Premiera Z:A nastąpiła: 19.11.2007, ostatnia aktualizacja serwisu www: 15.02.2011


Reklama

 
 

 

 

Trzy strony dizajnu

Artykuł   
opublikowany   
w Z:A_06_2009 


Artykuły on-line

 

Zdaniem Jariego Inkinena, fińskiego projektanta, biorącego udział w drugiej edycji seminariów „Świadome wnętrze”, w branży wzornictwa przemysłowego i architektury wnętrz bardzo istotnym pojęciem jest reputacja. Należy ją jednak dodatkowo rozdzielić jeszcze na usługi, środowisko i produkt. Spośród tych trzech elementów jeden zawsze jest wiodący, ale firma, której zależy
na dobrej reputacji, nie może zapominać także o pozostałych.

 

 

 

Prawosławna katedra Uspenski była w momencie powstania
architektonicznie niezrozumiała dla Finów

 

Zależność usługi-środowisko-produkt Inkinen zobrazował posługując się przykładami. Najpierw mówił o restauracji – jeżeli produkt (a więc smak serwowanych dań) jest w niej zadowalający, a obsługa i otoczenie minimum średnie to i tak każdy smakosz do takiego lokalu powróci. Jeżeli jednak otoczenie będzie wspaniałe, obsługa średnia a produkt poniżej krytyki to z pewnością skończy się na jednej wizycie.

Potem za przykład posłużył mu hotel – saty-sfakcjonujące otoczenie i obsługa przeważnie sprawiają, że sam hotel jako produkt nie ma już tak dużego znaczenia. Wreszcie bank, gdzie jest średnia obsługa, produkt zaprezentowany został w sposób skomplikowany i dodatkowo wystrój wnętrz jest mało atrakcyjny, na pewno nie może liczyć na wielu klientów pragnących ulokować tam swoje oszczędności.

Dlatego zanim zacznie się projektować wnętrze, należy ustalić jakie są główne cele działalności przedsiębiorstwa (jaki będzie produkt i usługi), porównać te cele z oczekiwaniami klientów i dopiero wtedy przystępować do pracy. Tylko w takim przypadku biuro projektowe ma szansę na stworzenie wartości dodanej, wnętrza ciekawego i wpisującego się w wymagania klienta. W dalszej części wykładu fiński projektant przyglądał się dizajnowi z trzech perspektyw: tradycji, natury i marki.

Kolor władzy, kolor świętości
Zależność dizajnu i tradycji Jari Inkinen zobrazował posługując się przykładem helsińskiej katedry Uspenski, która w momencie powstania była dla mieszkańców Finlandii architektonicznie niezrozumiała. Dlaczego? Katedra powstała na początku XIX wieku, kiedy kraj Finów stał się częścią Rosji. Car postawił katedrę w ważnym punkcie Helsinek, aby pokazać swoją siłę. Dodatkowo jako budulca użył czerwonej cegły, potem z takiego samego materiału zaczęto budować obiekty wojskowe dla carskiej armii.


Drewniane elewacje Finowie zaczęli malować na kolor
czerwony, aby nawet niewielkim budynkom dodać znaczenia


Biel to kolor odzwierciedlający naturę skandynawskiego
kraju i główna barwa używana w architekturze fińskiej

 

Ludzie przeważnie przyjmują architekturę taką jaką ją widzą, bez zrozumienia idei. W początkach XIX wieku architektura fińska opierała się na neoklasycyzmie szwedzkim, który był stylem zupełnie innym niż ten „przywieziony” przez Rosjan. Nowe ceglane budynki sprawiły, że kolor czerwony stał się w oczach Finów symbolem siły i władzy. W ich kraju cegła była jednak materiałem drogim i trudno dostępnym, a budynki w 99,99% wznoszono z drewna. Poradzono sobie z tym „problemem” – i elewacje budynków, którym chciano dodać prestiżu zaczęto... malować ceglasto-czerwoną farbą. Dzisiaj jednak tamte dawne pobudki zostały zapomniane i wiele osób nie rozumie już dlaczego tak robiono.
Kolejnym przykładem tradycyjnego wykorzystania koloru jest barwa niebieska w Grecji. W kraju na Półwyspie Bałkańskim oznacza on świętość i ochronę. Dlatego kopuły obiektów sakralnych oraz framugi okien maluje się tam na niebiesko, co ma ochronić przed diabłem. I z racji dużej częstotliwości stosowania kolor trafił do architektury, jednak nikt nie zastanawiał się już potem, co symbolizuje.
Do dziś przestrzeń bytowania ludzi pełna jest takich tradycyjnych elementów – stosowanych bez znajomości przyczyn ich wykorzystywania, jedynym powodem jest tradycja, fakt, że robiło się tak od dawna.

