| |
Każdą rozmowę zaczynaliśmy od pytania czy inwestor i architekt powinni konsultować się z ludźmi świata sportu podczas projektowania obiektów. Przeważała opinia, że tak, bowiem to właśnie zawodnicy będą z nich najczęściej korzystać, a po latach występowania na najróżniejszych arenach mają doświadczenia i interesującą wiedzę związaną z ich potrzebami oraz funkcjonalnością. W dodatku nie tylko w czasie zawodów, ale i podczas treningów.
O wielofunkcyjności...
– Często występujemy w halach przeznaczonych dla gier zespołowych, gdzie w małej szatni są dwie kabiny prysznicowe i jedna ubikacja – mówi Bożena Karkut. – Bywa, że dwie drużyny niemalże walczą o łazienkę i toalety. Proszę sprawdzić jak wygląda sytuacja, gdy rozgrywany jest turniej...
Receptę na rozwiązanie problemu zaproponował Marcin Gortat. Koszykarz opowiada, że w USA menadżer lub dyrektor klubu współdecydują o rozplanowaniu projektowanej hali lub ośrodka treningowego. Klubowi włodarze zbierają także od poszczególnych trenerów informacje pomagające choćby sprowadzić odpowiednie przyrządy do siłowni, czy łóżka do klubowego centrum, dopasowane dla konkretnych koszykarzy. – Nie da się zbudować hali dla koszykarzy, siatkarzy, piłkarzy ręcznych jednocześnie. Do tego na koncerty i inne podobne imprezy. Hala powinna powstać dla jednej, najwyżej dwóch dyscyplin – konkluduje zawodnik.
Bardziej scentralizowany sposób postępowania stosowany jest w Polskim Związku Pływackim, który ściśle współpracuje z architektem Czesławem Sokołowskim. – Jest naszym ekspertem jeśli chodzi o obiekty pływackie. Opiniuje budowy obiektów, prowadzi dokumentacje. Często pyta mnie o zdanie jak dany problem został rozwiązany w obiektach zagranicznych – opowiada trener pływania Paweł Słomiński.
O formie i funkcji...
Obiekt sportowy musi być zarówno estetyczny, jak i funkcjonalny. Koszykarka Daria Mieloszyńska nie ma wątpliwości: – Im lepsze są warunki, w których wykonuje się pracę, tym lepsze jej efekty.
Bogdan Wenta: – Ważna jest funkcjonalność: strefy przebywania kibiców i sportowców oraz drogi poruszania się wewnątrz hali, zwłaszcza możliwość szybkiego przejścia na boisko.
Z zagadnieniem estetyki, ale po części także funkcji, łączy się gra kolorów. Odpowiednio zestawiona powinna wprowadzać nie tylko sportowców, ale i widzów w nastrój meczu, widowiska. Paweł Słomiński: – Nagromadzenie emocji, stresu związanego ze startem i rywalizacją jest tak wielkie, że każdy element, który pomoże go zniwelować, jest potrzebny.
– Hala powinna robić „wielkie wrażenie”, być agresywna w wyglądzie, żeby przychodzili do niej kibice, zaś architektura – związana z danym regionem kraju – uważa Marcin Gortat.
– Widać różnicę dyscypliny – uśmiecha się Piotr Gruszka. – Dla siatkarzy ważne jest, by piłka się „nie gubiła” na tle ścian i sufitu. Tak jest na przykład w Jastrzębiu Zdroju, gdzie hala pomalowana jest w kolorach żółtym i zielonym. Tymczasem piłka jest żółto-niebieska. To sprawia, że kolory „łączą się”, co utrudnia nam obserwowanie piłki i precyzyjne zagrywanie. Najlepiej, gdy wnętrze jest jasne, ale w szarościach, co zapewnia lepszą widoczność na boisku. Na przykład w Atlas Arenie w Łodzi palety jasne i szare są ułożone naprzemiennie. Na ich tle bardzo dobrze widać piłkę. Świetne warunki do gry są także w Bełchatowie, Kędzierzynie-Koźlu i Bydgoszczy.
