OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
   
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Z:A
| TECHNIKA W ARCHITEKTURZE ZA  PROMOCJA |
|_03/2013  ZA

 

Elewacje odciśnięte bluszczem
/// artykuł online w całości

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> e-Newsletter Z:A

Niemiecką ambasadę w Warszawie porasta dziki bluszcz.
Po elewacjach wspinają się zielone liście odciśnięte w betonie licowym, a w wielu miejscach okrywa je żywa roślinność.
To jeden z zamierzonych zabiegów architekta, aby budynek ulokowany na granicy centrum miasta i Parku Łazienkowskiego prowadził dialog zabudowy z naturalnym otoczeniem.
       
Akustyka biur w praktyce
       
       

Niemiecka ambasada w stolicy jest jednym z najważniejszych i, przy obecnie ponad 130 pracownikach, jednym z największych niemieckich przedstawicielstw zagranicznych. Budynek znajduje się w doskonałym punkcie Warszawy, w bezpośrednim sąsiedztwie gmachu Sejmu, ministerstw i międzynarodowych placówek dyplomatycznych. Na powierzchni 12.700 m2 ulokowano kancelarię, konsulat i rezydencję ambasadora, w tym reprezentacyjny park. Projekt wyłoniono w 2002 roku, w wyniku dwuetapowego konkursu ogłoszonego przez rząd federalny. W rywalizacji wzięło udział 378 architektów, w końcowym etapie 5 z nich zaprezentowało swoje projekty w ramach rozmów negocjacyjnych. Zwycięzcą został berliński architekt Holger Kleine.

Historia stosunków polsko-niemieckich jest jak wiadomo skomplikowana i niełatwa – stąd doceniono pomysł laureata, aby powstał budynek skromny, stanowiący konglomerat brył architektonicznych i różnych materiałów elewacyjnych. Sam autor określił go jako „wielowidokową plastykę, poznawaną poprzez ruch w przestrzeni” i połączenie naturalności ze sztucznością.

Naturalność i sztuczność
Położenie nieruchomości na granicy pomiędzy dziko rozrastającą się zabudową centrum miasta a starannie zaplanowanym, znajdującym się pod ochroną parkiem krajobrazowo-pałacowym, kazało zastanowić się berlińskiemu architektowi oraz architektom krajobrazu z biura Topotek 1 nad paradoksem sztucznie ukształtowanej przyrody oraz kształtu nadawanego przez naturę. To zestawienie zainspirowało ich do stworzenia architektonicznej łamigłówki, w której elementy naturalne przeplatają się ze sztuczną zabudową. Przykładowo prefabrykowane reliefowe płyty betonowe imitują okrywę z bluszczu, a naturalny bluszcz pnie się po fasadzie, obsadzona różami rampa prowadzi z ogrodu przy budynku do ogrodu na dachu apartamentu ambasadora ale ścieżki ogrodowe wyłożone zostały zielonym, sztucznym trawnikiem, a ulokowany obok mały staw nie zawiera wody, tylko został odlany z żywicy. Ta instalacja jest dziełem berlińskiego artysty Rainera Splitta.

Kancelaria, rezydencja, konsulat
Zrealizowany gmach ambasady jest w subtelny sposób zróżnicowany. Ponad cokołem z zielonych, prefabrykowanych komponentów betonowych z reliefem w formie bluszczu wystaje bryła w kształcie litery T, w której znajdują się biura kancelarii. Elewacja składa się z emaliowanych od tyłu paneli ze szkła strukturalnego, którego rowkowana powierzchnia zmienia się optycznie w zależności od tego jak padają promienie światła. W punkcie krzyżowania się obu konwencjonalnie urządzonych skrzydeł administracyjnych kancelarii znajduje się otwarta hala schodowa. Ciągi schodów są przesunięte względem siebie, przez co powstaje ciekawa rzeźba przestrzenna, na którą nakładają się równomiernie przebiegające przez ściany i sufity pasy światła.

Pod kancelarią znajduje się rezydencja składająca się z części reprezentacyjnej oraz prywatnych pomieszczeń do użytku ambasadora. Rezydencjalna elewacja powstała z zielonych, prefabrykowanych komponentów betonowych z reliefem w formie bluszczu i zaokrąglonymi narożnikami. Na parterze znajdują się oficjalne pomieszczenia recepcyjne, ulokowane wzdłuż zwróconej na południe elewacji ogrodowej. Za sprawą wygiętego w łuk przebiegu budynku są one chronione przed wścibskimi spojrzeniami z kancelarii. Przesuwane ściany dowolnie łączą i dzielą pomieszczenia – może dzięki temu powstać sala o długości nawet 80 metrów.