Jaki kraj, taki dizajn
Mówiąc o związkach dizajnu i natury Inkinen przywołał moment, kiedy zaczął projektować swoje pierwsze obiekty w krajach Europy Wschodniej. Zastanawiał się wówczas w jaki sposób wykorzystywać różne symbole i znaki, aby dane miejsce stało się przyjemniejsze. I od razu zaobserwował ciekawe zjawisko – osoby wychowane w różnych krajach i kulturach inaczej odbierały te same elementy. Doszedł do wniosku, że właśnie od środowiska wychowania zależy to, w jakim otoczeniu człowiek potem czuje się dobrze.

Do zilustrowania swojej tezy posłużył się przykładem fińskiego pejzażu, którym najczęściej jest zaśnieżona przestrzeń z dominującą bielą. Kolor ten jest odzwierciedleniem natury skandynawskiego kraju i główną barwą używaną w architekturze fińskiej. Taki stan rzeczy, jak się okazało, niezmiernie dziwi projektantów z innych rejonów świata. Na przykład kalifornijski kolega Inkinena nie potrafił zrozumieć jak można tak często stosować biel – dla niego może ona jedynie stanowić dodatek do żywszych kolorów. Z pewnością gdyby Amerykanin odwiedził surowe, białe wnętrze nowoczesnego kościoła w Finlandii zapytałby dlaczego nie został do końca pomalowany. Zapytałby, ponieważ jest przyzwyczajony do pracy i życia w kolorowym otoczeniu.

Domek ery kosmicznej
Produkt będący efektem ciekawego pomysłu musi być też zdaniem fińskiego projektanta wprowadzony w odpowiednim czasie a ludzie pracujący nad wprowadzaniem produktu powinni wiedzieć jak kierować tym procesem.

Jako przykład nie do końca wykorzystanego związku dizajnu i marki posłużył Inkinenowi projekt Futuro House Mattiego Suuronena przypominający z wyglądu talerz UFO. Suuronen w 1967 roku otrzymał zlecenie na zaprojektowanie domków letniskowych, które można byłoby stawiać w trudno dostępnych miejscach. Takich, gdzie ciężko dotrzeć pojazdem. Projektant wymyślił więc okrągły, plastikowy domek letniskowy z okrągłymi oknami przypominający spodek kosmitów.

Prototyp ważący ok. 2 ton postawiono nad jeziorem. Lekkimi, łatwymi w transporcie domkami szybko zainteresowały się media. Produkcja ruszyła w różnych rejonach świata. W tym czasie Finlandia znajdowała się w momencie przełomowym – przechodziła z gospodarczego stylu życia na przemysłowy i także dlatego wynalazek znalazł uznanie społeczeństwa. Brzegi kilkuset tysięcy fińskich jezior pokryły się „ufopodobnymi” domkami letniskowymi. Futuro House był jednym z najprostszych sposobów na realizację marzenia posiadania własnego miejsca letniego wypoczynku. Domek w 1968 roku został pokazany na wystawie w Londynie. Wtedy Amerykanie i Brytyjczycy stwierdzili, że chyba tylko Finowie wiedzą, o co w tym projekcie chodzi? Ich spojrzenie zmieniło się, gdy w chwili rozpoczęcia misji Apollo 11, zakończonej pierwszym lądowaniem ludzi na Księżycu, w piśmie New York Times pojawił się artykuł rozpatrujący przyszłość budownictwa, w którym dywagowano też na temat ewentualnej możliwości rozwoju domków Suuronena. Wielu bogatych ludzi zaczęło wówczas kupować domki i umieszczać je w nietypowych miejscach.