Coraz częściej kolorystyka zyskuje też dodatkowe przeznaczenie. – Byłem kiedyś na małym stadionie w Barakaldo w Kraju Basków – wspomina Jan Urban. – Różnokolorowe krzesełka dawały wrażenie, przy braku kompletu widzów, że kibiców jest znacznie więcej niż w rzeczywistości. Ten pomysł przeniesiony został także na inne stadiony.
Tomasz Frankowski: – Na kolorystykę zwykle nie zwracam uwagi, ale jest jeden wyjątek. Allianz Arena w Monachium robi na mnie wyjątkowe wrażenie, gdy świeci na czerwono podczas meczu Bayernu, natomiast na niebiesko podczas gry zespołu TSV.
Tomasz Wlezień
 |
Paweł Słomiński
Pływanie: trener. Wiceprezes do spraw szkoleniowych Polskiego Związku Pływackiego oraz trener reprezentacji Polski. Doprowadził Otylię Jędrzejczak do tytułów mistrzyni i wicemistrzyni olimpijskiej oraz wielu medali Mistrzostw Świata i Europy. Ze względu na brak polskiej bazy większość obozów szkoleniowych organizuje za granicą. |
 |
Jan Urban
Piłka nożna: zawodnik i trener. W barwach Górnika Zabrze – trzykrotny mistrz Polski. W latach 90. gwiazda ligi hiszpańskiej. W Madrycie w jednym meczu strzelił Realowi 3 bramki. Na Półwyspie Iberyjskim spędził niemal 20 lat. Prowadził grupy młodzieżowe zespołu Osasuny Pampeluna oraz pierwszą drużynę Legii Warszawa.. |
 |
Daria Mieloszyńska
Koszykówka: zawodniczka. Skrzydłowa reprezentacji Polski oraz zespołu Lotos Gdynia, do którego przeszła niedawno z CCC Polkowice. W latach 2004-2007 studiowała i grała w USA na uczelni University of Texas. Poznała także akademickie obiekty. Jej ówczesny klub Texas Longhorns dysponuje halą na 16 tysięcy miejsc. |
 |
Bogdan Wenta
Piłka ręczna: zawodnik i trener. Grał w czołowych klubach świata. Jego zdjęcie – jako jedynego Polaka – wisi w gablocie sławy muzeum FC Barcelona. Trener polskiej reprezentacji mężczyzn, z którą zdobył dwa medale MŚ, piąte miejsce na IO w Pekinie. Obecnie z sukcesami prowadzi także drużynę Vive Targi Kielce. |
 |
Tomasz Frankowski
Piłka nożna: zawodnik. Jeden z najbardziej znanych obecnie polskich napastników. W ekstraklasie zdobył ponad 130 bramek, w reprezentacji – 10. Gra w Jagiellonii Białystok, ale reprezentował też m.in. Wisłę Kraków, RC Strasburg (Francja), Nagoya Grampus Eight (Japonia), Chicago Fire (USA), a także kluby z Hiszpanii i Anglii. |
 |
Bożena Karkut
Piłka ręczna: zawodniczka i trenerka. Wraz z Hypo Niderösterreich Wiedeń dwukrotnie zdobyła Puchar Champions Leaque.
Była najlepszą strzelczynią Mistrzostw Świata w Seulu 1990 r., wybrana najlepszą prawoskrzydłową świata. Od 2000 roku prowadzi zespół piłkarek ręcznych Zagłębia Lubin. |
 |
Marcin Gortat
Koszykówka: zawodnik. Trzeci Polak w najwspanialszej koszykarskiej lidze świata – NBA. Ze swoim klubem Orlando Magic awansował nawet do wielkiego finału tych rozgrywek. Amerykańskie hale i ośrodki treningowe poznaje od 2007 roku. Wcześniej występował w niemieckim Rhein-Energie Kolonia. |
 |
Piotr Gruszka
Siatkówka: zawodnik. Wybitny atakujący i przyjmujący. W reprezentacji Polski występuje od 15 lat, mając w dorobku już ponad 350 meczów. Lista jego sukcesów jest długa. Wymienimy kilka: najlepszy atakujący Mistrzostw Europy w 2003 r., wicemistrz świata w 2006 r., najlepszy zawodnik ME w 2009 r., w których zdobył z drużyną złoty medal. |
Dalsza część artykułu: dostępna w wersji drukowanej Z:A oraz w pliku PDF Z:A_04/2010
|