OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama    
   
 
         
Z:A
| DOŚWIADCZENIA ZAWODOWE ZA  |
|_03/2013  ZA

 

Otwarte zaproszenie: polityka zamówień publicznych, czyli wybór architekta inaczej
/// arch. Jola Starzak, arch. Dawid Strębicki, architekci IARP /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> e-Newsletter Z:A

„Czy zbudowanie »państwa rzeczy małych« to nie jest minimalistyczny projekt polityczny? Nie, jeśli pamiętamy starą zasadę, podług której winniśmy oceniać także polityków i ich projekty: tylko ci, którzy są wierni w małych rzeczach, będą też wierni w wielkich. A dokładniej, jeśli jakiś rząd jest konsekwentny w budowaniu rzeczy małych, to potem z nich powstają rzeczy wielkie. Decydując się na budowę »państwa rzeczy małych«, powinniśmy to zrobić nie dlatego, że jest to zadanie łatwe. Przeciwnie, powinniśmy to zrobić, gdyż jest to zadanie trudne – trudne gdyż wymagające zmiany myślenia tysięcy ludzi, którzy każdego dnia działają w imieniu państwa. Także polityków. Musimy więc zacząć myśleć o państwie i opisywać je z perspektywy nadziei na to, czym ono ma się stać, z uwzględnieniem wiedzy na temat tego, czym jest dziś. Państwo zatem to nigdy niedokończony projekt”.

fragment artykułu „Państwo rzeczy małych”,
Jarosław Makowski, Gazeta Wyborcza/Magazyn Świąteczny,
wydanie z dnia 23-24 lutego 2013

       
Otwarte zaproszenie: polityka zamówień publicznych, czyli wybór architekta inaczej
       
       

Czytając publikowane zarówno w magazynach architektonicznych jak i w prasie codziennej artykuły dotyczące kondycji procesu „przebudowywania” Polski i sposobu koordynowania oraz współpracy podczas tego procesu architektów i urbanistów z politykami i urzędnikami próbujemy zrozumieć rolę, jaką odgrywają te dwie grupy zawodowe w osiągnięciu „wspólnego celu”, czyli poprawy jakości życia wszystkich mieszkańców i stworzenie lepiej zagospodarowanej przestrzennie Polski.

Czy jest możliwe stworzenie dobrych budynków i przestrzeni użyteczności publicznej, jeśli w procesie jej tworzenia współuczestniczą dwie grupy, które nie są w stanie prowadzić wspólnego dialogu? Urzędnicy często nie potrafią zauważyć korzyści płynących ze współpracy z architektami, natomiast architekci, nie umieją do końca wytłumaczyć swojej roli w kompleksowym procesie tworzenia budynków.

Wiemy wszyscy jak działa system zamówień publicznych i coraz częściej konkursów architektonicznych oraz jakie są efekty realizowania budynków w oparciu o kryterium najniższej ceny. Jakość powstających obiektów pozostawia wiele do życzenia, a wynagrodzenie architekta za pracę czasami jest tak niskie, że trudno uwierzyć, iż projektantom udaje się wykonać objęte umową zadanie projektowe. Najbardziej korzystna oferta nie oznacza wcale jedynie tej „najtańszej”, zwłaszcza jeśli brakuje precyzyjnej, profesjonalnej specyfikacji zamówienia. A skoro założenia systemu są absurdalne, to i efekty osiąganych korzyści publicznych „działają” tylko pozornie.

W całym tym procesie umyka bowiem (niestety!) fakt ogromnej odpowiedzialności, jaka spoczywa na duecie architekt – zleceniodawca (urzędnik) w tworzeniu spójnej strategii rozwoju dziedzictwa kulturowego i przestrzennego kraju.

Szanse dla Polski
Polska to kraj, który poszukuje swojej tożsamości w drodze ku Europie. To miejsce pełne potencjału, jak pisze Christian Kerez: „Polska to kraj, który kwitnie, ma wielkie możliwości i wspaniałych ludzi”.

