OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| FELIETON ZA  |
|_#38  ZA

 

Tajny plan zniszczenia świata
/// arch. Wojciech Gwizdak, architekt IARP /// artykuł online w całości

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> Forum Z:A /// skomentuj

> e-Newsletter Z:A

> Dopisz swój e-mail

Początek lata to wciąż dobry czas na wiosenne porządki... Zabrałem się więc do przeglądania i wyrzucania starych papierów, gdyż zwyczajnie potrzebowałem miejsca na nowe. Nowe są takie nietolerancyjne i nie chcą współleżeć ze starymi. Chcąc nie chcąc zanurzyłem się we wspomnieniach kryjących się na prawie każdym kawałku papieru, który brałem w ręce.
       
Tajny plan zniszczenia świata
       
       

W pewnym momencie trafiłem na dokumentację z baaaardzo starego zlecenia. Wszystko mignęło mi przed oczami. Było to w czasach, kiedy Polska nie marzyła jeszcze o Unii Europejskiej, ale epoka słusznie miniona zapracowała już solidnie na swoją nazwę. Próbując odnaleźć się w przedunijnej rzeczywistości, jak ryba wody szukałem zleceń. Pomimo że rysowałem bardzo dużo kresek, wciąż byłem pod kreską...

I oto pewnego dnia, po jednym z ogłoszeń w prasie krajowej z ramką i hasłem „aaaaaaaaarchitekt przyjmie każde zlecenie” zgłosił się do mnie dziwny mężczyzna w czarnym prochowcu. Przedstawił się jako agent Tajnej Organizacji Pragnącej Zniszczyć Świat i zaprosił do startu w przetargu na pewne zlecenie. W progu zostawił mi coś, co dziś nazwalibyśmy SIWZ-em i wyszedł.

W specyfikacji napisano, że przedmiotem zlecenia jest raport koncepcyjny na temat metod, jakimi można by zahamować rozwój Unii Europejskiej, paraliżując budownictwo. Proste acz ciekawe. Zaproponowałem okrągłą kwotę. Telefon zadzwonił równo po tygodniu i okazało się, że... wygrałem ten przetarg – najniższą ceną!

Przypomnę, że Polska nie była jeszcze wówczas członkiem UE, więc ze spokojnym patriotycznym sumieniem podjąłem się zlecenia. Sprawa nie była jednak tak łatwa, jak się z pozoru wydaje. Najważniejszą materią było umiejętne dobranie środków działania, tak by wyrządzić jak największe straty przy minimalnych kosztach i maksymalnej prostocie metod ich realizacji. Po trzech miesiącach pracy raport był gotowy, zawierał zestaw optymalnych, moim zdaniem, działań. Doszedłem otóż do wniosku, że chcąc sparaliżować i zahamować rozwój budownictwa, trzeba robić rzeczy następujące:

1. Maksymalnie często zmieniać przepisy budowlane, tak by po paru latach nikt nie był pewien, czy stan jego wiedzy jest aktualny, a projektanci, inwestorzy, urzędnicy i nawet ustawodawcy gubili się w gąszczu nowelizacji,

2. Maksymalnie zwiększyć liczbę przepisów zarówno w objętości, jak i w zakresie merytorycznie objętym regulacjami,

3. Konstruować przepisy tak, aby z pozoru drobne nieścisłości działały jak łyżka dziegciu w beczce miodu (zresztą realizacja pkt. 1 i 2 też samoistnie do tego prowadzi),

4. Maksymalnie rozbudowywać i komplikować procedury administracyjne przy uzyskiwaniu pozwoleń na budowę – im więcej szczebli w tej drabinie, tym lepiej,

5. Zmiany należy wprowadzać stopniowo, powoli acz sukcesywnie. Jak ugotować żabę? Przecież nie wrzuca się jej do wrzątku, bo wyskoczy. Wkłada się ją do ciepłej wody i podgrzewa powoli. Żaba, nie przeczuwając niebezpieczeństwa, zostanie ugotowana.

Jako środki do osiągnięcia celu wskazałem pieniądze niezbędne, aby „przekonać” urzędników, zarówno unijnych, jak i na poziomie krajów członkowskich. Była to najłatwiejsza część zadania. Realizacja wszystkich 5 punktów powoduje oczywistą konieczność zwiększenia zatrudnienia w biurokracji i dzięki temu wzrost znaczenia polityków. A przecież obie te grupy tylko czekają na pomysły jak zwiększyć zakres swojej władzy...

Czarny prochowiec zjawił się po 3 miesiącach, zasiadł w fotelu, przeczytał wszystko od deski do deski. Z wąskim uśmiechem wycedził:

– Wy Gwizdak, jesteście bardzo dobrzy, bo jesteście bardzo źli.

Następnie zapłacił żywą gotówką, podziękował i tyle go widziałem. Pod koniec roku Tajna Organizacja przysłała mi rocznego PIT-a, rozliczyła mnie nawet ze skarbówką, a ja zapomniałem o sprawie, sycąc się przez pewien czas płatniczymi owocami tego nietypowego „projektu”.
Czytając dzisiaj tamto moje opracowanie (początkowo z łezką nostalgii w oku), przeraziłem się nie na żarty, gdyż raptem spłynęło na mnie olśnienie. To nie był żart! „Oni” naprawdę działają! Nie odłożyli do sejfu mojego opracowania, lecz realizują zaproponowany przeze mnie plan sparaliżowania budownictwa w Unii Europejskiej. Z tym, że teraz w UE jest Polska, a więc my również padamy ofiarą „ich” działań!

Wszystkie zaproponowane przeze mnie punkty realizowane są z precyzją godną pozazdroszczenia. Oczywiście nie mam dowodów na udział urzędników w tym procederze, ale jak inaczej można by wprowadzać plan zniszczenia w życie?

***

Targany wyrzutami sumienia, chcę więc uroczyście przeprosić wszystkie Koleżanki, Kolegów oraz tych po zmianie płci architektów, za obecne trudności, jakie spotykają Was w codziennej pracy. Nieopatrznie pomogłem Tajnej Organizacji Pragnącej Zniszczyć Świat w realizacji ich niecnych celów. Skąd mogłem przypuszczać, że tak absurdalne rzeczy, jakie wymyślałem są w ogóle możliwe do przeprowadzenia? Dlatego obiecuję: nigdy więcej nie będę już startować w żadnym przetargu na najniższą cenę, bo potem są same kłopoty. Koniec artykułu


 
Polecamy lekturę Z:A_#38
Zamów Z:A drukowany



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.