Premiera Z:A nastąpiła: 19.11.2007, ostatnia aktualizacja serwisu www: 15.02.2011


Reklama

 
 

 

 

Ewolucja projektu biurka

Artykuł 
opublikowany 
w Z:A_03_2010 

 

Artykuły on-line

 

Historia wyposażenia gabinetów i biur sięga daleko w przeszłość. Jednak w ostatnich dziesięcioleciach można zaobserwować w tej dziedzinie nieznane dotychczas przyspieszenie. Najpierw mieliśmy do czynienia z erą standaryzacji, później – ergonomii i projektów mających ułatwiać mobilność pracowników i ich wzajemne relacje. To zaś wymusiło ewolucję kształtów biurek.

 

 

 

 

Pierwsze meble, jakie odkryto, powstały już w neolicie, pierwsze krzesła – w Egipcie, a pierwowzory gabinetów – w starożytnej Grecji i Rzymie. Znane nam biuro narodziło się wraz z rewolucją przemysłową i kapitalizmem w XIX w. Coraz większa rola wymiany informacji, korespondencji i księgowości, a nawet prapoczątków reklamy i marketingu posadziła pracowników przy biurkach, na drewnianych stołkach. Od tego czasu zaszło wiele zmian w zakresie projektowania biur i biurek.

Najpierw dizajn
W latach 40. po II wojnie światowej kraje Europy przyjęły standard dokumentów DIN. Rozmiar A4, który w związku z tym został wprowadzony, wymusił dostosowanie biurek oraz miejsc do archiwizacji dokumentów. W biurach najważniejsza w tym czasie była hierarchia. Biurko służyło kadrze menadżerskiej do budowania prestiżu, a maszynistkom – do pisania tekstu pod dyktando przełożonego. Biurko szefa było rozłożyste, ciężkie, niemal monumentalne i zintegrowane z kontenerem, szafkami a biurko sekretarki wąskie – przecież miała się na nim zmieścić jedynie maszyna do pisania i kilka dokumentów.

W latach 50. standaryzacja umeblowania doprowadziła do promowania modułowości. Łączono pojedyncze elementy meblowe w celu stworzenia przestrzeni roboczej, która wzmagała wydajność. Trzeba jednak zaznaczyć, że wygoda użytkownika nie była wówczas głównym wyznacznikiem w pracy projektantów. Najważniejszy był dizajn.

 

 

Teraz człowiek
Gdy powstała potrzeba odpowiedzi na pytanie jak zminimalizować lub wyeliminować negatywne skutki oddziaływania naszego otoczenia w sensie fizycznym i psychicznym, pojawiła się nauka zwana ergonomią. Jej prekursorem był Polak, profesor Wojciech Bogumił Jastrzębowski, który w 1857 r. jako pierwszy na świecie użył tego pojęcia. Wykorzystując wiedzę o możliwościach psychofizycznych użytkownika nauka ta pomaga odpowiednio projektować i korygować wyroby użytkowe oraz organizować miejsce pracy w celu zapewnienia odpowiedniej wydajności, komfortu, bezpieczeństwa i satysfakcji z pracy. Im bardziej środowisko pracy będzie ergonomiczne, tym mocniej będzie odczuwana poprawa samopoczucia, zdrowia i efektywności pracy.

Wzrost znaczenia ergonomii w biurze rozpoczął się w latach 60. XX wieku, jednak rozpędu nabrał dopiero w następnym dziesięcioleciu. Wtedy zaczęły zmieniać się wyposażenie i aranżacja biura. Badania nad wpływem siedzącego trybu pracy na ludzkie zdrowie wymusiły zmiany w podejściu projektantów. Dizajnerzy rozpoczęli poszukiwania nowych form i rozwiązań, które zniwelowałyby szkodliwy wpływ siedzenia – tej tak nienaturalnej dla naszych organizmów pozycji ciała. Aby ułatwić pisanie na maszynie, opracowywano różne stojaki i podpórki pod nogi, lędźwia czy regulację wysokości biurka. Wszystko w celu utrzymania wyprostowanej pozycji pleców i zapobiegania bólom karku. Wtedy popularne stały się biura otwarte, w których pracownik jest mobilny i ma możliwość ruchu.

 

Praca – mobilność i spotkania
Począwszy od lat 80. coraz ważniejszą rolę w pracy człowieka zaczął pełnić komputer. U zarania rewolucji technologicznej urządzenia te zajmowały jednak na biurku mnóstwo miejsca, co doprowadziło do opracowania zupełnie nowego wymiaru przestrzeni roboczej. Wzrosła rola dostawek, półek, dodatkowych stolików, czy platform pod monitor. Przykładowo seria biurek o nazwie Amfi realizowała koncepcję integracji biurka, komputera i akcesoriów komputerowych tak dalece, że nawet wygląd mebli i sprzętu komputerowego był podobny. Meble te umożliwiały zmiany kąta nachylenia poszczególnych elementów blatu.

