OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
 
Portal_Z:A
 
 
 
 
Reklama     
 
     
   
 
         
Z:A_03_2012 do pobrania
|  ARCH_I_KULTURA ZA  |
|_01/2012  ZA

 

James Dean mógłby być architektem
/// Bartosz Wokan /// fragmenty

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> e-Newsletter Z:A

Architekt pojawiał się w literaturze i na ekranie w wielu różnych rolach – bywał toczonym śmiertelną chorobą wizjonerem, nieustępliwym nonkonformistą, zmęczonym życiem ojcem rodziny, zdesperowanym mścicielem a nawet... sługą szatana. Mieszkał w zamku, mrowiskowcu, domu lub we własnym biurze. Kochał, nienawidził, rozwodził się, mordował, badał zjawiska paranormalne. I na projektowanie niekiedy po prostu brakowało mu czasu.
       
James Dean mógłby być architektem
 



„Architektura to nie biznes, nie kariera,
lecz krucjata i konsekracja radości, która usprawiedliwia istnienie świata”

(Henry Cameron)

 
   



„Architektura jest w pierwszym rzędzie koncepcją utylitarną, problemem jest wyniesienie pragmatyzmu na wyżyny abstrakcji estetycznej”

(Gordon L. Prescott)

 
 
       
Dobrze napisane nieprawdaż? Któż jednak zna panów Camerona i Prescotta? Spieszę z odpowiedzią – są znanymi nowojorskimi architektami posiadającymi własne pracownie, mogącymi pochwalić się wieloma imponującymi realizacjami, którzy jednak... nigdy nie chodzili po Ziemi.

To bohaterowie powieści Źródło (Fountainhead) Ayn Rand, wydanej w roku 1943. Powieści, dodajmy – o objętości prawie 1000 stron, bestsellerowej, wartościowej literacko, kultowej w USA i wreszcie traktującej w dużej mierze o architekturze i rozgrywającej się w architektonicznym światku.



Architekci nie lubią popkultury
Niestety, polska literatura i film traktowały jak dotąd architektów po macoszemu. Nie mamy nad Wisłą takiej książki, którą można byłoby przeczytać i idealistycznie zakochać się w zawodzie architekta (bo przecież nie sposób potraktować tak fragmentu Przedwiośnia Stefana Żeromskiego dotyczącego szklanych domów czy książek Joanny Chmielewskiej). Ani filmu, po obejrzeniu którego chciałoby się powiedzieć: to ważny zawód, chciałabym/chciałbym go wykonywać (tutaj raczej można się zniechęcić, o czym dalej).

Inne profesje mają o wiele lepszych książkowych i filmowych sojuszników i wcale nie traktowałbym z przymrużeniem oka deklaracji komendantów Straży Pożarnej (widziałem w telewizji!), którzy w dzieciństwie fascynowali się książeczką Jak Wojtek został strażakiem Czesława Janczarskiego. W czym zaczytywali się w młodości policjanci? Których bohaterów wybrali archeolodzy? Kim inspirowali się lekarze i prawnicy? Prawda, że przychodzą nam do głowy różne tytuły i różni bohaterowie? A jak rzecz wygląda z architektami? Mizernie. Tymczasem obecność w popkulturze to dzisiaj bardzo istotna sprawa.

Skoro zatem nad Wisłą zabrakło zdecydowanych piewców zawodu architekta, warto przyjrzeć się dokładniej jak przedstawiany był on poza granicami naszego kraju w literaturze (trochę) i filmie (w zdecydowanej większości). Cóż, w końcu – jak nas widzą, tak nas piszą i... ekranizują.

(...)
To nie jest pełna treść artykułu. Jak przeczytać całość? Patrz poniżej.

 
Cały artykuł możesz przeczytać w numerze Z:A_01/2012





Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Jak nas widzą, tak nas...
arch. Anna Rumińska
ARCHI_I_KULTURA
Deregulacja. Jawa czy seans spirytyzmu?
arch. Andrzej Pawlik
DOŚW. ZAWODOWE
Uwolnić... inwestorów
arch. Marek Orłowski
DOŚW. ZAWODOWE
Uwolnić Kalego? To wolność źle rozumiana
arch. Andrzej Pawlik
DOŚW. ZAWODOWE
Jak połączyłem cztery litery z głową
arch. Piotr Glegoła
FELIETON

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.