OGÓLNOPOLSKIE CZASOPISMO IZBY ARCHITEKTÓW RP / NAKŁAD KONTROLOWANY 14 500 EGZ.
 
 
Zawod:ArchitektPortal_Z:A
 
 
 
 
Wyszukiwarka_Z:A  
  Reklama  
   
 
         
Zamów Z:A drukowany
| DOŚWIADCZENIA |  |
|_01/2012  ZA

 

 

Deregulacja. Jawa czy tylko seans spirytyzmu?
/// arch. Andrzej Pawlik /// artykuł online w całości

Dołącz na Fb


///
wersja
beta_2
serwisu
///

AKTUALNY NUMER

Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free

> Zamów prenumeratę

WYDANIA ARCHIWALNE

> Czytaj wybrane artykuły

> Zamów Z:A_drukowany

> Szukaj w archiwum

> Pobierz Z:A_free (pdf)

> e-Newsletter Z:A

Widmo deregulacji krąży po korytarzach Izby Architektów RP! Na szczęście jest to tylko widmo, nadto wywołane przez dziennikarskich „spirytystów”, których niechęć do solidnego rozpoznania opisywanego problemu sugerowałaby... potrzebę pilnego umieszczenia zawodu dziennikarza na liście zawodów regulowanych.
       
Deregulacja. Jawa czy tylko seans spirytyzmu?
       
       

Na początek warto zdecydowanie podkreślić, że zderegulowanie zawodu architekta nie jest wcale takie proste i oczywiste. Biorąc pod uwagę jego odpowiedzialność zawodową i moralną – przed krajem, społeczeństwem i klientami – strzegą go bowiem zapisy dwóch wysokiej mocy prawnej dokumentów: Konstytucji RP oraz europejskiej Dyrektywy 2005/36/WE w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych.

Zawody zaufania publicznego według Konstytucji RP
Konstytucja w art. 17 stwierdza, że „w drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony”.

Przyjrzyjmy się praktycznej interpretacji tego artykułu. W wyroku z dnia 7 maja 2002 roku (sygn. SK20/00, OTK ZU 2002/3A/poz. 29) [1] Trybunał Konstytucyjny na przykładzie adwokatury określił status zawodów zaufania publicznego: „»Zawód zaufania publicznego« to zawód polegający na obsłudze osobistych potrzeb ludzkich, z czym wiąże się przyjmowanie informacji dotyczących życia osobistego (...), a ich wykonywanie określone jest dodatkowo normami etyki zawodowej, szczególną treścią ślubowania, tradycją korporacji zawodowej czy z charakterem wykształcenia wyższego i uzyskanej specjalizacji (aplikacji)”. Trybunał mówiąc o specjalizacji podał za przykład „aplikację”, wiemy jednak że w przypadku architektów nazywamy ją „praktyką zawodową”.
Sędziowie TK wyrazili jednocześnie pogląd, że „spełnienie wysokich wymagań stawianych przez ustawodawcę osobom wykonującym zawód zaufania publicznego jest uzasadnione tym, iż powierzone są im zadania o szczególnym charakterze lub szczególnej doniosłości z punktu widzenia zasad państwa, troski o realizację interesu publicznego czy gwarancji wolności i praw jednostki”.

Interesującej lektury w tym zakresie dostarcza nam raport Fundacji Republikańskiej pt. „Zawody Regulowane, aktualny stan prawny i propozycje zmian” [2] opublikowany we wrześniu 2011 r. Jego autorzy rozpoczynają od założenia, że reglamentacja zawodów jest niekorzystna (m.in. dla rozwoju gospodarczego, konkurencyjności, bezrobocia absolwentów, emigracji zarobkowej). Jednak po przeanalizowaniu 380 zawodów w 18 gałęziach gospodarki przyznają, że w wielu z nich, a przede wszystkim w zawodach zaufania publicznego – należy rekomendować pozostawienie regulacji na obecnym poziomie (więcej: czytaj w ramce na stronie 16).

