na temat zawodu architekta. Uwaga! Lekturę zaleca się dawkować wyłącznie w niewielkich ilościach, zwłaszcza lekturę bibliografii tego felietonu.
 
Polecamy lekturę Z:A_#40
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 

 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.