Reklama  

 

 

 



       
|  PASJE
ZA   |
|_06/2010  ZA

 

Dynamika jest w głowie

 

wysłuchał: Bartosz Wokan


Pierwsze Mistrzostwa Polski Architektów w Golfie za nami. Odbyły się 9 października na polu Rosa, w Konopiskach, nieopodal Częstochowy. Imprezę współorganizowały firmy Press-Glas i Rosa Private Golf Club, przy wsparciu firm Yawal i Hauraton. W zawodach udział wzięło około 100 architektów z całej Polski. Zaraz po tym, gdy opadły sportowe emocje, redakcja Z:A postanowiła porozmawiać z uczestnikami turnieju o ich golfowych początkach, doświadczeniach i turniejowych wrażeniach.

Pierwsza wizyta na polu z dołkami
– Zacząłem grać w połowie lat 90. To były pionierskie czasy dla tej dyscypliny w Polsce – mówi triumfator kategorii brutto Piotr Person. – W 1997 roku zostałem Mistrzem Polski młodzików. Jako junior wielokrotnie reprezentowałem kraj w turniejach międzynarodowych, w tym czterokrotnie na Mistrzostwach Europy. Można zatem powiedzieć, że otarłem się o wyczyn. Jednak później miałem długą przerwę. Mistrzostwa Architektów to mój comeback do golfa.

– W golfa ciągle raczej grywam niż gram – opowiada najlepszy w kategorii netto Wojciech Kurkiewicz. – Wszystko zaczęło się w 2005 roku. Pracowałem wtedy w Dublinie, w jednym z większych biur architektonicznych. Początkowo opierałem się namowom kolegów, którzy zachęcali żebym spróbował swoich sił. Wydawało mi się, że to zajęcie dla zblazowanych snobów, które ze sportem nie ma wiele wspólnego. Ale w końcu dałem się przekonać...

– To mój drugi sezon, czyli z zimową przerwą gram półtora roku – śmieje się Agnieszka Kmit, jedyna kobieta wśród triumfatorów turnieju, sklasyfikowana na trzecim miejscu w kategorii netto. – W przypadku golfa to dopiero raczkowanie. Z golfem bliżej zetknęłam się przypadkiem, podczas urlopu w Egipcie. To według mnie sport niezwykle absorbujący. Tak bardzo, że na inne dyscypliny zupełnie nie mam już czasu.

– Ten pierwszy raz zagrałem na zorganizowanym przez irlandzkiego kolegę-pasjonata „biurowym turnieju” TOTal golf. Nazwa zawodów wzięła się od skrótu nazwy firmy, w której pracowaliśmy Traynor O'Toole Architects – kontynuuje opowieść Wojciech Kurkiewicz. – Zabawa była przednia i mnóstwo śmiechu! Zaznaczę, że większość z uczestników, a pracowali tam ludzie nie tylko z całej praktycznie Europy, ale też z Argentyny, Australii, Nowej Zelandii, Indii czy Malezji, podobnie jak ja pierwszy raz w życiu trzymała w ręku kij. Bardzo się zdziwiliśmy jak trudno trafić w tę małą piłeczkę (śmiech). Spodobało mi się na tyle, że postanowiłem zagrać jeszcze raz i gram do tej pory...

Sport inny niż wszystkie
– To nie jedyny sport, w którym próbowałem swoich sił, ale jedyny, który tak mnie wciągnął i jest jednocześnie tak trudny technicznie – przyznaje Wojciech Kurkiewicz. – Tak wiele elementów ma w nim znaczenie, że bardzo łatwo się zniechęcić, szczególnie na samym początku. Kiedy zaczynałem, podpatrywałem bardziej zaawansowanych graczy, przeglądałem podręczniki i spędzałem długie godziny ćwicząc na driving range’u. Nagrodą za cierpliwość było i jest każde udane zagranie.

– To sport bardzo techniczny, ale też niezwykle wciągający, w którym trzeba mieć żyłkę hazardzisty – opowiada Agnieszka Kmit. – Polega na ciągłym doskonaleniu techniki i charakteru, walce ze słabościami i kształtowaniu hartu ducha. Początki są trudne, wtedy ważny jest trener, który odpowiednio przekaże podstawy i pomoże przełamać pojawiające się frustracje.

– Nie ma co ukrywać, że to piekielnie trudna dyscyplina. Zarówno w warstwie technicznej jak i mentalnej. Chyba jedna z najtrudniejszych – dodaje Piotr Person. – Nie wystarczy wybiec na boisko i zrobić trochę szumu. Weryfikacja jest natychmiastowa. Golf uczy pokory. Ale potrafi też dać naprawdę dużo satysfakcji, gdy treningi okupione godzinami spędzonymi na driving range'u przynoszą efekty.

Jest golf, są emocje
– Dla mnie golf to sport ekstremalny – stwierdza Agnieszka Kmit. – Wcześniej na poważnie pasjonowałam się nurkowaniem. Mam na koncie sporo ciekawych zanurzeń, ale nawet nurkowanie z rekinami nie dostarczyło mi tylu emocji, co dobra partia golfa. Zresztą statystyki mówią same za siebie – żadna inna dyscyplina nie ma tylu kanałów telewizyjnych, a zarobki zawodowych golfistów przyćmiewają dochody innych sportowców. Na świecie uprawia go największa liczba amatorów w każdym wieku. I szkoda tylko, że te statystyki nie odnoszą się jeszcze do naszego kraju. U nas to ciągle sport niszowy, przez wiele osób niesłusznie uważany za snobistyczny i drogi.