W 1967 roku Matti Suuronen otrzymał zlecenie na wykonanie domków letniskowych, które można byłoby stawiać w trudno dostępnych miejscach – tak powstał Futuro House, domek w kształcie UFO

 

Niewykorzystane UFO
W ten sposób Futuro House szybko stał się ikoną. Wtedy zorientowano się, że wartość tego budynku to również jego marka i zaczęto posługiwać się nią celowo. Przykładem może być otwarcie przez jeden z nowozelandzkich banków oddziału właśnie w Futuro House. Wreszcie „spodek” stał się obiektem naprawdę modnym i pożądanym przez odbiorców. Dość powiedzieć, że został wykorzystany przez biznes porno. Jako produkt okazał się wielkim sukcesem – stworzono nawet znaczek pocztowy z jego wizerunkiem. Był to jeden z pierwszych fińskich produktów, który odniósł światowy sukces.

Niestety nie potrafiono w pełni wykorzystać jego potencjału i sprzedawano go zaledwie przez kilka lat. Stało się tak, ponieważ Futuro House został wypuszczony na rynek w niezbyt korzystnym momencie. W roku 1973 z powodu kryzysu paliwowego ceny nieruchomości poszły w górę i sprzedaż domów spadła. Jedynie Związek Radziecki nie odczuł ówczesnego kryzysu zbyt mocno, ponieważ kraj ten posiadał dużo własnych zasobów mineralnych. Wiele tego typu obiektów zostało wykorzystanych w 1980 roku w Moskwie podczas letniej olimpiady, jako miejsca obsługi czy hotelowe.
Ten przykład dobrze pokazuje, że to media i społeczeństwo kreowały wizerunek marki, podczas gdy powinny to być planowane działania firmy. Z tego powodu nie udało się w pełni wykorzystać koniunktury i możliwości pomysłu Suuronena. Wniosek: projektowanie produktu zawsze należy połączyć z odpowiednią promocją marki.

Własne doświadczenia
W charakterze podsumowania Jari Inkinen przywołał kilka przykładów takich udanych połączeń zaczerpniętych z własnej praktyki projektowej.
Przedsiębiorstwo budowlane zleciło pracowni Inkinena zaprojektowanie wnętrz kontenerowych domków letniskowych w taki sposób, aby stały się bardziej atrakcyjne dla klientów. Projektanci założyli, że wyposażą domki w meble inspirowane projektami Alvara Aalto, bardzo znanego w Finlandii. Wyzwaniem okazało się odpowiednie zwymiarowanie mebli, zapewnienie im wysokiej jakości i uzyskanie atrakcyjnej ceny. Produkcji wyposażenia podjęła się firma Artek kojarzona z bardzo wysoką jakością wykonania. Dzięki temu udało się w bardzo interesujący sposób zaprojektować funkcjonalną przestrzeń, co przełożyło się na pozytywne postrzeganie tych domków przez gości. Odpowiedni image i interesujący dizajn wnętrz sprawiły zmianę podejścia klientów i obiekty stały się popularne. Ludzie, którzy je nabywali, otrzymywali również niebanalnie zaprojektowane wnętrza, które postrzegali jako wartość dodaną. Tak więc kilka marek dodało wartości ostatecznemu produktowi.

Drugi przykład, którym posłużył się Inkinen, dotyczył wyposażenia miejsc spotkań w Finlandii w momencie, gdy Finowie przewodzili Unii Europejskiej. Całkowita powierzchnia projektu wynosiła 300 tys. m2. Posiedzenia odbywały się w różnych miejscach kraju i wymagały dużego zaplecza logistycznego, ponieważ za każdym razem trzeba było przewozić meble pomiędzy lokalizacjami.

Jedna z takich konferencji gościła 1800 osób. Zadaniem postawionym przed biurem projektowym Inkinena było stworzenie krzesła, na którym dobrze czuliby się goście o różnym wzroście (od ok. 1,5 m do 2 m). Żadna z osób biorących udział w spotkaniu nie mogła czuć się niekomfortowo. Termin realizacji zlecenia był krótki, firma fińskiego projektanta miała zaledwie 8 tygodni. Jednak zadanie było bardzo ciekawe. W jego realizacji pomogła firma Martela – dzięki czemu osiągnięto wysoką jakość produktu. Projekt okazał się wielkim sukcesem, a krzesła wykorzystano później także podczas konkursu piosenki Eurowizji.

Dagmara Szwaj

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Artykuły on-line

 



Z:A do pobrania Z:A do pobrania

© Oria Media. Wszelkie prawa zastrzeżone.