OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Z:A
| IZBA ARCHITEKTÓW ZA  WARSZAWA, 27 CZERWCA 2013 R. |
|_04/2013  ZA

 

Stanowisko IARP
ws. uprawnień ograniczonych
/// artykuł online w całości

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> e-Newsletter Z:A

Przesłane na ręce pana Janusza Żbika, Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej
       
Stanowisko IARP ws. uprawnień ograniczonych
       
       

Z prawdziwym zdziwieniem i zaniepokojeniem przyjęliśmy projekt zmiany rozporządzenia o samodzielnych funkcjach technicznych w budownictwie dotyczącej rozszerzenia ograniczonych uprawnień, wprowadzonej na wniosek Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa.

Przedmiotowa zamiana dokonana została w ramach procesu deregulacji, a jej podstawą jest projekt ustawy o ułatwieniu dostępu do wykonywania niektórych zawodów regulowanych. W związku z tym należy przede wszystkim zauważyć, że projektowana zmiana w żadnym aspekcie nie stanowi ułatwienia dostępu do zawodu. Byłoby tak, gdyby ułatwiała dostęp do zawodu architekta architektom. Tymczasem dopuszcza ona wykonywanie zawodu architekta przez nie-architektów. Jest zatem naruszeniem podziału kompetencji w procesie inwestycyjnym, a to zdaniem IARP nie mieści się w zakresie i właściwości procesu deregulacji i ułatwieniu dostępu do zawodów regulowanych.

Znak równości (pomiędzy zabudową zagrodową a zabudową w przestrzeni zurbanizowanej) postawiony przez Inżynierów w uzasadnieniu może więc oznaczać tylko dwie rzeczy: albo niekompetencję w przedmiocie do którego chcieliby mieć uprawnienia, albo cyniczną próbę zawłaszczenia dla siebie, ponad faktycznymi kompetencjami, tej części procesu inwestycyjnego, która wynika z rozszerzenia zakresu ograniczonych uprawnień. Każda z tych ewentualności dyskwalifikuje wniosek, Wnioskodawcę a w rezultacie samą projektowaną zmianę.

Jako taka, projektowana zmiana pogłębi obecny chaos kompetencyjny w procesie inwestycyjnym, który stanowi jedną z istotnych przyczyn katastrofalnego stanu polskiej przestrzeni publicznej. Staje ona tym samym w sprzeczności z prowadzonym obecnie procesem kodyfikacyjnym Prawa Budowlanego. Jednym z głównych założeń tego procesu jest systemowe porządkowanie wszystkich instytucji prawnych opisujących proces inwestycyjny oraz związanych z tym kompetencji uczestników tego procesu. Jakiekolwiek zmiany w tym zakresie mogą być więc rozpatrywane wyłącznie w kontekście systemowych uregulowań przyszłego Kodeksu Budowlanego.

Niedopuszczalność tej zmiany wynika również z samego wniosku o nią, wniesionego przez Polską Izbę Inżynierów Budownictwa. W uzasadnieniu tego wniosku czytamy:

„[...] Trudno oprzeć się wrażeniu, że przedmiotowa regulacja stanowi deprecjację tytułu inżyniera. W związku z powyższym, celowe jest usunięcie ograniczenia co do terenu, na którym mogą oni projektować. Przedmiotowe ograniczenie terytorialne nie ma racji bytu i powinno być jak najszybciej zlikwidowane. Należy się bowiem zastanowić, czy projekt sporządzony przez inżyniera w ramach posiadanych ograniczeń nie może być podstawą realizacji obiektu budowlanego na terenach miejskich? Czym różnią się obiekty o takich samych parametrach realizowanych na terenach zabudowy zagrodowej i poza takim terenem? […]”

Zatem uzasadnienie opiera się na postawieniu znaku równości pomiędzy zabudową zagrodową a zabudową w przestrzeni zurbanizowanej. IARP z całą odpowiedzialnością stwierdza, że do abecadła zawodowego architekta należy świadomość różnych, dla tych dwóch przestrzeni, uwarunkowań i zależności urbanistycznych i architektonicznych jak i skutków jakie obiekt budowlany w takiej przestrzeni wywołuje. Znak równości postawiony przez Inżynierów w uzasadnieniu może więc oznaczać tylko dwie rzeczy: albo niekompetencję w przedmiocie do którego chcieliby mieć uprawnienia, albo cyniczną próbę zawłaszczenia dla siebie, ponad faktycznymi kompetencjami, tej części procesu inwestycyjnego, która wynika z rozszerzenia zakresu ograniczonych uprawnień. Każda z tych ewentualności dyskwalifikuje wniosek, Wnioskodawcę a w rezultacie samą projektowaną zmianę.

Ponadto wniosek o zmianę został złożony, a sama zmiana – która dotyczy bezpośrednio kompetencji architekta – została wprowadzona do projektu rozporządzenia bez żadnej wcześniejszej konsultacji z IARP, co traktujemy jako próbę pominięcia naszej strony w tej sprawie.

Wobec powyższego wnosimy o usunięcie tej zmiany z projektowanego rozporządzenia. Koniec artykułu

Z poważaniem,
Wojciech Gęsiak
architekt IARP, Prezes Krajowej Rady IARP


 
Polecamy lekturę Z:A_04/2013




Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.