Autorzy raportu zwrócili również uwagę, że w zakresie konstytucyjności reglamentacji zawodów przez samorządy zawodowe, stanowisko analogiczne do wyroku z dnia 7 maja 2002 roku Trybunał Konstytucyjny zajął także w dwóch innych wyrokach: z dnia 26 listopada 2003 r. (sygn. SK 22/02,OTK ZU 2003/9A/poz. 97) [3] oraz z dnia 18 lutego 2004 r. (sygn. P 21/02, OTK 2004/2A/529) [4].

A jednym z ważniejszych stanowisk sędziów trybunału, przytoczonych w raporcie Fundacji, jest wyrok TK z dnia 19 kwietnia 2006 (sygn. K 6/06, Dz. U. 2006.75.529) [5], w którym do zakresu uprawnień samorządów zawodów zaufania publicznego zaliczono posiadanie faktycznego wpływu na nabór kandydatów.

Zawody zaufania publicznego według Unii Europejskiej
Drugim aktem prawnym definiującym status zawodu architekta jest wspomniana Dyrektywa 2005/36/WE z dnia 7 września 2005 r. Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych [6]. Stwierdza ona, że do „wolnych zawodów” należą „zawody wykonywane osobiście na podstawie odpowiednich kwalifikacji zawodowych w sposób odpowiedzialny i zawodowo niezależny przez osoby świadczące usługi intelektualne i koncepcyjne w interesie klienta i w interesie publicznym”.

Według tej samej Dyrektywy, w art. 3 ust. 1 lit. a), zawód regulowany określony jest jako „działalność zawodowa lub zespół działalności zawodowych, których podjęcie, wykonywanie, lub jeden ze sposobów wykonywania wymaga, bezpośrednio lub pośrednio, na mocy przepisów ustawowych, wykonawczych lub administracyjnych, posiadania specjalnych kwalifikacji zawodowych; w szczególności używanie tytułu zawodowego zastrzeżonego na mocy przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych dla osób posiadających odpowiednie kwalifikacje stanowi sposób wykonywania działalności zawodowej”.
Zapisy Dyrektywy UE są więc oczywistą barierą „rozbrajającą” pomysły deregulacji. Istotny jest w niej także zapis mówiący, że w przypadku występowania różnic pomiędzy kwalifikacjami zawodowymi oraz wykształceniem usługodawców z danego kraju członkowskiego a państwem, w którym ma być świadczona usługa, państwo to umożliwi świadczenie usług poprzez sprawdzenie umiejętności usługodawcy. Oznacza to, że wprowadzenie nieprzemyślanej deregulacji zawodu architekta w sposób istotny mogłoby utrudnić podjęcie pracy w niektórych krajach członkowskich Unii.

Omawiana Dyrektywa stanowi także, że zawód magistra inżyniera architekta należy do tzw. zawodów systemu sektorowego. Kwalifikacje zawodowe w tym systemie uznawane są w sposób automatyczny dlatego, że sposób kształcenia jest skoordynowany we wszystkich państwach członkowskich Unii. Minimalny poziom takiego wykształcenia został określony w tejże Dyrektywie w artykule 46 ust. 1 (sekcja 8, Architekci, Kształcenie architektów).

Czy zawód architekta powinien zostać „uwolniony”?
Jak widać w istniejącym otoczeniu prawnym deregulacja zawodu architekta nie będzie łatwa. Prawdopodobnie z tych właśnie powodów, cytowana wyżej Fundacja Republikańska postulująca dużą deregulację – w przypadku architektów rekomenduje jednak zachowanie status quo.

Dodajmy, że o ile w Polsce lista obejmuje 380 zawodów regulowanych, to na przykład w Danii, uchodzącej za kraj najlepiej zorganizowanego społeczeństwa jest ich 150. A więc wcale nie mało.

