Premiera Z:A nastąpiła: 19.11.2007, ostatnia aktualizacja serwisu www: 15.02.2011


Reklama

 
 
 

 

Przynależność do samorządów zawodowych

 

Artykuł 
opublikowany 
w Z:A_01_2009 

 

Artykuły on-line

 

12 stycznia 2009 roku Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego przepisy 20 ustaw, które przewidują obowiązkową przynależność do samorządów zawodowych. Wśród profesji, zaliczanych do zawodów zaufania publicznego, będących pod opieką swoich izb, znajdują się między innymi architekci.

 

 

 

 

 

W związku z poselskim projektem ustawy o zmianie Konstytucji Izba Architektów Rzeczypospolitej Polskiej skierowała do Marszałka Sejmu RP, Bronisława Komorowskiego, oficjalny list. Zawarte w nim stanowisko samorządu zawodowego architektów dotyczy proponowanego wprowadzenia dobrowolnej przynależności do izb i państwowej kontroli nad uzyskiwaniem uprawnień. O komentarz poprosiliśmy członków Krajowej Rady Izby Architektów.

Piotr Rożen, wiceprezes KRIA ds. legislacji:
Żyjemy w państwie demokratycznym, a jednym z podstawowych założeń demokracji jest zasada subsydiarności, czyli przeniesienie kompetencji na możliwie najniższy poziom i podejmowanie decyzji na szczeblu możliwie najbliższym obywatelom. Idea społeczeństwa obywatelskiego sprowadza się do tego, by aktywność państwa, jego instytucji i organów mogła zostać ograniczona w możliwie jak największy sposób. Dotyczy to sfer, w których równie wydajne i skuteczne może być działanie obywateli i grup społecznych. Taką rolę spełnia Izba Architektów. Proponowana zmiana konstytucji, wprowadziłaby dobrowolną przynależność do samorządów zawodowych. Tym samym pozbawiłaby ich podstawowych instrumentów służących wypełnianiu przez nie misji publicznej. Ową misją jest nadzór nad należytym wykonywaniem zawodów zaufania publicznego, co samorządy czynią obecnie w imieniu państwa. Kontrola nad osobami nie zrzeszonymi byłaby niemożliwa i doprowadziłaby do chaosu i kompletnej samowoli w kształtowaniu przestrzeni publicznej.

Waldemar Jasiewicz, sekretarz Izby Architektów:
Zrzeszanie się obywateli i powoływanie do życia samorządów, w tym samorządów zawodowych, takich jak Izba Architektów, jest kompletnym wyręczeniem zadań organów administracyjnych państwa i tej części jego budżetu. Koszty przeprowadzenia egzaminów, szkoleń, czy całej dokumentacji wymaganej przez Unię Europejską np. przy usługach transgranicznych finansowane są ze środków Izby. Pochodzą one głównie ze składek członkowskich. Samorząd zawodowy architektów nie pobiera od państwa żadnych dotacji i tym samym posiada dużą niezależność od rządu będąc organizacją społecznie autonomiczną. Wszelka działalność związana z warunkami wykonywania zawodu architekta jest przeprowadzana w ramach struktur własnych Izby, przez jej organy. Zniesienie obowiązkowej przynależności do samorządu oznaczałoby potrzebę zatrudnienia setek urzędników, którzy, na terenie całego kraju, musieliby przejąć obowiązki należące w tej chwili do Izby Architektów. Oddanie tej roli pracownikom administracji z pewnością niekorzystnie odbiłoby się na jakości nadzoru i opieki nad wykonywaniem naszego zawodu, która teraz sprawowana jest przez osoby znające problemy środowiska i wykonujące swoje funkcje z pasją.

Sławomir Żak, Prezes Izby Architektów:
Izba Architektów nie utrudnia w żadnym stopniu dostępu do zawodu. Wszelkie ograniczenia w tym zakresie wprowadza Państwo Polskie. Dzieje się tak w myśl zasady tzw. reglamentacji, czyli ustalanego przez państwo stanu prawnego ograniczającego swobodę wykonywania zawodu. Przepisy tego typu nakłada się zwykle w celu zagwarantowania wysokiej jakości usług, których nienależyte wykonywanie mogłoby doprowadzić do poważnych konsekwencji społecznych. Do takich usług należy praca architektów, która bez wątpienia jest zawodem zaufania publicznego i tym samym wymaga permanentnej kontroli.

Nie tylko nie kłóci się to z prawem do wolności wykonywania zawodu, gwarantowanym przez rozdział 2 Konstytucji RP, lecz po prostu wypełnia wymóg istnienia regulacji dotyczących zawodów zaufania publicznego.
Zależy nam, aby autorzy projektu poselskiego oraz Rzecznik Praw Obywatelskich dostrzegli idee samorządności zawodowej wypełnianą przez poszczególne izby. Samorząd zawodowy architektów nie ogranicza dostępu do zawodu architektom wykształconym i mającym poczucie odpowiedzialności za swoje projekty i za krajobraz, który te projekty kształtują.

Chcemy, by dołączali do nas ludzie młodzi, którym będziemy mogli pomagać świadcząc usługi, takie jak grupowe ubezpieczenie od odpowiedzialności zawodowej, czy analizując w ich imieniu setki projektów legislacyjnych istotnych dla ich pracy. Izba Architektów staje w obronie nie tyle interesów jej członków, co w interesie bezpieczeństwa jakości świadczonych usług na rzecz zamawiających i inwestorów oraz całego społeczeństwa, jako odbiorców architektury żyjących w tworzonej przez architektów przestrzeni publicznej.

 

Izba Architektów w sprawie projektu zmian w Konstytucji

Obecny stan prawny regulujący przynależność do samorządów zawodowych nie jest sprzeczny z art. 17 Konstytucji RP, ani z art. 20 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i jest zgodny z zasadą subsydiarności i ideą społeczeństwa obywatelskiego.

Profesja architekta jest zawodem zaufania publicznego i wymaga tym samym permanentnej kontroli zapobiegającej degradacji przestrzeni publicznej przez nieodpowiedzialne działania i projekty architektoniczne.

Izba Architektów chce napływu do samorządu jak największej liczby osób młodych, wykształconych i odpowiedzialnych.

Izba Architektów nie pobiera od Państwa Polskiego żadnych dotacji, finansując się z własnych składek członkowskich, istotnie odciążając przy tym budżet państwowy.

Izba Architektów wyręcza administrację państwową wykonując wszelkie procedury i zobowiązania wobec Unii Europejskiej we własnym zakresie.

Izba Architektów nie cofnęła nigdy dożywotnio uprawnień do wykonywania zawodu żadnej osobie do niej należącej, natomiast tymczasowe zawieszenie stosuje tylko w wypadku ewidentnych naruszeń prawa i zasad etycznych.

Artykuły on-line
 



© Oria Media. Wszelkie prawa zastrzeżone.