Polska, jako członek Unii Europejskiej, otrzymała z Brukseli (w latach 2007-2013) i ponownie uzyska (na lata 2014-2020) spore dofinansowanie na rozwój. Jest to dla nas wszystkich niepowtarzalna szansa na poprawę jakości życia, której jednym z fundamentów jest architektura i planowanie przestrzenne.

Jednak, aby osiągnąć satysfakcjonujące efekty „potrzebujemy innej inwestycji w ludzi: w zaufanie – do siebie wzajemnie, do instytucji i do przyszłości. Bez tego Polska nigdy nie stanie się krajem bogatym i przyjaznym, choćbyśmy wybudowali nie trzy autostrady, ale 33.” (fragment artykułu „Polacy sklejmy się”, Adam Leszczyński, Gazeta Wyborcza, wydanie z dnia 29-30 grudnia 2012).

Inny system wybierania architekta
W kontekście systemowego zlecania architektom prac projektowych finansowanych z pieniędzy publicznych warto zwrócić uwagę na osiągnięcia w dziedzinie rozwoju architektury i urbanistyki, uzyskane na przestrzeni ostatnich 15 lat przez Team Vlaams Bouwmeester (Zespół Naczelnego Architekta Regionu Flamandii) i opracowany przez nich autorski system udzielania zamówień na prace projektowe pod nazwą „Open Oproep” (Otwarte Zaproszenie). Dowodem efektywności tego systemu może być fakt, że finalistami dwóch ostatnich edycji najważniejszego europejskiego konkursu w dziedzinie architektury Mies van der Rohe Award są właśnie pracownie z Flamandii oraz Brukseli.

W latach 90. rząd flamandzki (podobnie jak obecnie polski) był krytykowany za złą politykę związaną z rozwojem architektury i urbanistyki. Za moment zwrotny w tym procesie uważa się kongres, zorganizowany w 1998 roku przez ówczesnego radnego z Wydziału Kultury miasta Antwerpii Erica Antonisa. Wynikiem tej konferencji, dotyczącej jakości urbanistyki, były zarzuty pod adresem jednostek administracji rządowej, dotyczące braku umiejętności przekształcania zamierzonych planów na realizowane w rzeczywistości inwestycje. Ta krytyka została bardzo poważnie potraktowana przez obecną na konferencji minister do spraw budżetu i finansów Wivinę Demeester. Rezultatem tego wydarzenia było powołanie do życia funkcji niezależnego „mediatora” i wybranie w roku 1999 pierwszego Vlaams Bouwmeester (Naczelnego Architekta Regionu Flamandii), którym został Bob Van Reeth.

Podczas swojej sześcioletniej kadencji podkreślał on odpowiedzialność, jaka spoczywa na zleceniodawcy podczas każdej inwestycji i jego istotną rolę przy współtworzeniu projektu. Powstawanie wysokiej jakości projektów urbanistycznych i architektonicznych to wspólny cel rządu, czyli inwestora oraz architekta. W celu zapoczątkowania takiego procesu powstawania przyszłych projektów Bob Van Reeth, stał się doradcą klienta (rządu), pomagając mu wybrać właściwego architekta do planowanej inwestycji.