Nasuwa się tu jeszcze jedno pytanie: czy listy tych zawodów w poszczególnych krajach są analogiczne? Skoro bowiem w Polsce na liście 380 zawodów mamy np. aż 8 osobnych zawodów pilota (od „pilot samolotowy zawodowy” po „pilot balonu wodnego”), osobno klasyfikowane takie zawody jak „młodszy kucharz okrętowy” i „kucharz okrętowy”, aż 10 inżynierów budownictwa i 2 architektów (podzielonych według specjalności i zakresu uprawnień: pełne/ograniczone) – to może po prostu nasza lista jest zbyt szczegółowa i stąd wrażenie jej obfitości i ogromu utrudnień? Ciekawe czy jakieś media mogłoby to zainteresować? Być może zniknęłyby wówczas tytuły typu „Polska ogranicza dostęp do największej liczby zawodów w Europie”...

Informujmy kandydatów o regułach przyznawania uprawnień
Z problematyką deregulacji związana jest sprawa przyznawania uprawnień zawodowych i niespodziewanie to właśnie sposób organizacji egzaminów może stać się argumentem przeciwko przyznawaniu uprawnień przez Izbę.

Niestety, jako krajowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej, aż za dobrze zdaję sobie sprawę jak wielu młodych architektów sygnalizuje problem braku jednoznacznych kryteriów dopuszczających do uzyskania uprawnień.

W tym zakresie musimy uderzyć się w izbową pierś i dużo bardziej precyzyjnie przedstawiać właściwą i jasną informację na temat procedur oraz kryteriów egzaminacyjnych. Zarówno na naszej stronie internetowej, jak również podczas udzielania odpowiedzi na pytania telefoniczne zadawane na przykład biurom izb okręgowych. Wszystko powinno być jasno i zrozumiale napisane, włącznie z wzorem wypełniania dziennika praktyk.
Nie będziemy się wówczas dziwili, że młodzież narzeka na internetowych forach, gdzie można poczytać sobie anonimowe (trudno się temu dziwić) komentarze na temat jakości i trybu przeprowadzanych egzaminów. Nawet jeżeli większość komentujących stanowią osoby rozgoryczone niepowodzeniem, to jednak coś jest na rzeczy.

I na pewno zniechęca naszych świeżo przyjętych kolegów do działania w Izbie.

***
A wracając do inicjatyw deregulacji: związane z nią dylematy to stały proces towarzyszący rozwojowi społeczeństw. Pozwolę sobie przypomnieć jedną z najbardziej spektakularnych deregulacji zanotowaną już w Biblii. Dotyczyła ona pierwszego przykazania Dekalogu, kiedy to podczas przedłużającej się nieobecności Mojżesza postanowiono ułatwić dostęp innym bogom do duszy narodu wybranego fundując złotego cielca. Niestety, nie skończyło się to dobrze dla deregulatorów. Koniec artykułu


Przywoływane w artykule dokumenty, znajdziesz w internecie:
1_www.trybunal.gov.pl/OTK/otk_odp.asp?droga=doc.htm&sygnatura=SK%2020/00
2_www.cafr.pl/2011/09/polska-ogranicza-dostep-do-najwiekszej-ilosci-zawodow-w-europie
3_www.trybunal.gov.pl/OTK/otk_odp.asp?droga=doc.htm&sygnatura=SK%2022/02
4_www.trybunal.gov.pl/OTK/otk_odp.asp?droga=doc.htm&sygnatura=P%2021/02
5_www.trybunal.gov.pl/OTK/otk_odp.asp?droga=doc.htm&sygnatura=K%206/06
6_www.eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:L:2005:255:0022:01:PL:HTML

 

Cytaty z raportu Fundacji Republikańskiej pt. „Zawody Regulowane, aktualny stan prawny i propozycje zmian” [2]