– Jest nieprawdopodobnie złożony – mówi Piotr Person. – Liczba czynników wpływających na ostateczny rezultat jest wprost niewyobrażalna. Boisko piłkarskie to przy polu golfowym przewidywalne do bólu laboratorium.

– Udane uderzenie się czuje, słychać je – dodaje Wojciech Kurkiewicz. – Od tego można się uzależnić, a jeśli jeszcze piłka ląduje tam, gdzie powinna, satysfakcja jest ogromna. Najlepiej samemu spróbować! W golfie jesteśmy zdani tylko na siebie, musimy nauczyć się dyscypliny i tolerancji dla własnych słabości, pokory. I powinniśmy umieć zapomnieć o nieudanym zagraniu, co nigdy nie jest łatwe, i skupić się na następnym. Umiejętność koncentracji też jest bardzo istotna. Ja sam, mimo iż gram 5 lat, ciągle określam siebie jako początkującego amatora. Zresztą dopiero w tym roku zdobyłem „zieloną kartę”, więc jeszcze wiele przede mną.

– Często zarzuca się golfowi brak dynamiki – oburza się Piotr Person. – Nic bardziej mylnego! Ona tam jest – w głowie każdego z zawodników. Cztery godziny gry to bardzo długo – momenty euforii towarzyszą wtedy chwilom całkowitego załamania. Zupełnie jak w życiu. Ci, którzy mają najmocniejszą psychikę, wygrywają. Tak naprawdę rywalizując z innymi, toczysz walkę z samym sobą.

Golfiarze-projektanci łączcie się!
– Niestety, mam wrażenie, że golf w Polsce, i to nie tylko wśród znajomych architektów, ale w ogóle, nie jest zbyt popularny – zauważa Wojciech Kurkiewicz. – Kiedy wracałem z Irlandii, myślałem nawet o pozbyciu się kijów. Nie przypuszczałem, że będę jeszcze grać. Na szczęście tego nie zrobiłem. A przyszły sezon na pewno potraktuję poważniej. Będę grał częściej i postaram się obniżyć swój handicap (śmiech).

– Przed turniejem w Konopiskach znałam trzech grających w golfa architektów – mówi Agnieszka Kmit. – Dzięki turniejowi mam już większą grupę znajomych. Golf to gra towarzyska. Na każdym turnieju poznaję nowe osoby, które się nią pasjonują.

– Obawiam się, że nie jest specjalnie popularny wśród architektów – stwierdza Piotr Person. – Niech dowodem będzie fakt, że podczas gdy my rywalizujemy w I Mistrzostwach Polski Architektów, adwokaci organizują już trzynaste. Czas to zmienić!

– Golf nie wymaga wielkiej kondycji fizycznej, chociaż bez wątpienia się ona przydaje – mówi Agnieszka Kmit. – Naukę można rozpocząć w każdym wieku i cieszyć się grą do późnej starości. To jedna z niewielu dyscyplin, w których wnuczek może grać razem z dziadkiem na równym poziomie. Jeden z najlepszych polskich golfistów opowiadał kiedyś jak będąc w Stanach na turnieju przydzielono go do flightu razem z 13-latkiem i 70-latkiem. I obydwaj go ograli.

Za rok, w tym miejscu
– Atmosfera była świetna. – opowiada Piotr Person. – Grałem razem z młodym warszawskim architektem Rafałem Zambrzyckim i startującym poza konkurencją Mariuszem Czerkawskim. On chyba już definitywnie porzucił hokeja dla golfa i błyskawicznie robi postępy.

– W Konopiskach było super, piękna pogoda, przepiękne pole – wylicza Wojciech Kurkiewicz. – Nam amatorom przeszkadzał trochę pośpiech wynikający z tego, że równocześnie rozgrywany był inny turniej i musieliśmy często przepuszczać zawodowych graczy. Ale i tak bawiliśmy się doskonale. No i okazało się, że jednak architekci w Polsce grają w golfa! Na pewno przyjadę na następny turniej i mam nadzieję uzyskać dobry wynik, tym razem w kategorii brutto!

– Atmosfera w Konopiskach? – uśmiecha się Agnieszka Kmit. – Jak zwykle doskonała. Zresztą moim zdaniem jest taka wszędzie, gdzie gra się w golfa.


Wyniki turnieju

Klasyfikacja Strokeplay Brutto
1. Piotr Person – wynik 94
2. Radosław Kuterek – wynik 99
3. Rafał Zambrzycki – wynik 102
4. Mirosław Jednacz – wynik 128
5. Maciej Mirski – wynik 143

Klasyfikacja Stableford Netto
1. Wojciech Kurkiewicz – wynik 47
2. Radosław Sojka – wynik 45
3. Agnieszka Kmit – wynik 43
4. Jarosław Włodarczyk – wynik 39
5. Radosław Kuterek – wynik 38

Wyniki konkursu patowania Akademii Golfa
1. Marek Mirski
2. Łukasz Obliński
3. Marcin Susuł

 


ĆWICZENIA W RAMACH AKADEMII GOLFA DLA ARCHITEKTÓW

CZOŁOWI ZAWODNICY I MISTRZOSTW ARCHITEKTÓW W GOLFIE – AGNIESZKA KMIT (DRUGA Z PRAWEJ), PIOTR PERSON (CZWARTY Z PRAWEJ).

 

 

Zapraszamy do bezpłatnego pobierania wydanych dotychczas numerów
Zawodu:Architekt w wersji PDF

 

> polecamy: artykuły on-line

> strona główna Z:A

 

 

 


Copyright © 2004-2018 Izba Architektów RP. Wszelkie prawa zastrzeżone.  |  Zarządzanie serwisem i custom publishing: Oria Media.