Jak działa Open Oproep (Otwarte Zaproszenie)?
Otwarte Zaproszenie to system oparty na konkursach architektonicznych, zgodny z europejskim prawem zamówień publicznych. Proces definiowania tematu projektu rozpoczyna się od intensywnej dyskusji między klientem (zleceniodawcą-przedstawicielem jednostek samorządowych), a Naczelnym Architektem Regionu Flamandii (Vlaams Bouwmeester). Efektem tego jest dokument prezentujący ambicje związane z realizacją danej inwestycji i definiujący zadanie projektowe. Następnie podawana jest do publicznej wiadomości lista nowoplanowanych inwestycji na najbliższe pół roku. Do opracowania ich koncepcji architektonicznych lub urbanistycznych mogą zgłaszać się pracownie projektowe, wysyłając swoje portfolio i krótki opis potencjalnej idei projektu. Na tej podstawie Vlaams Bouwmeester wybiera do każdej inwestycji 10, jego zdaniem najbardziej pasujących pracowni. Kolejnym etapem jest zaprezentowanie tych biur klientowi, który w asyście Vlaams Bouwmeester dokonuje finałowej selekcji 3-7 portfolio. Kluczem wyboru finałowych projektantów jest zasada różnorodności, czyli na przykład: młode początkujące pracownie versus doświadczone biura, eksperymentujący projektanci versus specjaliści i klasycy w danym temacie. Wybrane na tej podstawie pracownie projektowe są zapraszane na spotkanie, podczas którego mają okazję porozmawiać z klientem i wysłuchać jego oczekiwań dotyczących zadania projektowego. Kolejnym etapem jest wykonanie odpłatnie(!) przez każdą zaproszoną do konkursu drużynę koncepcji projektu. Wszystkie zespoły pokazują swoje pomysły podczas publicznej prezentacji przed komisją złożoną z przedstawicieli klienta (lokalnych władz samorządowych) oraz reprezentanta Vlaams Bouwmeester (Naczelnego Architekta Flamandii). Na podstawie przygotowanej koncepcji projektu oraz ustnej prezentacji, wybierany jest zwycięski projekt, a z jego autorami podpisywany jest kontrakt na realizację. Decydując się na zgłoszenie swojej kandydatury, jako potencjalnego wykonawcy wybranego projektu, uczestnicy od razu wiedzą, jaki jest budżet na dany projekt i wynagrodzenie. W ten sposób unika się wątpliwych pod względem uczciwości i negatywnych dla jakości architektury kryteriów „najniższej ceny”. Taki system tworzy również zdrową konkurencję pomiędzy architektami.

Według Boba van Reetha (pierwszego Naczelnego Architekta Regionu Flamandii): Open Oproep to metoda, dzięki której wybiera się nie projekt lecz architekta, bo prawdziwa praca rozpoczyna się dopiero po podpisaniu umowy. Relacja między klientem i architektem to długi i intensywny dialog, dlatego tak ważny jest jak najlepszy dobór partnerów do pracy i wspólne ambicje w działaniu.

„Open Oproep”, jak podkreśla Peter Swinnen (obecny Naczelny Architekt Regionu Flamandii): jest możliwy do zrealizowania tylko w oparciu o bardzo delikatny i podatny do naruszenia czynnik wzajemnego zaufania. W przypadku projektów urbanistyczno-architektonicznych kwestia zaufania dotyczy wielu płaszczyzn. Ważne jest zaufanie pomiędzy Klientem i Zespołem Naczelnego Architekta Regionu Flamandii, Klientem i Architektem, Architektem i Zespołem Naczelnego Architekta Regionu Flamandii oraz wzajemne zaufanie między samymi Architektami. Wysokiej jakości projekty architektoniczne są rezultatem szczęśliwego spotkania zleceniodawcy z architektem. Zadaniem Vlaams Bouwmeester jest ułatwienie i koordynowanie takich spotkań. Dzięki tej prostej zasadzie, w namacalny dla każdego mieszkańca sposób poprawiła się jakość budynków (urzędów miasta, szkół, przedszkoli, bibliotek, teatrów, budynków straży pożarnej, szpitali, etc.) i przestrzeni użyteczności publicznej. Taki właśnie system sprawił, że politycy i społeczeństwo Flamandii czują się współodpowiedzialni za jakość nowopowstającej przestrzeni urbanistycznej i architektonicznej, doceniając jej rolę w zapewnianiu wysokiej jakości życia codziennego.

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.



> napisz do autorów: js@starzakstrebicki.eu, ds@starzakstrebicki.eu

 
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_03/2013





Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.