Fragmenty z rozdziału „Wprowadzenie”, obrazujące założenia autorów raportu

Nadmierna reglamentacja zawodów ma niekorzystne konsekwencje dla rozwoju gospodarczego państwa ponieważ powoduje obniżenie konkurencyjności gospodarki, zwiększa koszty funkcjonowania państwa i przyczynia się do nadmiernej produkcji aktów prawnych (inflacja prawa). Reglamentacja dostępu do zawodów wiąże się również z problemem ograniczania wolności i praw konstytucyjnych, w szczególności prawa do wyboru zawodu i swobody podejmowania pracy.
(...)
Niniejsze opracowanie stawia pytanie czy rzeczywiście podejmowanie starań o zapewnienie należytego wykonywania zawodów przez samorządy zawodowe zawsze służy interesowi publicznemu czy raczej chroni partykularne interesy tych samorządów.

Przypis redakcji Z:A
Zacytowane fragmenty przedstawiają wstępne założenia autorów raportu. Tym bardziej cenne są ich wnioski i rekomendacja dla zawodu architekta, jako zawodu zaufania publicznego.

 

Fragment z rozdziału „4.8 Budownictwo, gospodarka przestrzenna i mieszkaniowa”, obrazujący efekt analiz autorów w formie rekomendacji wraz z uzasadnieniem dla zawodu architekta i zawodów inżynierskich

Proponowane zmiany: pozostawienie regulacji na obecnym poziomie.

Regulacja zawodów inżynierskich w dużej mierze związana jest z zagadnieniem konstrukcji systemu uprawnień budowlanych, który wykracza poza obszar badawczy raportu.

Ponadto ze względów opisanych wyżej (patrz rozdział Bariery Konstytucyjne) nie ma możliwości żeby zawody architekta, urbanisty i inżyniera zostały całkowicie „otwarte” ponieważ samorządom zawodowym przysługuje konstytucyjne prawo sprawowania pieczy nad wykonywaniem zawodu, w którym zawiera się, zgodnie z wykładnią TK, posiadanie kontroli nad przebiegiem przygotowania zawodowego (praktyka).

Poza tym zawód magistra inżyniera architekta, zgodnie z dyrektywą 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 września 2005 roku w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych, należy do tzw. grupy zawodów systemu sektorowego, w przypadku których kwalifikacje są uznawane w sposób automatyczny, na bazie skoordynowanego kształcenia, spełniającego we wszystkich państwach członkowskich pewien minimalny poziom określony w dyrektywie.

Dodatkowym zabezpieczeniem interesu publicznego mógłby być obowiązek ubezpieczenia od szkód powstałych w wyniku nieprawidłowego wykonywania zawodu.

Przypis redakcji Z:A
W tym miejscu autorzy raportu nie doprecyzowali jedynie, że w Polsce, w zawodach architekta, inżyniera i urbanisty takie zabezpieczenie interesu publicznego już istnieje. Zgodnie z zapisami ustawowymi, wraz z wpisem na listę członków samorządu zawodowego powstaje bowiem obowiązek zawarcia polisy ubezpieczenia OC.

 


 
Polecamy lekturę Z:A_01/2012
Z:A



Zamów Z:A drukowany

Pobierz Z:A_free


Zapraszamy do pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 
Polecamy w Z:A
Nie można „deregulować” architekta inżynierem budownictwa
Sebastian Osowski,
na podst. informacji IARP

IZBA ARCHITEKTÓW
Tajny plan
zniszczenia świata

arch. Wojciech Gwizdak
FELIETON
Osiedle oparte
na współpracy

arch. Piotr Fokczyński

WYWIAD Z:A
Rodzina wielorodzinna w lokalu o trwałych ścianach
arch. Bożena Nieroda,
arch. Wojciech Gwizdak
DEFEKTY PRAWA
Wszyscy chcą
zostać architektami...

Bartosz Wokan
ARCH_I_KULTURA

 

 

 
 
 
 
    Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.