W kolejnej, jednokondygnacyjnej bryle umieszczony został konsulat, którego fasadę wykonano z czarnych płyt z kamienia naturalnego. Pomiędzy nim a budynkiem rezydencji znajduje się oficjalne wejście do kancelarii i pomieszczeń recepcyjnych – przeszklone z obu stron foyer, które już z zewnątrz pozwala zajrzeć do ogrodu ambasady. Osobne dojście do prywatnej rezydencji znajduje się od północy, natomiast do konsulatu od południa.

Beton licowy na elewacji
Wszystkie ściany nośne w budynku są z żelbetu o grubości 30 centymetrów. Stropy kondygnacji, również wykonane z betonu, nie są niczym wyłożone ani zakryte podwieszanymi sufitami. W zależności od bryły budynku betonowe ściany i balustrady nośne wyłożone są różnymi materiałami– użyto rowkowanego szkła strukturalnego (jego elementy zamocowane są niewidocznymi uchwytami, tworząc odstający od ściany, wietrzony od tyłu system elewacyjny), ziarnistego kamienia naturalnego (nero assoluto) oraz reliefowych płyt prefabrykowanych z pigmentowanego betonu licowego.

Jak powstawały płyty reliefowe
Inspiracją dla architekta był bluszcz, który porasta park Jazdów, obok którego mieści się budynek ambasady. Na bazie dostarczonych fotografii bluszczu firma Reckli wykonała za pomocą frezarek sterowanych numerycznie model w skali 1:1, a po akceptacji architekta przystąpiono do produkcji matryc negatywowych wielokrotnego użycia. Na bazie matryc Reckli wykonano w sumie 1.600 m2 płyt betonowych. Po odlaniu, płyty zostały wytrawione specjalnym środkiem, który usuwa wykwity na betonie. Te zbrojone, hydrofobowe płyty betonowe mają grubość 10 centymetrów, natomiast sam relief – 2 centymetry. Nasycenie i intensywność koloru zabarwionych na zielono prefabrykowanych płyt betonowych spotęgowane zostały dzięki zastosowaniu białego cementu z dużą zawartością kobaltowo-błękitnych pigmentów, natomiast domieszane ziarna kwarcytu lśnią niesamowicie w bezpośrednim świetle.

W ślad za geometrią bryły budynku, płyty mierzące maksymalnie osiem na cztery metry, wygięte są miejscami w łuki o różnych promieniach. Wykonanie tych łuków nie stanowiło żadnego problemu dla elastycznych matryc Reckli. Wszystkie elementy odlane zostały na poziomej płaszczyźnie aż po łukowate płyty narożne. Następnie stwardniały one w specjalnym, pionowym kufrze. Aby zapobiec wrastaniu dzikiej winorośli w szczeliny, zalakowano je na głębokości 3 centymetrów zabarwionym na zielono silikonem. Holger Kleine świadomie odrzucił ideę zwartego gmachu ambasady i dokonał fragmentaryzacji swojego projektu, przy czym jednocześnie, zgodnie z ideą łamigłówki, nie dopuścił do zastosowania architektonicznego trójpodziału na poszczególny obszary funkcjonalne, tzn. nie przyporządkował jednoznacznie materiałów elewacyjnych różnym bryłom budynku, tylko pozwolił im na siebie nachodzić: zielona elewacja betonowa rezydencji ciągnie się na północy i wschodzie do góry, aż ponad skrzydło kancelarii, a okładzina konsulatu z czarnych płyt z kamienia naturalnego wynurza się ponownie przy rezydencji.

Jak wyjaśnia Kleine, nie chodziło mu o „statyczne ustawienie obok siebie poszczególnych brył, tylko o zrośnięcie ich ze sobą, przechodzenie poszczególnych zdarzeń jedne w drugie, wynikanie jednego z drugiego, o uaktywnienie przepływu przestrzeni pomiędzy stałymi bryłami”. Dopiero poprzez przesunięcie, a tym samym zatarcie granic, powstaje ruch, który skłania, być iść dalej i patrzeć. Koniec artykułu


> Reckli Polska
www.reckli.pl
biuro@reckli.pl
andrzej@reckli.pl


 
Polecamy lekturę Z:A_03/2013




Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.