W latach 90. w biurach elastycznych, kreatywnych coraz częściej stosowano model pracy grupowej i zespołowej, co oznaczało wzrost znaczenia przestrzeni przeznaczonej na spotkania. Wówczas biurka straciły na przykład elementy przednie i boczne. Umożliwiło to usytuowanie dodatkowych nadstawek w dowolnym miejscu. Utworzono wewnętrzne zakrzywienia wokół miejsca na klawiaturę, co z kolei pozwalało na siedzenie lub stanie w niewielkiej odległości od stołu.

W ostatnim dziesięcioleciu XX wieku ergonomia przestała się mieścić tylko w kategoriach dobrego samopoczucia fizycznego, lecz zaczęto ją wiązać także z korzystnym samopoczuciem psychicznym. Seria mebli Tangent to idealny przykład jak dużą uwagę można przywiązywać do mobilności. Biurka te nie posiadały żadnych prostych krawędzi a zamiast tego – łącząc zakrzywione powierzchnie różnego kształtu i wielkości – można z nich było stworzyć obszar roboczy, promujący elastyczną i mobilną pracę. Stoły miały możliwość regulacji wysokości blatów. W zależności od fizjologii pracownika i jego potrzeb, mógł on wygodnie dopasować wysokość stanowiska pracy oraz spotkać się przy nim ze współpracownikami.

 

Jakie biurko?
Wszystkie te zmiany związane były z realizacją jednej podstawowej zasady – meble są dla ludzi, a nie ludzie dla mebli. Pod koniec lat 90. praca w pozycji stojącej stała się wyraźną tendencją. Odkryto wtedy zalety biurka z elektryczną regulacją wysokości do pracy siedzącej, stojącej i stojąco-siedzącej. Wprowadzenie na rynek pierwszego takiego biurka przez firmę Martela zostało poprzedzone dokładnymi badaniami laboratoryjnymi przeprowadzonymi przez Regionalny Instytut Higieny Pracy w Kuopio oraz Uniwersytet Kuopio w Finlandii. Zwrócono uwagę na to, iż użytkownik monitora ekranowego zazwyczaj narzeka na dyskomfort pleców, przedramion, ramion i karku oraz niekiedy nóg. Celem tego badania było przetestowanie ergonomii i możliwości wykorzystania regulowanego elektrycznie biurka poprzez porównanie:
wysiłku mięśniowo-szkieletowego,
- postrzeganego poziomu aktywności i koncentracji,
- wydajności pracy podczas pracy przy biurku elektrycznym i tradycyjnym.
W wyniku przeprowadzonych testów otrzymano następujące wyniki:
- wzmożona aktywność mięśni prawych typu trapezius i lewych typu extensor digitorum communis,
- wydłużenie obu nadgarstków,
- postrzegane zmęczenie przedramion było niższe, gdy osoby badane pracowały przy biurkach typu sit&stand. Natomiast wydajność pracy była o 10% wyższa, gdy badani pracowali przy biurkach elektrycznych.

 

Małe jest piękne!
Dawniej symbolem zawodowego statusu były tytuły w pracy biurowej. To właśnie ze statusem ściśle związane były meble i ich rozmiary. Dzisiaj nacisk kładzie się na zapewnianie odpowiedniego przebiegu pracy, przekazywanie informacji wśród pracowników i udzielanie im pomocy w poruszaniu się w obrębie środowiska permanentnych zmian. W nowym tysiącleciu rozwój technologiczny promuje mobilność pracy. Z drugiej strony, odkąd komputer stał się powszechnym narzędziem, zdolność do pracy ucierpiała ze względu na zwiększone problemy zdrowotne układu mięśniowo-szkieletowego.

Obecnie okazuje się, że ze względu na minimalizację sprzętu, wzrost znaczenia spotkań, a także ochronę środowiska, w wielu przypadkach pracownik nie potrzebuje już dużego blatu. Do pracy z notebookiem, do wymiany informacji, do współpracy z kolegami wystarczy małe, jednak w pełni ergonomiczne biurko. A jak będą wyglądać meble przyszłości? Na jakim sprzęcie będziemy pracować za 10, 20, 30 lat? Odpowiedź na to pytanie stanowi wyzwanie dla projektantów, którzy muszą pogodzić swoje wizje z przemianami technologicznymi, organizacyjnymi i demograficznymi. Czy, kiedy i w jakim stopniu tradycyjne biurowce i biura zostaną uznane za przestarzałe i co zostanie zaproponowane w zamian? Być może doczekamy się wkrótce innowacyjnej koncepcji organizacji miejsc pracy a wtedy stare, dobre biurko przestanie być dla biura warunkiem sine qua non...?

Dagmara Szwaj

Artykuły on-line
 



© Oria Media. Wszelkie prawa zastrzeżone.